Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12333 miejsce

Jeśli mało zarabiasz, jako bezrobotny nie masz szans na zasiłek!

Rośnie w Polsce liczba osób bez pracy. Wielu ludzi często myśli stereotypami, że każdy bezrobotny, gdy ponownie straci pracę, dostanie zasiłek. Niestety, jeśli miał niskie zarobki, zasiłek mu w myśl przepisów nie przysługuje.

Dość dużo mówi się ostatnio o rosnącym w Polsce bezrobociu. Dorzucę swoje refleksje na ten temat. Wielu ludzi często myśli stereotypowo. Sama też do niedawna myślałam w ten sposób np. na temat zasiłków dla bezrobotnych. Kiedy ten problem nie dotyka nas bezpośrednio, ani naszych bliskich, czy znajomych, bierzemy pod uwagę wyłącznie zdrowy rozsądek, czyli nasze wyobrażenia, jak normalnie powinno to wyglądać.

Wcześniej przypuszczałam, że człowiek, który z jakichś powodów traci pracę, a przepracował dostateczny okres czasu, by państwo go wsparło w tym trudnym i stresującym dla niego momencie, dostaje tzw. zasiłek dla bezrobotnych. Ułatwi mu to przeżycie i znalezienie nowej pracy. I tu się mylimy, jeśli myślimy w ten właśnie sposób. W innych krajach i owszem, państwo pomaga swoim obywatelom. Wszystkim. U nas jest inaczej. Kiedy sami stracimy pracę, lub spotkamy taką osobę, jesteśmy mocno zdziwieni, że zasiłek jej nie przysługuje, bo... za mało zarabiała. I tu dochodzimy do sedna sprawy.

Polskie przepisy są tak skonstruowane, że aby zostać uprawnionym do takiego zasiłku, należy w okresie 18 miesięcy poprzedzających datę rejestracji w urzędzie pracy, uzyskiwać dochody co najmniej w wysokości minimalnego wynagrodzenia brutto, ustalonego odpowiednim rozporządzeniem przez Radę Ministrów. W ubiegłym roku była to kwota 1386 zł, a od 1 stycznia 2012 r. to suma 1500 zł. Liczy się wysokość odprowadzanych na Fundusz Pracy składek.
Jeśli mamy małe zarobki, zakład pracy pobiera mniejsze kwoty.

I tu przypomnę, że spora część społeczeństwa pracuje za mniej niż ustalone "minimalne wynagrodzenie, na podstawie umowy zlecenia czy też o dzieło, zwanych potocznie "śmieciowymi". Dodam, że ten problem dotyczy zarówno młodych ludzi, jak i tych w średnim wieku, dla których z każdym kolejnym rokiem, szanse na zatrudnienie maleją. Podstawę prawną stanowi tu ustawa o pięknie brzmiącej nazwie "Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy" z dnia 20 kwietnia 2004 r. (Dz.U.nr 99 poz. 1001) tekst jednolity z dn. 9 kwietnia 2008 r. (Dz.U.nr 69, poz. 415). W art. 1 już na początku tego dokumentu czytamy, że "Ustawa określa zadania państwa w zakresie promocji zatrudnienia, łagodzenia skutków bezrobocia oraz aktywizacji zawodowej". W kontekście tylko tematu zasiłku, widać aż nazbyt dobrze, że na pomoc państwa większość bezrobotnych liczyć nie może, pomimo że nie jest ich winą, że pracują za mniej niż ustalą to panowie ministrowie, odpowiednim rozporządzeniem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Przeczytałam właśnie ile zarabiają posłowie : 7000zł podstawa uposażenia , 1483 zł za szefowanie komisjom i podkomisjom, 2473zł- dieta wolna od podatku, 583zł - trzynastka (czy ktoś w Polsce oprócz nich jeszcze dostaje 13 pensję?!!! ), i 12150zł (11650zł - do niedawna) na prowadzenie biura poselskiego!!!
Ludzie, którzy za te beznadziejne ustawy, często buble prawne, i działające często na naszą niekorzyść,mogą otrzymywać tak skrajnie dużo i potrafią jednocześnie od tych zarabiających skrajnie mało, pobierać taki "haracz" w postaci składek na Fundusz Pracy. To się w głowie nie mieści. Ograniczają ogromnej liczbie bezrobotnych, prawo do zasiłku, podczas, gdy sami o własne interesy dbają. Ten system jest już tak chory,że musi tylko upaść!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę jednak, że jeśli ludzie zaczną brać sprawy w swoje ręce, widząc, że mogą mieć wpływ na władzę , którą wybierali na szczeblu lokalnym, to zmiany mogą pójść w dobrym kierunku. Przyjdą kolejne pomysły na szczebel wyżej.Społeczeństwo musi tylko zacząć się budzić z tego letargu i ogólnej niemocy i skończyć wreszcie z tymi sztucznymi podziałami na partie i opcje polityczne. Trzeba zacząć patrzeć pod kątem wspólnego dobra. Politycy i tak się dogadają. Wiem, że to wszystko wymaga czasu,ale jak życie pokazuje, gdy poziom frustracji przekroczy już dopuszczalny poziom, ludzie potrafią coś wspólnie zdziałać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znalazłam pana artykuł panie Andrzeju. Jest rzeczywiście znakomity. Szkoda, że tak małe grono ludzi go przeczytało. Zgadzam się z panem w stu procentach. Jak trafnie pan zauważył rządy się zmieniają, ale sytuacja ludzi na rynku pracy jest coraz gorsza. Te fortuny powstające w dość krótkim czasie, kosztem wyzyskiwanych rzesz pracowników i to niestety standard w tym wilczym kapitaliźmie. Do tego te ogromne dysproporcje w płacach między np dyrektorem banku, a kasjerką.Krociowe pensyjki z sufitu dla wybranych, bo trzeba dać zarobić "swoim". To wszystko nasza gorzka rzeczywistość.

