Facebook Google+ Twitter

Jesienne smutki… jak sobie z nimi radzić?

Jesień to pora roku, kiedy świat powoli zaczyna zapadać w długi sen. Ludzie snują się po ulicach zalanych deszczem i oddają się głębokim refleksjom. Na szczęście każdy ma jakiś sposób, aby nie poddać się przygnębiającej melancholii.

 / Fot. Marta Zając/Express IlustrowanyJesień za pasem. Liście na drzewach przybierają kolory tęczy, kasztany spadają z drzew. Idealna pora na picie ciepłej herbaty i czytanie książek w domowym zaciszu. Niektórych taka aura karmi pozytywnymi myślami, ale są też tacy, którym depresyjna atmosfera daje się we znaki. Jak zapobiegać jesiennym smutkom lub jak z nimi walczyć radzą…

-„Hmmm,…co ja robię, żeby pozbyć się depresji?” zastanawia się studentka Anna Pajdak – „Idę na basen! To jest moje katharsis i polecam każdemu! Tam spływa ze mnie nawet najcięższa chandra.”

Zatrzymujęc pędzącego na rowerze kolejnego studenta – Bożydara Pająka i słyszę zwięzłą odpowiedź na postawione pytanie – „Ja osobiście polecam górski freeride, z lekką nutką refleksji w męskim teamie rowerowym!”

Wstępując do krakowskiej księgarni spotykam pracującego tam kolegę z uczelni - Mateusza Mirotę. Zapytany o sposób na jesienną chandrę odpowiada – "Szaro, zimno, głowa boli, oczy się zamykają, szlag chce trafić. Dlatego jem czekoladę i słucham muzyczki!”

Wrzesień – czas powrotów do szkolnych ław. Sala wypełniona po brzegi niesfornymi uczniami. Jak na ten okres reagują nauczyciele? Piotr, lektor angielskiego stwierdza – „Lubię liczyć dni do piątku, który u mnie rozpoczyna wolny weekend. Wtedy biegam z psem po łące i rzucam mu kijaszki. Wyczekuję chwili samotności w domu i włączam sobie jakąś muzykę, której nikt oprócz mnie nie lubi.”

Podobne upodobania posiada kolejny nauczyciel, tym razem matematyczka pani Katarzyna Łukawska – Pasternak – „Są chyba dni, kiedy wręcz chcę posiedzieć i poddać się takiej melancholijnej pogodzie. Wtedy słucham dołującej muzy i znajduję sobie czas dla samotności i przemyśleń...” Po chwili zastanowienia dodaje – „Ale jak pytałaś o sposoby na jesienne smutki... chyba tylko zająć się czymś pasjonującym lub spotkać z przyjaciółmi. Zresztą i ciasteczka przy jakimś filmie i czekoladowy krem przy kompie... różne chwile wymagają różnego reagowania.”

Obserwując krople deszczu płynące w dół po szybie oddaję się refleksji na temat ludzkiej egzystencji. Przytłoczona myślami stwierdzam, że najlepiej będzie porozmawiać z osobę duchowną – klerykiem Przemysławem Krzysztoniem. Ten wesoły człowiek, o dziwo, entuzjastycznie reaguje na pytanie o jesienne przygnębienie – „Otóż…dla mnie idealny sposób na chłodne wieczory to ciepły koc, parzona po arabsku kawa oraz wspaniała hiszpańska literatura! Z samego rana jogging, potem prysznic, śniadanko, kawa, rower albo basen. Życie trzeba przeżyć pełną parą, z energią, nie statycznie w nudzie!”

Natomiast żołnierz, Michał Maciałko w jesienne, smutne dni pamięta o zdrowym odżywianiu – „Ja jem zdrowe i wartościowe w witaminki posiłki. Powinno się wtedy wcinać orzeszki ziemne, pić preparaty magnezowe i przede wszystkim uprawiać sport! Jak stare przysłowie mówi – „W zdrowym ciele zdrowy duch!”

A jakie metody wykorzystuje prawdziwa kobieta? Kamila Kołtuńska odpowiada – „hmmmmm....jesienna depresja. Wtedy bardziej dbam o siebie - lakiery, szminki, maseczki. Idę sobie kupić cos nowego, a potem dobry film, który chciałam zawsze zobaczyć, a nigdy nie miałam czasu. Maraton nocny z kubkiem gorącej herbaty i jeszcze najlepiej w
jakimś miłym towarzystwie.

