Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10687 miejsce

Jerry Springer Show - karykatura USA?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-02-10 11:12

Niekwestionowany fenomen produkcji telewizyjnej, który śledzą milionowe rzesze fanów na całym świecie, na szklanych ekranach króluje już od 16 lat! Charyzmatyczny prowadzący, kontrowersyjne tematy. Tylko u Jerry'ego! Za darmo, bez hamulców!

Jerry Springer. / Fot. Nrbelex / http://www.flickr.com/photos/nrbelex/439384575/

Patrząc w tył...

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem w telewizji program "Jerry Springer Show", a miałem wtedy około 14 lat, byłem bardzo rozbawiony. Ludzie opowiadali o swoich problemach tak łatwo i z uśmiechem na twarzy, jak gdyby fakt, iż mąż zdradza swoją żonę ze swoim bratem byłby czymś normalnym w Stanach Zjednoczonych. To nic, że matka rzuca krzesłem w syna, bo ten "zrobił dziecko" swojej siostrze. Wrażenia na mnie nie robiło także to, gdy jeden z gości przyznał się do sypiania z własną matką. Cały ten show odbierałem w ramach żartu scenicznego, tak po prostu, dla zgrywy. Pewnie im za to płacą - pomyślałem.
Jednak z biegiem czasu dochodzi się do wniosku, że za skandującą imię prowadzącego program widownią, za śmiechami, za łzami, za wszystkimi historiami zaproszonych do studio gości kryją się prawdziwe tragedie. Niekonieczne zbieżne z tymi, które przedstawiane są w programie. Bo to tylko fabuła. Kryje się za nimi rozpad ludzkiej godności połączony z samo-zatraceniem w wielkim świecie mediów.

Jerry Springer. / Fot. Ben Scicluna / http://www.flickr.com/photos/ben-sci/471321704/

Przed Wami Ósmy Cud Świata!

Kim jest Jerry Springer? Można opisać go przy użyciu wielu synonimów. Jedni nazywają go "człowiekiem - show", drudzy "bożyszczem telewizji". Gerald Norman "Jerry" Springer urodził się 13 lutego 1944 roku w Hampstead w Wielkiej Brytanii. Na swoim koncie ma także karierę polityczną, którą realizował poprzez zarządzanie na stanowisku burmistrza miastem Cincinnati w stanie Ohio (USA). Jednak jego prawdziwa kariera rozpoczęła się w 1991 roku, kiedy to "Jerry Springer Show" (polski tytuł "Potyczki Jerry'ego Springera") ukazał się po raz pierwszy na antenie, od samego początku zdobywając wspaniałe opinie.
- To program, w którym każda prawda jest bardziej realna, niż dotychczas - dla Wiadomości24.pl mówi Iza (nazwisko do wiadomości autora), studentka Uniwersytetu im Adama Mickiewicza. Dodaje również o niespotykanym do tej pory międzynarodowym fenomenie produkcji telewizyjnej, który już od 16 lat zbiera swe żniwa wszędzie tam, gdzie się tylko pojawi.
Dodatkowym atutem programu, jak dodaje, jest aktywnie biorąca uczestnictwo w akcji show publiczność, która za prowadzącym pójdzie w ogień. Jest to ciekawy typ mini-społeczności, która Springera przybrała za swoje bożyszcze, "ósmy cud świata", która skandując głośno jego imię oddaje mu hołd i szacunek. Jest to co prawda dziwne, ale niektórzy Amerykanie wciąż poszukują swojej drogi duchowej. - Obawiam się jednak, że ta droga nie będzie usłana różami - kończy rozmowę Iza.
Czym więc byłby program bez publiczności? Spokojnie, pozostaje nam jeszcze główna atrakcja - zaproszeni do studio goście! Bez nich program ten nie miałby prawa istnieć. A co ciekawsze, chętnych nie brakuje!

