Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Jesień ma złą reputację....

Dział: Na luzie

Ocena: 142pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Jesień ma złą reputację....


Jeśli przyjąć, że czas wolny zabijam czytaniem prasy i oglądaniem telewizji - mam w domu narzędzia mordu. Za ich pośrednictwem wpuszczam (dopuszczam) do siebie świat. Złudzenia! I tak sam się wtrąca. Wciąż czekam na wiadomość z ostatniej chwili, że już całe zło naprawili. Absurd! Czego bym się bał?!..

Jeśli szukasz prawd,
nie wkraczaj na trakt
Trakty wiodą ku,
a prawda jest tu
E.E. Cummings

 / Fot. DAREK DELMANOWICZ/PAPElegijny nastrój. Niepogoda wciska się do mieszkania. Nieprzyzwoicie wydłużają się noce. ("Odważniej myśli się w ciemności. Myślenie jest erotyczne" - Stefan Napierski). Pieszczotliwie głaszczemy kaloryfery. Oziębłe! Siup pod pierzynę! Krzywa się podnosi... Przyrost nienaturalny. Lepszy wyż niż...
A w telewizji nauczki dla maluczkich...

Jesień idzie dziarsko. Wycieczka osobista?.. Nadzieja, że chociaż się potknie, prysła niczym. Jeszcze nie grzeją, ale niezbadane są przekroje rur. Także tych od ogrzewania centralnego. Przynajmniej ogrzewanie zdecentralizowało się całkowicie... Grzejemy się indywidualnie. I to się spotyka z dużym uznaniem... Spożycie wzrasta. Na głowę rzecz jasna. Biedna głowa. Mnoży/my/ się w oczach.
A w radio nauczki dla maluczkich...

Uzewnętrzniam swój liryczny stosunek (A fe! - powinien być: ekonomiczny! Waszmość nie zauważył, że Nowe nastało?!) do życia:

Osaczony jesienią /
Odmieniam imiona bliskiej przeszłości /
A przecież tak wiele jeszcze pytań /
Tak wiele wątpliwości... /

Liście spadają zgodnie z planem. Przyroda wykłada anatomię umierania. Bocianom wydano na czas paszporty, a nie, przepraszam, mają już w szufladach na stałe. Lotem bliżej. Sójki szykują się w oczekiwaniu na wizy. Znów przepraszam - świat stoi otworem... Bardziej niecierpliwe ptaszki już od dawna siedzą w ciepłych krajach... (No, no, tylko mi bez nazwisk(!), proszę....)
Cóż za brak taktu czepiać się faktów, kiedy wokół coraz to piękniejszy świat...

Zobacz także:

Marek Różycki jr. OFFline profil autora

Autor: Marek Różycki jr.

Napisz do autora

Artykuły (60) Galerie (7) Średnia ocen (4.80)

Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska

O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 64

Sortuj komentarze:

S. Korn. 06.11.2009 19:26

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 56

Marek, a gdzie są Twoje dziennikarskie szlify ? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Kowalski 06.11.2009 19:41

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 64

Zdjęte na życzenie zainteresowanego, że tak się wtrącę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 06.11.2009 19:47

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 56

Marek jesteś WIELKI

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 18.11.2009 10:53

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 63

Autor pisze "Jesień ma złą reputacje..."

Na listopad:)Dla pokrzepienia:) Dla radości:) "Leonidy":)

Listopad kojarzy się z opadającymi liśćmi, pierwszymi przymrozkami... Ale niewiele osób wie, że mniej więcej w połowie listopada można zobaczyć na niebie przecudnej uroby meteory z roju Leonid:)))

Dziś napisała moja córka z za oceanu o "deszczu meteorytów" i pomyślałam że się słowami jej pod tym artykułem podzielę:) dla "równowagi" bo jesień to też Wyjątkowy Piękny Czas;)

pisze tak:

"Wczoraj w nocy miało miejsce niesamowite zjawisko astronomiczne, widoczne w Azji oraz w Ameryce Północnej, o nazwie Leonid Meteor Shower, czyli deszcz meteorytów o nazwie Leonid. W Azji przybrało to tak niezwykła postać, że można było zaobserwować do kilkuset meteorów na godziny (300-500), a na mojej półkuli jedynie 20-30 na godzinę, ale to wciąż niepowtarzalne zjawisko. Razem z, moją przyjaciółka z projektu oraz jej dwoma przyjaciółkami, urządziłyśmy sobie wyjątkowy wieczór pod gołym niebem. Ponieważ zjawisko miało największą siłe miedzy 3-5am nad razem wymagało to od nas sporo cierpliwości. Wyjechałam z centrum i spotkałyśmy sie u Noa w domu, pojechałyśmy nad wodę skąd widać było panoramę miasta z CN Tower w samym sercu. (...)
Od 3 - 5am w mrozie leżałyśmy na kocu pod gołym niebem obserwując spadające gwiazdy. Widziałam kilka... były cudownie piękne. Za każda spadającą gwiazda darłyśmy się w niebogłosy...

... rano pojechałyśmy na uniwersytet."/W.M.C Toronto/

"deszcz meteorytów" jaki to musiał być niesamowity widok:)
Jesteśmy cząstką, maleńką czastką Wspaniałego Wszechświata:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.