Facebook Google+ Twitter

Jeśli nie w grudniu, to nigdy!

Mam nadzieję, że ostatnia (bo wiele na to wskazuje, że minister sportu już niedługo wprowadzi komisarza na Miodową) decyzja Wydziału Dyscypliny PZPN o ukaraniu Łódzkiego Klubu Sportowego odebraniem trzech punktów i półrocznym zakazem dokonywania zagranicznych i krajowych transferów jest kolejną kpina i przekrętem dokonanym na oczach opinii publicznej przez władze związku.

Jeśli nie w grudnia, to nigdy!!!.

Przypomnę tylko, że podobną parodię obserwowaliśmy w przeszłości, kiedy podobne kary wymierzono Widzewowi, Ruchowi, Polonii i kilku innym klubom, które... następnie zostały anulowane przez Komisje Odwoławczą. Tak więc w dalszym ciągu trwa otumanianie kibiców, polegające na srogości centrali, ale tylko pod publiczkę, ponieważ po ukaraniu przez pierwszą instancję, kilka tygodni później wszystko powraca do normy. Zatem w dalszym ciągu w PZPN prawo jest interpretowane według własnego widzimisie, co w praktyce oznacza: dajcie nam człowieka, bądź jakikolwiek skopany problem, a my błyskawicznie go rozwiążemy wynajdując odpowiednie paragrafy – a jak nie znajdziemy, to i tak rozwiążemy.

Wprawdzie Tomasz Lipiec, od pewnego czasu grając wspólnie z „Listkoludkami”, przeciąga w czasie rozwiązanie tego swoistego ostatniego bastionu ortodoksyjnej komuny, jednak i on musi sobie uświadomić (szukając sposobu dla miękkiego lądowania dla Listka i tej całej skopanej bandy), że w prokuraturze już niedługo zakończą się śledztwa związane ze sfałszowaniem statutu, kilku licencji i podejrzanych kontraktów. A wówczas pan minister może zostać oskarżony o tak zwane zaniechanie urzędnicze.

W tym momencie jak ulał pasuje słynne powiedzenia Antoniego Słomińskiego, które ze względu na powagę sprawy zacytuję po literkach: jeśli nie wiesz jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie.

Poza tym, dwa fakty świadczą o konieczności natychmiastowych i rewolucyjnych (wyeliminowanie wszystkich, bez wyjątków, członków zarządu i większość etatowych pracowników oraz członków komisji jurysdykcyjnych) zmian w PZPN.

Pierwszy to obrady nadzwyczajnego Zjazdu, który odbył się 27 października, a na którym najważniejszym punktem było przeforsowanie postulatu, by nowy prezes miał „czteroletni-miodowy staż”, co w praktyce oznacza, że nowy prezes nie zrobi bilansu otwarcia (czyli wszystkie dotychczasowe przestępstwa ponownie zamiecie pod dywan), ponieważ sam siedzi po uszy w tym futbolowym szambie.

Drugi fakt jest kompromitujący dla ścisłego kierownictwa, a konkretnie dla bossów-prezesów, z których żaden nich nie uczestniczył w dwóch (najpierw przedstawicieli międzynarodowych federacji, a następnie z selekcjonerem Leonem- zawodowcem) spotkaniach, dotyczących futbolu z premierem RP. Taka relacja pomiędzy rządem a federacją nie wróży nic dobrego na przyszłość i gdyby Listkiewicz miał choć za grosz ambicji, podałby się natychmiast ze swoimi przydupasami do dymisji. Niestety ta nielegalnie – na podstawie sfałszowanego statutu i ordynacji wyborczej – działająca po 11 grudnia 2004 roku skopana banda rżnie głupa i sprawia wrażenie kur…tyzany, której pluje się w oczy, a ona uporczywie twierdzi, że….deszcz pada.

Tak więc jeśli „Listkoludkowie” nie doczekają, przyspawani do swoich stołków, kalendarzowej zimy, to prawdziwi kibice dostaną od premiera Jarosława Kaczyńskiego i ministra Zbigniewa Ziobro wspaniały świąteczno-noworoczny prezent. A wówczas, jestem przekonany, że notowania rządzącej koalicji pójdą raptownie w górę i osiągną nienotowane dotychczas wyżyny. Nie bez znaczenia jest też przypuszczalna data zawieszenia zarządu i ustanowienia komisarza w pierwszej połowie grudnia (najprawdopodobniej po wyeliminowaniu Wisły z rozgrywek o puchar UEFA?), bowiem wyklucza ona jakiekolwiek sankcje FIFA. Przecież nawet miłośnik Listka, Sep Blatter, a szczególnie Michael Platini nie będą się ośmieszać zawieszeniem naszej federacji, bo po pierwsze: w ciągu trzech miesięcy, czyli do 15 marca, komisarz musi doprowadzić do demokratycznych wyborów nowych władz polskiej piłki. A przecież nawet dziecko wie, że w wyżej wymienionym okresie polscy piłkarze zawieszają „buty na kołkach”. Natomiast po wtóre, jeśli Blatter z Platinim zaczną działania w obronie miodowych przestępców, a komisarz natychmiast po wejściu na Miodową, spotka się i przedstawi dowody (sfałszowany statut i lewe licencje) obecnemu prezydentowi UEFA, to styczniowe wybory nowego sternika europejskiej federacji będą miały dodatkowy podtekst...

Natomiast bardzo ciekawie będzie wyglądało rozliczenie kierownictwa skopanej mafii w świetle zapowiedzi ministra Zbigniewa Ziobro, który chce (z całego serca życzę Mu powodzenia) wprowadzić rewolucyjne zmiany w prawie karnym, polegające na konfiskacie majątku osobom działającym w zorganizowanej grupie przestępczej, ich współmałżonkom (przepisanie na najbliższych, dotychczas zdobytych niekoniecznie zgodnie z prawem dóbr, staje się tylko stratą czasu i „szmalu” na notariusza) oraz osobom trzecim. Przyznam, ze wówczas będę z niecierpliwością oczekiwał widoku „Listkoludzików” wypędzonych z miodowych salonów w... skarpetkach.

Mam nadzieję, że nawet sukces z Belgami nie będzie kolejnym alibi na kontynuowanie bezprawnej i szkodliwej dla dalszych losów polskiej piłki, działalności tej swoistej grupy ludzi, którzy są przekonani, że stworzyli futbolowe państwo w państwie i uważają, że nie obwiązuje ich jurysdykcja obowiązująca w Polsce.

A skoro jestem przy środowym spotkaniu to nasi reprezentanci muszą go wygrać, by udowodnić, że zwycięstwo z Portugalią nie było przypadkowe. W przeciwnym razie potwierdzą się pogłoski o tym, że fatalna postawa zawodników wicemistrzów Europy i czwartej drużyny świata, była w dużej mierze wynikiem „panienek” z agencji towarzyskich, które gremialnie (oczywiście jestem przekonany, że tylko dzięki nieprawdopodobnemu zbiegowi okoliczności) opuszczały (o 5-6 rano w dniu meczu) hotel, w którym zamieszkiwali podopieczni brazylijskiego selekcjonera Portugalczyków- Scolariego.

Jan Tomaszewski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czy słuszny pomysł min. Ziobry obejmie cwaniaków z moca wsteczną? Czy od dnia obowiazywania, czyli za parę miesięcy, jak dobrze pójdzie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.