Najmłodszy fan Springera. / Fot. abbamouse / http://www.flickr.com/photos/abbamouse/21607894/

Karykatura USA

Schemat zawsze jest ten sam. Na początku Jerry Spirnger zapowiada temat programu. Zazwyczaj jest on związany ze zdradą, prostytucją, czy innymi "ludzkimi tragediami". Pojawia się pierwsza "gwiazda programu". Nicole, lat 19. Prostytutka, która zdradza swojego męża. Chce mu powiedzieć także o tym, że spodziewa się dziecka. Problem tkwi w tym, że dziecko to nie będzie z małżeńskiego łoża. Akcja nabiera tempa, kiedy na scenie pojawia się kochanek Nicole. Zdradzony mąż chwyta za krzesło i ciska nim w kochanka niewiernej żony. Wyzywa go, pluje mu w twarz. Ten drugi nie pozostaje obojętny. Ma przecież wspólne plany z Nicole. Kochają się, a mąż nie będzie stał im na drodze do szczęścia. Ale żeby nie było zbyt łatwo, to do studia wkracza kolejna postać, wprost z antycznego dramatu, aby akcja nabrała jeszcze większych obrotów. Jest to Sarah, która przyznaje się na oczach kilkunastomilionowej publiczności do tego, że jest kochanką męża Nicole i spodziewa się jego dziecka! Skomplikowane?
Taka fabuła, która ma ośmieszać, bulwersować, wstrząsać i zaskakiwać, to chleb powszedni u Springera. Nie są to górnolotne scenariusze, które pisane są pod wpływem "weny twórczej". Są to scenariusze, które będą łatwe i przystępne w odbiorze. Czy jednak są prawdziwe?

Jeden z fanów podczas nagrywania show. / Fot. permanently scatterbrained / http://www.flickr.com/photos/iamagenious/473059646/

Springer: oszust, czy "strażnik prawdy"?

Czy pamiętacie jeden z odcinków "Ostrego Dyżuru", kiedy uczestniczka programu reality show (jakim jest właśnie "Jerry Springer Show"), rzuciła się z dachu budynku po otrzymaniu wiadomości, że będzie miała dziecko z własnym ojcem? Potem, rzecz jasna, okazuje się, że jest to nieprawdą. Matka dziewczyny wymyśliła tą historię na prośbę scenarzystów show. A żeby dodać autentyczności, nie mówiła o niczym swojej córce, która po odkryciu prawdy popełniła samobójstwo.
Podobnie jest i w programie "Jerry Springer Show". Być może nie są to aż tak brutalne przypadki, ale to, co oglądacie w telewizji, to zwykłe kłamstwo. Jak wygląda scenariusz? Jak przyznaje Thomas (użytkownik jednego z amerykańskich forów dotyczących mediów), który pracował przez 2 lata przy produkcji programu, zaproszonym gościom, którzy sami zgłaszają się do udziału w programie, wynajmowany jest luksusowy hotel, opłacony przelot w dwie strony, wyżywienie i wycieczka po Chicago, gdzie program jest nagrywany. Goście poznają swoją rolę dopiero wtedy, kiedy wejdą do studia, aby ich zaskoczenie i autentyczność były bardzo przekonujące. Ze studia wychodzą co prawda upokorzeni przed całą Ameryką Północną, jak i Europą, ale za to z grubszym portfelem.
Co sprawia, że Jerry Springer odniósł wielki sukces? Ludzie uwielbiają podglądać i oceniać cudze życie. Od "Jerry Springer Show" do "Big Brothera", przez inne reality-show, ludzie są żądni informacji o losie innych. Fenomen ten widoczny jest i w internecie. Kiedy spojrzymy na czaty, największą popularnością cieszą się osoby, które mają włączoną kamerkę. Chcemy zobaczyć i dotknąć tego, co nigdy nas nie spotkało. Co nie ma szansy nas spotkać. Pytanie, czy jest to w porządku w stosunku do innych? Myślę, że sumienie będzie tutaj pomocnym doradcą.

Gmach telewizji NBC. / Fot. dbking / http://www.flickr.com/photos/bootbearwdc/1155633650/

Show Must Go On!

