
– Gości przyciąga atmosfera i położenie obiektu. Po północy wychodzimy na polanę. Przy dobrej pogodzie widać ognie sztuczne, od Cieszyna poprzez Bielsko aż po Żywiec. Trudno o lepsze widoki – mówi Janusz Szeja, gospodarz na Szyndzielni.
Wolnych miejsc nie ma także w schronisku na Skrzycznem w Beskidzie Śląskim. Ostatnie zostały wykupione w połowie października. Turnus sylwestrowy rozpocznie się od kolacji 26 grudnia i potrwa do śniadania 2 stycznia. Za noclegi, wyżywienie i noclegi każdy zapłaci 660 złotych.
– To jeden z nielicznych okresów w roku, kiedy możemy zarobić. Chociaż ostatnio w ogóle widać ożywienie w ruchu turystycznym – ocenia Paweł Lohman, gospodarz na Skrzycznem.
Zofia Krupińska, właścicielka biura turystycznego Watra w Szczyrku mówi, że w Szczyrku i całych Beskidach jest jeszcze trochę wolnych miejsc, ale trzeba dobrze poszukać.
– Dziś na rynku można spotkać dwa rodzaje ofert – z najwyższej półki oraz najtańsze. Za noc w kwaterze prywatnej w Szczyrku zapłacimy od 35 złotych. Z droższych ofert, wolne miejsca są na przykład w znanym Orlim Gnieździe. Za pięciodniowy turnus z balem w znanych miejscach trzeba będzie wydać nawet 1200 złotych – mówi Zofia Krupińska.
W wielu ofertach przewijają się góralskie ognisko, kulig z pochodniami oraz jazda na nartach. W Domu Wczasowym Graniczny w Zwardoniu, na polsko-słowackiej granicy, dodatkową atrakcją będzie możliwość skorzystania z basenu. Wszystkie miejsca są już jednak dawno zajęte.
– Każdego roku organizujemy narciarsko-pływackie turnusy. Tegoroczny rozpocznie się 27 grudnia i potrwa do 2 stycznia. Całodzienne wyżywienie oraz nocleg kosztuje 80 złotych. Bal sylwestrowy jest obowiązkowy. Trzeba będzie zapłacić 230 zł. Nie narzekamy na brak gości. Mamy zajęte miejsca aż do początku marca – cieszy się Grzegorz Bachanowski, kierownik Granicznego.
Na wolne miejsca nie mamy także co liczyć w Stefance w Brennej. Z kolei w wiślańskim hotelu Stok jest szansa na nocleg tylko w trzech pokojach. Dziś powinno już być wiadomo czy osoby, które zarezerwowały noclegi, przeleją zaliczki na konto hotelu. Jeżeli tego nie zrobią, miejsca będą wolne.
Problemu z noclegiem nie ma natomiast w Willi pod Kiczorą w Jeleśni. Na gości wciąż czeka 15 miejsc.
– Może być zorganizowana grupa, kilka rodzin. Jeżeli wszyscy mieszkańcy dojdą do wniosku, że chcą mieć bal, to na pewno go zorganizujemy. Oprócz tego rozpalimy watrę – zachęca Agnieszka Strzałka z willi.
Najwyżej w województwie noc sylwestrową można spędzić w schronisku na Hali Miziowej pod Pilskiem, ponad 1300 metrów nad poziomem morza. Niestety wszystkie miejsca są zarezerwowane.
Tomasz Wolff
-
Dziennik Zachodni