Facebook Google+ Twitter

Jerzy Sałata wiersze

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2014-12-26 12:40
  • Creative Commons

Jerzy Sałata Moje wiersze. Jestem z Bartoszyc. Debiutowałem w Gazecie Olsztyńskiej w 1975 r.

Jerzy Sałata

Zbyt cudowne

Boże
przykro mi –
moje wiersze
są prawie bez Twojego imienia
ale Ty jesteś w nich
jak sam niewidzialny
ale czy to aż takie ważne
bo przecież
i tak nic bez Ciebie
bo gdyby nie Twoja wola
ja taki malutki
nigdy
bym słowa nie skreślił
bez Ciebie

Boże
przykro mi –
moje wiersze
są prawie bez Twojego imienia
ale tak chyba musi być
Ty wiesz najlepiej
ja Twoich myśli nie poznam
bo to już
byłoby zbyt cudowne

Bagrationowsk 8.05.2007














Jerzy Sałata

Rozmowa z Marią

Wiesz Mario!
ksiądz Twardowski
upominał
„Śpieszmy się …”
i to jacy jesteśmy
każdy z nas ma w sobie
choć na swoich zakrętach
mamy różnie
to często zapominamy
o swoim „ja”
o dobroci innych

Wiesz Mario!
brak nam Ciebie
idącej ulicą
po nowe pomysły

Bartoszyce 13.12.2014 g.19.45




















Jerzy Sałata

Święta z choinką

Stoi w kącie
i przygląda się w lustrze
czterem
porom roku

Włos anielski
po ramionach
zwisa
jakby zagarniał
zieleń

A łańcuch czerwony
rozpalony nastrojem
oplata wszystkie
życzenia

Na nitce Mikołaj
uwiązany
śpiewa kolędy

Świąteczne drzewko

Tata patrz
choinka
pokazuje córka
zza okna wagonu
rzucam spojrzenie w las
na ośnieżone brzozy
sypie leciutki śnieg
i osiada wspomnieniami
o tamtych drzewkach świątecznych
sprzed trzydziestu lat
- były równie piękne
choć dzisiejszość
migota kolorowymi żarówkami
- żal mi tamtego czasu
i zapachu żywicy w domu
i kolęd promieniujących od pieca
rodzinnym ciepłem świec
A córka Ania
- tata przynieś
choinkę z piwnicy

2.12.1991 r.

Nowa rzeczywistość

W tym roku
z mojej dłoni
nie spłynął
żaden wiersz
choć
tyle otarło się o mnie
i ciężar życia
w ciągłym braku zrozumienia
kiedy już dawno
odeszło czterdzieste drugie lato
a ja
nadal nie umiem się znaleźć
w szerokiej przestrzeni

W tym roku
z mojej dłoni
nie spłynął żaden wiersz
i ciężko mi
w ten ranek wigilijny
- muszę pojechać na wieś
posłuchać oborowych życzeń
i kolęd u Świętego Michała
cichą – ciemną – nocą

Mroźna była pasterka

24.12.1996 r.

(Jerzy Sałata)

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: J&S


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.