Najbardziej oryginalną odpowiedź na moje pytanie usłyszałam od pracującego w Anglii Marka Norberta. Ten człowiek rozprawia się z jesienną depresją makiawelicznie: podstępnie i przebiegle, po męsku – „Prawda jest taka, że jak przychodzi jesienna deprecha, a u mnie jest już stosunkowo wcześnie - tak pod koniec sierpnia -to najpierw udaję, że się cieszę, że zawitała do mnie. Zapraszam ją na kolację, jakieś kino czy coś, a później, gdy się tylko obróci do mnie plecami, zakładam jej worek na głowę, wiążę ręce i nogi, wrzucam do plastikowego worka, później do kartonu, zaklejam go taśmą klejącą, piszę adres: Władywostok, i z uśmiechem na twarzy idę na pocztę nadać paczkę. Wtedy mam spokój do następnego roku, bo tyle mniej więcej zajmuje jej dojście do mnie ponownie”.

A ja w tym momencie chwytam za kolejny kryminał Agaty Christie i popijając ciepłą herbatę zanurzam się w lekturze.






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

janshsa
  • janshsa
  • 08.09.2010 20:36

fajne

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam kilka sprawdzonych dietetycznych sztuczek na to jak przezwyciezyc to przygnebienie
http://blog.rimmellondon.com.pl/news/view/1619

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja tam uwielbiam chodzić w królikowych bamboszach;-))) słuchać Vivaldiego i dogrywać mu partie na werblu;-)

polecam wszystkim bardzo;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

hmm kalutor, nie rozumiem;> to, co napisałam nie ma na celu uświadomienia Ci, że skoro nie masz czasu zjeśc kostki czekolady to już tylko sznur. Parę osób przedstawia swój sposób na zmagania z chandrą, jeśli masz inną to super. a może jestes najszczesliwszym czlowiekiem pod sloncem i nie wiesz co to chandra - tez super! a może po prostu jakoś znosisz chandrę nie czyniąc nic, Twoja sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie napisane :) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

wtedy Radio Maryja;-) ha,ha,ha z super mocnego (radzieckiego nadajnika) ;-) i Torunskie pierniczki z makiem... ;-)))))))) albo z kompotem;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak jak mówi Klara. W baseniku fiku miku nie, bo nie ma czasu, czytanie i czekolady chlanie, nie, bo nie ma czasu. Słuchanie muzyki gdzie szatańskie ryki, nie, bo nie czasu. To wtedy co? Sznureczek?
Zgodzę się też z Klarą, że blogaskiem ten materiał jedzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a jak ktoś nie ma czasu się "zanurzać w lekturze"? to co? ani pląsać w basenie?
jak nic, skazany na deprechę;]

tekst blogaskowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Koza, która mieszka na moim balkonie i której donoszę na bieżąco o wszystkim, co dzieje się na świecie, gdy dowiedziała się, że w mieście Krakowie jedna z reporterek w24 odkryła obecność „przygnębiającej melancholii” jesiennej, która podstępnie opanowała miasto, tak się przejęła losem krakowian, że wpadła w histerię. Początkowo sądziłem, że udaje i że wystarczy cierpliwie przeczekać, by wszystko wróciło do normy. Ale okazało się, że i ją chyba dopadła ta nieszczęsna „melancholia” bo, mimo upływu czasu, kozi spazm jakby się nasilał. Szukając wyjścia z tej sytuacji, zacząłem spokojnie perswadować spłakanemu zwierzęciu, że z tą „melancholią „ to jest trochę tak jak z „filharmonią”; można do niej pójść dla przyjemności, by oddać się urokowi obcowania ze światem dźwięków, ale równie dobrze można tam pójść tylko po to, aby wyspać się za wszystkie czasy, zwłaszcza, gdy trafi się na prawykonanie jakiegoś monumentalnego dzieła współczesnego kompozytora. Tak, czy owak dałem kozie do myślenia. Co prawda zwierzę nie było jeszcze nigdy w filharmonii, ale informacja, że tam można sobie pospać do woli, wyraźnie ją zainteresowała. Nie minęła chwila, gdy przydreptała do mnie ze spuszczoną głową, a ja z jej spojrzenia wyczytałem, że w najbliższy piątek muszę ją koniecznie zaprowadzić do naszej gdańskiej filharmonii, ponieważ zapragnęła nagle przeżyć coś wzniosłego oraz, czego też nie kryła, spróbować, jak smakują nowe obicia foteli. Słowem, przyjemne ze smakowitym. Plan ten był dla niej tak podniecający, że, nie czekając na moją reakcję, pobiegła prosto do Mojej Pięknej oświadczyć, że na piątek potrzebuje coś eleganckiego do ubrania, bo nie zamierza w dobrym towarzystwie wyglądać jak dziadówka. Spojrzała przy tym na mnie tak znacząco, że od razu zrozumiałem, że te odniesienie do dziadostwa ma ścisły związek z moim stylem ubierania się. No cóż, prawda zwykle kole w oczy, ale żeby nazywać ją „przygnębiającą melancholią”, to chyba przesada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"http://www.youtube.com/v/s7Jq1xbQwqw&hl=pl&fs=1" ;-)




Ale może jakaś w miarę wesoła piosnka;-))) The Doorsssssss........... i inne spojrzenie na świat;-))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.