Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12958 miejsce

Jerzyki wracają

Czy ptaki, które przylecą wiosną 2014 roku będą miały gdzie zakładać gniazda.


"W nawiązaniu do Pani pisma z dnia 04.11.2013 uprzejmie wyjaśniam, że po robotach dociepleniowych pozostawiono wąskie otwory w stropie stropodachów (pod blaszanym okapem od strony klatek), poprzez które jerzyki mogą zakładać gniazda lęgowe w stropodachach."

Jest to odpowiedź kierownika Administracji mojego osiedla. Skoro jest odpowiedź, było zapewne i pytanie. A było.
Pierwsze pytanie zadałam 22.10.2013 - "dlaczego zostały usunięte z bloków skrzynki lęgowe dla ptaków, które zostały zawieszone wiosną". No i dostałam odpowiedź. Oto jej fragment:"... budki lęgowe zawieszone były na okres wykonywanych robót termo modernizacyjnych na tych budynkach jako rekompensata za utracone miejsca lęgowe. Jerzyki tworzą miejsca lęgowe od początku maja do końca sierpnia. Budki lęgowe zdemontowano w dniu 16.10.2013 r, a więc po odlocie tych ptaków."

Ta odpowiedź spowodowała moje kolejne pytanie:

Czy ptaki, które przylecą wiosną 2014 roku będą miały gdzie zakładać gniazda. I oto właśnie odpowiedź cytowana na wstępie. Czy mam się cieszyć? W zasadzie powinnam, a jednak dręczy mnie niepokój. Czy w tych otworach jerzyki rzeczywiście będą mogły zakładać gniazda. Czy nie będzie tak, że nie znajdując miejsca na założenie gniazda będą bezradnie krążyć wokół mojego bloku jak to było tej wiosny z kawkami. Kawki w latach poprzednich również miały gniazda na strychu mojego bloku. W tym roku latały z patyczkami i utykały je w te miejsca, gdzie kiedyś. Ale patyczki nie chciały się zmieścić pod dachem i wypadały. Zapytałam kierownika Administracji dlaczego kawki nie mają miejsc lęgowych i otrzymałam odpowiedź, że żadnych skrzynek kawkom nie będzie zawieszał. Czy tak samo będzie z jerzykami? Jest już maj. Jerzyki zjawią się lada chwila. Ale jest trochę czasu aby zdecydowanie zapewnić im miejsca lęgowe. Co zrobić teraz, gdy jeszcze nie jest za późno?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dzisiaj rano, o 5-tej, bo spojrzałam na zegarek, do mieszkania wpadł mi jerzyk przez uchylone okno. Nawet nie zdążyłam mu się przyjrzeć, obudzona ze snu na swojej kołdrze zobaczyłam leżącego ptaszka a nad nim mojego kota. Błyskawicznie kota odpędziłam, ptaszynę w rękę i przez okno. Poleciał w górę. Mam nadzieję, że nic mu się nie stało, że kot go nie skaleczył. Kilka dni temu sąsiadka mówiła, że do jej mieszkania przez okno wpadają jerzyki. Nie wierzyłam. Dzisiaj się przkonałam, że to możliwe. Ale co się stało. Tyle lat jerzyki miały gniazda w naszym bloku a dopiero w tym roku tak się dzieje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.