Wszyscy znamy piosenkę Queen, w rytm której powtarzamy: - Przedstawienie musi trwać! Bez względu na to, jak nisko upadną ludzie występując w programie Springera, chętnych do udziału w nim nigdy nie zabraknie. Szkoda tylko, że ceną za wspaniały show musi być upokorzenie ludzi i kreowanie fałszywego wizerunku USA - kraju, w którym społeczeństwo jest zepsute od wewnątrz. Dziwki, alkohol, narkotyki, zdrady, bezprawie, rozpacz i ból - czy to jest prawdziwy obraz Stanów Zjednoczonych, który od kilkunastu lat kreuje telewizja NBC, zbijając przy tym fortunę?
Ludzie, którzy występują w tym programie nie są ludźmi. To zdehumanizowane jednostki, które zamiast przypominać normalnego człowieka, nasuwają na myśl obraz karykatury. Karykatury, która pokazuje, jak wiele człowiek jest w stanie zrobić i jak nisko jest w stanie upaść, aby zarobić pieniądze i mieć swoje pięć minut w telewizji.

Logo programu od 2000 roku. / Fot. screen TV

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Basia Pająk
  • Basia Pająk
  • 08.11.2011 16:24

Jest to najgorszy program jaki mogli wymyślić Amerykanie a Polacy to jeszcze puszczają , nie wiem kto przy zdrowych zmysłach może to oglądać żenada !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Once you start watchin', there's just no stoppin'
Your brain shuts down, then your IQ's droppin'

Komentarz został ukrytyrozwiń

nic tam nie jest zmyślone! wy macie chyba coś z głową! masakra. a jak wam się nie podoba to nie oglądajcie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

program Jerry'ego Springera jest super. oglądam go codziennie na Zone Club i uwielbiam w nim wszystko! a najlepszy jest ochroniarz Stive... masakra ;P a wy se gadajcie co chcecie, dla mnie jest zarąbisty i koniec!polecam ;D

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest program, który pokazuje Amerykanów jako podłą tłuszczę bezmyślnie szukającą sensacji i możliwości pognębienia kogoś, kogo im wystawią na scenę (widownia). A sam prowadzący to chyba najgorsza hiena w mediach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Springer to reżyserowany show ze scenariuszem i aktorami naturszczykami to coś co można porównac z amerykańskimi zapasami, też ze scenariuszem,....... ale w Stanach jest show, który swoim charakterem przypomina Springera lecz jest w 100% autentyczny, polska TV nie emituje tego programu to "Gerardo Rivera Show" - byłem , żyłem , widziałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też widziałem kilka odcinków i:
1) Według mnie to są zmyślone historie
2) Jest to równie "naturalne" jak te wykrzywione gęby krzyczące "nunca", "nada" itd. w brazylijskich tasiemcach.

> + za artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Będzie z pozoru bardzo wąskotematycznie:
Kiedy przygotowywałem się do obchodów Transgender Day of Rembrance, kilka razy zetknąłem się z informacją, że Jerry Springer Show ma ogromny wpływ na wzrost nietolerancji w stosunku do osób transpłciowych (przypominam, że chodziło o nietolerancję jako przyczynę śmierci, a nie jakieś "uważam, że masz coś z głową"). Ludzie są przyzwyczajeni do widoku obrażania, poniżania i bicia takich osób na ekranie - i traktują to jako wzorzec postępowania wobec innych. Już wiele lat temu Bandura stwierdził, że agresja jest zaraźliwa...
Dodatkowej goryczy dodaje fakt, że za udział w tym programie - dobrowolny! - dostaje się pieniądze. Pieniądze, które dla bohatera Show mają gigantyczną wartość. Więc jedna osoba wreszcie dostaje dość środków, by wyrwać się ze swojego piekła kosztem zaledwie iluś minut poniżenia (a takie traktowanie to żadna nowość) - natomiast inne za to cierpią jeszcze bardziej, bo znów się utrwalił taki, nie inny wzorzec.
Bardzo ludzie i bardzo paskudne - jako całokształt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Za pieniądze ksiądz się modli, ZA PIENIĄDZE LUD SIĘ PODLI"- czytając ten artykuł nasunęły mi się słowa tego starego przysłowia.
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

widziałem kilka odcinków na kanale club i według Mnie zaproszeni goście to 100% aktorzy... daje plusa za artykuł:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.