Komentarz został ukrytyrozwiń
potato
  • potato
  • 12.08.2012 19:11

E.Szczerkowska
...Jeśli ludzie będą się potrafili dogadywać pomiędzy sobą i np zorganizować referendum, by zmienić nieudolnego wójta,czy burmistrza, to rokuje to jakieś szanse na zmiany. O kilku takich przypadkach ostatnio usłyszeliśmy. To oczywiście kropla w morzu potrzeb, ale od małych kroków trzeba zacząć i działań na szczeblu lokalnym. ...
Podział społeczeństwa i jego skłócenie jest starą metodą władz na brak porozumienia między nim a co za tym też idzie jego spójnego działania.Każdy były i następny nowy rząd będzie postępował dokładnie wg. tego wzorca bo jest pewnikiem niekontrolowanego ich bytu i arogancji(przetestowany od komunizmu do dzisiaj).
A.Chorążkiewicz
...Zainteresowanie mierne. Tylko ponad tysiąc otwarć. ...
Tak jak niżej pisałem stracili wiarę i nadzieję na zmianę. No może jak cos mocno wkurzy to się obudzą ale efektów też nie wróżę,"skiepszczą" zanim zaczną.Różnice w rozumieniu spraw wykładnika mocherowego i postkomunistycznego uniemożliwią im wspólną walkę z tą materią.P. Elżbieta może mieć rację, że te małe sukcesy mogą pozytywne zmiany spowodować i wyzwolić zgasły potencjał.Oby tak też się stało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Umowy śmieciowe są nadal w Polsce normą, a zewsząd słyszymy o wyzysku. Firmy zatrudniają za mało pracowników,a ci tak naprawdę wykonują pracę na co najmniej dwóch stanowiskach. Te praktyki stały się wręcz powszechne, a firmy w ten sposób oszczędzają na pensjach.To wszystko kosztem ludzi i ich zdrowia. Oczywiście polityków to nie obchodzi. Oni żyją w swoim świecie. Chyba jedynym na to lekiem mogą być oddolne lokalne inicjatywy. Jeśli ludzie będą się potrafili dogadywać pomiędzy sobą i np zorganizować referendum, by zmienić nieudolnego wójta,czy burmistrza, to rokuje to jakieś szanse na zmiany. O kilku takich przypadkach ostatnio usłyszeliśmy. To oczywiście kropla w morzu potrzeb, ale od małych kroków trzeba zacząć i działań na szczeblu lokalnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@potato Wczoraj 18:39
Całkowicie się z tobą zgadzam. Politycy z takich zjawisk korzystają bezwzględnie. Igrzyska, igrzyska, igrzyska... Do tego tematy zastępcze, chociaż niesamowicie ważne. Sprzeczność? Nie. Dla mnie tematem zastępczym jest każdy z TYCH DUŻYCH, ale nierozwiązywalnych np. aborcja, in vitro, kara śmierci, polityka prorodzinna, sprawa wynagrodzeń, zmiana elit politycznych, sprowadzenie finansów i gospodarki do zdrowych podstaw jej funkcjonowania i jeszcze kilka znalazłoby się...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za komentarze i miłe słowa. Tak,macie panowie rację. Trudno się przebić z tematyką dotyczącą szarych ludzi i ich problemów. Politycy rzeczywiści przypominają sobie o nich podczas kampanii wyborczych. Wiele wówczas obiecują,ale to tylko gra, bo nigdy tych obietnic nie spełniają. Ludzie się łudzą, że ta, czy inna partia poprawi ich życie i pomoże rozwiązać wiele problemów.Kłócą się na wielu forach, tracąc niepotrzebnie energię. Tak naprawdę politycy świetnie się pomiędzy sobą dogadują, a jacy potrafią być zgodni w forsowaniu takich ustaw jak niedawno podpisana ustawa o przymusie szczepień, czy też ograniczająca możliwość zgromadzeń, by społeczne protesty stały się dla nas trudniejsze. Zdumienie też budzi fakt, jak mogła przejść przez nasz parlament tak mocno bulwersująca ustawa o szczególnych uprawnieniach dla policji, dająca im prawo do użycia broni w stosunku do kobiet w ciąży i dzieci poniżej 10 roku życia. O tych ustawach było głośno, zwłaszcza na wielu internetowych forach,ale inne przechodzą po cichu bez echa. Tą z 2004roku też nikt się nie zainteresował. Może to dobry pomysł, by napisać w tej sprawie do rzecznika praw obywatelskich, choć mówiąc szczerze nie wierzę w efekty.

