Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Jerzy Jeszke, czyli człowiek o wielu twarzach (część 2)

Pozycja materiału w rankingach:

31287 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 5pkt

Oceń:

Jerzy Jeszke, czyli człowiek o wielu twarzach (część 2)


Jerzy Jeszke to aktor musicalowy, który obecnie występuje w spektaklu Romana Polańskiego „Taniec Wampirów” wcielając się w rolę Chagala.


Jerzy Jeszke, jako Phantom i Roman Hercog, prezydent Niemiec / Fot. jerzyjeszke.comMiałem zaszczyt z sukcesem przejść światowy casting, którego finał odbył się w 1998 roku na Broadway-u (New York) i zostałem następnym piątym Phantomem pierwszej obsady. W tej roli występowałem przez kilka sezonów w teatrze Neue Flora w Hamburgu. Mieszkałem na Blankenese przy latarni morskiej oraz na Bellevue przy Alsterze w apartamencie z tarasem, ogrodem, salą do fitness, krytym basenem. Po sąsiedzku mieszkała familia Tchibo i Jill Sander-projektantka mody, to tak na marginesie. Rano biegałem, na przystani miałem żaglówkę, kajak itd. Potem, po 2,5 roku takiego życia, zdecydowałem się pracować dla biednych i bezdomnych i porzuciłem wszystko. To miała być oznaka protestu wobec systemu, który niestety bywa nieludzki, bo nie pozwala ludziom biednym oglądać sztuki. Taki poziom komfortu życia nie dawał mi spełnienia i był zaprzeczeniem mojego powołania. Ja żyłem w luksusie, inni ludzie nie mieli szans na kupno biletu, usłyszenie czy zobaczenie mnie. Zrobiłem im taki prezent, bo stać mnie było na taki gest i dwie godziny przed rozpoczęciem spektaklu wykonywałem swój wieczór operowy.

Grażyna Brodzińska i Jerzy Jeszke / Fot. jerzyjeszke.comŚpiewałem przed koncertami wielkich, uznanych artystów, np. Cecili Bartolli oraz przed salami koncertowymi, wielkimi galami, premierami oper, np. przed Hamburg Opera, Opera Bastilia, czy Wiedeńską Operą. Ludzie, słuchając mnie, nie wchodzili na spektakle i ochrona tych obiektów prosiła mnie, bym skończył śpiewać. To tak na przekór luksusowi i dobremu smakowi, który służy tylko tym, którzy mają pieniądze. Dla mnie sztuka-moja sztuka-jest dla wszystkich, zarówno dla bogatych, jak i biednych.

Zaryzykowałeś tak wiele? Postawiłeś wszystko na jedną kartę? Mając taką pozycję i status zawodowy?
- Bez ryzyka w naszym zawodzie nic się nie osiągnie. Ryzyko podejmowałem kilka razy. Pierwszy raz w 1982 roku, gdy uciekłem z Gdyni. Nie mogłem sobie wyobrazić, że ludzie mogą w jednym teatrze pracować 20-30 lat i to jest ich całe życie. Pracując tyle lat w jednym teatrze niszczeje się, nie pracuje nad sobą, tak uważałem. Podobnie było w Warszawie. Byłem tam uznanym artystą, osiągnąłem już wszystko. Też uciekłem. Już abstrahując od sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej w Polsce. Podobnie było w Niemczech. W 1992 roku, gdy zamknięto Teatr w Oberhausen, nie chciałem podjąć dobrze płatnej, stałej pracy w chórach w teatrach muzycznych, więc śpiewałem na ulicy i jeździłem po świecie do roku 1994, właściwie do końca 1993, gdy wygrałem casting do Miss Saigon w Londynie u Camerona Macintosha. Śpiewałem swoje wieczory pod latarniami i jednocześnie malowałem. To były moje śpiewane wernisaże. Była to dla mnie wielka przygoda. Jerzy Jeszke, jako Jean Valjean / Fot. jerzyjeszke.com

Później ryzyko podejmowałem po Phantomie w Hamburgu w 2001 roku, gdy zdecydowałem się porzucić wszystko. Ten poziom życia nie dawał mi szczęścia. Śpiewanie na ulicy dla wszystkich to potwierdzenie mojego pojęcia sztuki. Nawet emocje można wyreżyserować, a ja szukałem niewyreżyserowanych emocji, doznań i przeżyć estetycznych. Występy uliczne dawały mi duże spektrum doznań, które mogłem później wykorzystać w swoich koncertach. Wiele się wówczas nauczyłem. Improwizowane występy uliczne to skarbnica wiedzy. Stara metoda Stanisławskiego, jeśli chcesz zagrać kota, to nie oglądasz kotów domowych, tylko idziesz na śmietnisko albo na dachy. Obserwujesz koty, nie czytasz o nich. Eliot pisząc Cats nie patrzył na piękne koty syjamskie, tylko obserwował dachowce. Gdy skończyłem grać Phantoma, zrobiłem sobie przerwę. Występowałem też z autorskimi koncertami Broadway Live.
Jerzy Jeszke w swoim domu / Fot. Andrzej Niklas Jerzy Jeszke w garderobie / Fot. jerzyjeszke.com Roman Polański i Jerzy Jeszke / Fot. jerzyjeszke.com Jerzy Jeszke i Michaił Gorbaczow / Fot. jerzyjeszke.com

Zobacz także:

Andrzej Niklas OFFline profil autora

Autor: Andrzej Niklas

Napisz do autora

Artykuły (4) Galerie (1) Średnia ocen (5.00)

Miejscowość: Gdynia | Kraj: Polska

O mnie: Zawód: IT Hobby: Klub Miłośników Teatru Muzycznego w Gdyni

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Lesław Adamczyk 05.02.2010 08:36

Ocena: Ocena pozytywna 94 Ocena negatywna 93

Przeczytałem z zainteresowaniem. Gratulacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.