Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

142451 miejsce

Jesienny koktajl, czyli emeryckie przepisy na przyjemne życie

W konkursach na recenzje książek z zasady nie uczestniczę. Brak mi oczytania, a poza tym nie jestem krytykiem literackim. Uczyniłam jednak wyjątek dla książki "Jesienny koktajl" Jolanty Kwiatkowskiej...

Okładka książki / Fot. Materiały promocyjneKsiążkę "Jesienny koktajl" przysłał mi kilka dni temu Daniel Koziarski. Prosił o wyrażenie opinii - co na jej temat sądzę. Świetnemu krytykowi i pisarzowi nie odmawia się pod żadnym pozorem. Książkę więc przeczytałam. Oto moje spostrzeżenia:

Drogi Danielu,
Właśnie przed chwilą skończyłam czytać "Jesienny koktajl". Nie ukrywam, że z trudem dobrnęłam do końca, a po przebrnięciu 160 stron mam mieszane uczucia. A zatem, myślę sobie, że opowieść starszej pani, do których to pań ja także się zaliczam, ma niewiele wspólnego z realiami życia w wieku emerytalnym, szczególnie zaś jej fragmenty, dotyczące relacji, nazwijmy to - męsko damskich bohaterki książki. "Jesienny koktajl", mimo wartkiej i inteligentnie napisanej akcji, trąci jednak nieco Harlekinem, choć trzeba przyznać, że niektóre fragmenty owego czytadełka dość trafnie oddają realia życia kobiet, korzystających z przywileju bycia na emeryturze.

Jednym słowem - uważam, że "Jesienny koktajl" Jolanty Kwiatkowskiej to raczej zupka, do której autorka wrzuciła wszystko, co akurat miała pod ręką. Efekt owego zabiegu jest raczej średni, ale i tak zaproszeni goście (czyt. czytelnicy) zupkę zjedzą i jeszcze pochwalą by zrobić przyjemność autorce owej "zupki".

To właściwie tyle, co mam Ci, Danielu, do przekazania na temat "Jesiennego koktajlu". Acha! Apelu autorki w sprawie obudzenia się z letargu nie biorę do siebie, ponieważ - jak wiesz - jeszcze nie zasnęłam na dobre i póki co, w najbliższej przyszłości nie mam takiego zamiaru.

Pozdrawiam serdecznie,
Ewa Łazowska

/"Jesienny koktajl", autor: Jolanta Kwiatkowska. Książka wydana staraniem Wydawnictwa MG, Warszawa, 2009/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

alikate
  • alikate
  • 01.04.2012 12:23

Pani Redaktor, nie piszemy "acha", piszemy "aha"

Komentarz został ukrytyrozwiń
jvelzkeyek
  • jvelzkeyek
  • 23.12.2010 21:03

Burczenie jelit

Najpopularniejsza lektura rencisty i emeryta;

co piszą w w fakturach, rachunkach i kwitach.

Czynsz, woda, gaz, ciepło i prąd.

Płacić trzeba więcej, a brać nie ma skąd.

Wszystko drożeje, a zasiłek pogrzebowy w dół.

Co roku uboższy, na święta emerycki stół.

Może dzieci, pomoc społeczna a może Caritas,

dostarczą na ten stół jakiś rarytas;

śledzia, karpia, makaron, figę z makiem.

Rencista, emeryt często musi obejść się smakiem.

Wokoło piękne słowa i śpiewy chóralne,

a życie milionów jak było liche, teraz jest marne.

Wesołe i syte święta od zawsze dla elit,

dla emerytów smutnym burczeniem jelit.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.