Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17453 miejsce

Jeśli nie wiecie, kto to jest Muzia…

Kraków obiegła wiadomość: Muzia, Maria Sierotwińska-Rewicka, nie żyje! Ta informacja jest jedną z tych, które uznaje się za niewiarygodne.

 / Fot. Berenika RewickaJeśli ktoś na tę wieść powiedział: "to niemożliwe", miał rację. Muzia bowiem jest osobą, która żyć nie przestaje. To, że jej umęczony organizm nie wytrzymał zbieranych przez długie lata mocnych ciosów, z których nokautującym okazał się udar mózgu, nie oznacza, że Muzia przestała żyć.

Jak mało kto, Muzia żyje nadal - w sprawach, którym się poświęcała. Przede wszystkim w ludziach, pojedynczych wszechświatach, w których bieg planet ustawiała przez lata, będąc nauczycielką, polonistką, ale w pierwszym rzędzie Wychowawcą licealnej młodzieży Krakowa.

Wychowawcą w najpełniejszym znaczeniu tego słowa, wskazującym różnice miedzy dobrem i złem, prawdą i kłamstwem, uczciwością i obłudą. Wychowawcą nie tylko mówiącym, jak należy postępować, ale dającym swoim postępowaniem przykład: odwagi, bezkompromisowości, zaangażowania. O uczniach z mojej klasy, której była wychowawczynią, mówiła: "moje dzieci". I tak jak dla własnych dzieci, potrafiła skakać do oczu innym nauczycielom, kiedy widziała, że któremuś z nas potrzebna jest pomoc.

Za czasów jej największej zawodowej aktywności, pod koniec lat 70., XIII LO w Krakowie było obiektem nieskrywanej zazdrości uczniów innych liceów, ze względu na panujące tam swobody, których sprawczynią była głównie Muzia. Tworzone i wystawiane pod jej kierunkiem szkolne kabarety, w których cięta satyra nie omijała nawet dyrektora liceum, były gdzie indziej nie do pomyślenia.

Kiedy wybuchła "Solidarność" Maria Sierotwińska-Rewicka, o której nikt nie mówił inaczej niż Muzia, z taką samą pasją, z jaką wychowywała „swoje dzieci”, zaangażowała się w tę Sprawę. Zapłaciła za to internowaniem, a potem długoletnią emigracją w Stanach Zjednoczonych, gdzie nadal nie ustawała w walce o lepszą Polskę.

Co robiła, jak postępowała, na co zasłużyła, można przeczytać w Wikipedii. Ale to encyklopedyczny wpis, który nie może w pełni oddać tego, kim była do tej pory. Nie mogą tego oddać zresztą żadne słowa, bo to jest taka osoba, której opisać się po prostu nie da.

Tak, to JEST taka osoba. Bo Muzia nie przestała żyć! Żyje w tym wszystkim, co do tej pory robiła, przede wszystkim w tym, co zaszczepiła ludziom, którzy mieli szczęście się z nią zetknąć. Istnieje w wartościach, które za jej sprawą pozwalają nam wszystkim myśleć i mówić o tym, że żyjemy w wolnej Polsce.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Milosz Miklaszewski
  • Milosz Miklaszewski
  • 18.09.2012 09:04

Jest o tym nieco na internecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Milosz Miklaszewski
  • Milosz Miklaszewski
  • 18.09.2012 09:01

Nie napisano, ze pani Muzia byla aktywna wielbicielka niejakiego prof. Geremka.
A szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.