Komentarz został ukrytyrozwiń
potato
  • potato
  • 11.08.2012 21:16

Ta bandycka ustawa obowiązuje od 2004 i co nikt nie widział potrzeby jej zmiany.Tyle się mówi o narastającej biedzie,wyrażnym podziale dochodów w społeczeństwie(naturalnie dot. to całego swiata).Kraje Europy jakos radzą sobie choć nie osiągają + wyników tak jak Polska.Gdzie był rzecznik praw obywatelskich że nie zwrócił uwagi na tą ustawę ,dlaczego jej nie zaskarżył?

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Na koniec zadam jeszcze ostatnie pytanie. Gdzie idą pieniądze pobierane przez ZUS na Fundusz Pracy? /


Pieniądze te, bezprawnie, w części idą obecnie na staże lekarskie i świadczenia przedemerytalne.

Niezależnie od tego, jaki ma się stosunek do zasiłków w ogóle, tworzenie funduszy celowych i pobieranie na ten cel jasno zdefiniowanych składek, a potem przeznaczanie ich na inne cele po to, aby zmniejszyć deficyt budżetowy, jest kpiną z państwa prawa.

Nawet wówczas, kiedy byśmy uznali wydatki rzeczywiste za bardziej racjonalne, powinna najpierw nastąpić zmiana prawa. Zamiast tego mamy janosikowe praktyki prawie najlepszego ministra finansów Europy.

Prawie, bo chyba inni zbójowali efektywniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
potato
  • potato
  • 11.08.2012 18:39

Oczy społeczeństwa skierowano na tematy polityczne a nie gospodarcze i społeczne.Temat nie nosny,wstydliwy.Nikt nie jest takimi ludzmi zainteresowany (sama pani zauważyła ukarani,niepotrzebni).Ten temat ruszy w programie przedwyborczym każdego ugrupowania ale to jeszcze nie teraz.Dramat tych ludzi jest tak wielki że zabił w nich chęć do upominanania się swoje prawa.Bezczelnoosć ugrupowań politycznych jest tak wielka,że żyją w pogardzie i "słodkiej niewiedz"y dla potrzeb tych ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.