Facebook Google+ Twitter

"Jesienin" w Teatrze Ateneum - recenzja spektaklu

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-04-06 01:19

Zjawiskowo piękna i niepowtarzalna jest Olena Leonenko. Trzeba ją zobaczyć na scenie, aby przekonać się nie tylko o wspaniałości gry aktorki, ale też o niezwykłości poezji, którą śpiewa.

Na poezji Sergiusza Jesienina wyrastał mit tak wielkich i tragicznych kaskaderów literatury, jak Rafał Wojaczek i Stanisław Grochowiak. Jest to twórczość tyleż urokliwa, ile przeklęta przez współczesnych i potomnych, długo po śmierci trzydziestoletniego Sergiusza Jesienina w 1925 roku. Można rzec, iż po wielu latach od rzekomego samobójstwa autora, a domniemanego zabójstwa, jego dzieło nadal broni się i zachwyca.

Może to czysto retoryczna kwestia, ale gdyby tekst monodramu aktorki pisał kto inny, niż Janusz Głowacki, oglądalibyśmy na małej scenie Teatru Ateneum zupełnie inne widowisko. To wcale nie jest oczywiste, bo truizmem byłoby edukacyjne przedstawienie, na które można ściągać młodzież w ramach programu edukacyjnego. Warszawska premiera "Jesienina" pozytywnie zaskoczyła publiczność niejednoznacznym odczytaniem postaci tytułowego bohatera.

Czytaj też: Już wkrótce. "Gran Operita" w warszawskim Teatrze Współczesnym

Zapewne Olena Leonenko mogłaby samodzielnie opowiedzieć dramatyczną historię życia poety, którego wiersze z tak wielką pasją odtwarza, niezależnie, jak pełna jest widownia i kto zasiada na zaciemnionej sali teatralnej. Udzielała przecież radiowych wywiadów, w których zdradza nie tylko swoją wiedzę o bohaterze monodramu, w którym gra pierwsze skrzypce. Towarzyszy jej w tym koncercie równie ciekawy duet akordeonisty i perkusisty. Akompaniują aktorce w tańcu i pieśni, a ich relacje z Oleną Leonenko na scenie są tak żywe i przesycone autentyczną pasją grania, że w końcu musi się to udzielić nawet najbardziej zachowawczemu i sztywnemu audytorium.

Teatr ten uczy bawiąc, ale nie jest to prosta gra, jak i zawiłe są losy Sergiusza Jesienina. On sam o sobie napisał:

Wszystko zmierza do własnej mety
Wyznaczoną losu koleją,
Gdyby nie to, że jestem poetą,
Byłby ze mnie kawał złodzieja.


Nie czekaj, zgłoś się! Trwa konkurs Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bardzo ciekawa recenzja. Szkoda, że nie moge wybrac sie na spektakl.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uwielbiam takie klimaty.Zadroszczę recenzentowi możliwości obejrzenia spektaklu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jesienin, Głowacki, Leonenko - nie mogło powstać nic złego! 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesująca recenzja. Chętnie bym obejrzała ten spektakl.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.