Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17047 miejsce

Jeśli nikt jej nie wykupi, w poniedziałek Lara trafi do rzeźni

W Wigilię na Larę podpisano wyrok. Według prawa ludzkiego i handlowej transakcji zostało jej kilkanaście godzin życia.

Lara stawka życia 3200 zł czas do 10 stycznia / Fot. Centaurus (fot. za zgodą Fundacji)Jeśli do poniedziałku 10 stycznia nikt jej nie wykupi, trafi do rzeźni. Tego dowiedziałam się w świecie wirtualnym. W realu było jeszcze gorzej.

Za pośrednictwem Wirtualnej Polski Fundacja Centaurus z Wrocławia rozesłała w pierwszym dniu nowego roku mailing z dramatycznym apelem, prosząc o datki na uratowanie młodej klaczy. Zdjęcie Lary i apel zamieścili też na stronie internetowej Fundacji: http://centaurus.org.pl.

Możemy wykupić Larę za 3200 złotych i zapewnić jej długie życie w naszej fundacyjnej stajni. Prosimy Państwa o pomoc. Mamy czas do 10 stycznia, aby ją ocalić.

W wigilię nie mówią ludzkim głosem


Opowieść wigilijna powtarza się co roku w różnych regionach Polski. Co roku wigilijny koń ma inaczej na imię. Co roku spełnia się marzenie kogoś, kto może zapłacić Mikołajowi. Tym razem trafiło na niedużego gniadego konika o patykowatych nóżkach z pobliskiej hodowli gdzieś w Polsce.

Wigilia. Lara po raz pierwszy w życiu wchodzi na przyczepę, wiozą ją w nieznane miejsce.Koń / Fot. Scott Bauer Noc. Przed oczami Lary na kantarze, która jest rodzajem uzdy, majta się podarunkowa czerwona kokarda. Lara nie wie, że jest prezentem. Boi się. Dziecko wybiega, patrzy. Takiego właśnie konika miał przynieść aniołek pod choinkę. Siodło już jest. Dziecko wsiada na klacz, która przestraszona rzuca się, wierzga. Przed boksem ślisko, zwierzę przewraca się, dziecko spada. Płacz, rżenie, krzyki rodziców. Cud Bożego Narodzenia.

Święta. Choinka jest, ale Lary już nie ma. W wigilię wróciła do boksu, kulejąc. Oburzony Mikołaj załatwił od ręki sprawę nietrafionego prezentu. Handlarz wie, co zrobić ze znarowionym, złym koniem. Takim jak Lara.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

czytacz
  • czytacz
  • 12.01.2011 19:27

Mariuszu Orłowski, wbrew szerzonemu przez Ciebie filozoficznemu quasi męskiemu atawizmowi ja mimo wszystko ulegam emocjom czytając Twoje teksty. Jesteś szokujący, tzw. secundum confusionem. Daj spokój tym filozoficznym dywagacjom. Pełna popelina jak mawiamy w gronie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner - emocje u homo sapiens sapiens to atawizm, tak jak wyrostek robaczkowy czy kość ogonowa. Emocje były użyteczne dziesiątki tysięcy lat temu, gdy fizjologicznie mobilizowały do walki o pożywienie, walki z lub ucieczki przed drapieżnikami oraz do okazywania własnych poglądów i postaw. Dziś są całkowicie zbędne, bo pójście do supermarketu ich nie potrzebuje, bo nie trzeba uciekać przed watahami wilków ani walczyć z nosorożcami włochatymi, a swoje poglądy ludzie umieją przekazać nie płaczem czy poczerwienieniem twarzy ale precyzyjną mową. Za to negatywna rola emocji jest dominująca, zakłócają one postrzeganie rzeczy jakimi one są, przetwarzanie danych, proces wnioskowania, oceniania i wydawania sadów. Świat bez emocji nie byłby "do bólu racjonalny" ale byłby właśnie bez bólu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do john levy: "chciałbym uściślenia o co właściwie chodzi?" - m.in. w komentarzu do artykułu "Co się dzieje z Larą". Również odpowiedź Panu levy: pracownicy Centaurusa nie są zatrudnieni w Fundacji na etacie. Potrzeby kadrowe uzupełnia się inaczej. Aby zatrudnić pracowników, a nie tylko wolontariuszy, trzeba wypłacić wynagrodzenie. Fundacja stara się w tym celu o dofinansowanie unijne dla zatrudnienia pracowników. Darowizny są dla koni, nie dla ludzi. Finansowe raporty są dostępne, można się z nimi zapoznać na miejscu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie będę komentowac tego pierwszego akapitu, napiszę tylko, ze innych "cudów" końskich nie będę opisywać, żeby na siłę udowadniać jakie to wspaniałe zwierzęta, bo jeśli ktoś jest na nie to i tak będzie na nie i to w stosunku do innych zwierząt także, bez względu na to, co by o nich nie napisać - i ja to szanuję - wiec Ty też uszanuj miłośników zwierząt, autorkę i wolność słowa na tym portalu i daj im w spokoju płacić te pieniądze ciesząc się, że Ty sie nie dałeś naciągnąć, czemu Ci to tak przeszkadza?

Z czym masz większy problem: z końmi czy z tym ze nie podoba Ci sie styl i treść tego „histerycznego” artykułu?, Co do nabijania w butelkę, nikt nikogo nie zmusza do płacenia, jeśli uważasz ze biedni, naiwni ludzie dają sie nabić to współczuj im i ciesz sie, z tego że Ty w swoim mniemaniu mądrzej wydajesz zarobione pieniądze i jesteś bardziej przebiegły od tych którzy biorą na litość pokazując katowane zwierzęta bo nie dałeś się nabrać. Wszystko w tym kraju jest kosztowne, zdrowie i leczenie są kosztowne, a piszesz jakbyś o tym nie wiedział i był na tej planecie od wczoraj. Co do koni to nie ma żadnych cymesów i po prostu takie są ceny, skoro za zastrzyk kota który wazy 5 kg u weterynarza place 20 pln to przemnóż to sobie przez wagę konia i będziesz wiedzieć dlaczego są takie drogie konie po prostu potrzebują końskich dawek lekarstw. Ale założę się że Ty nie chodzisz do weterynarza i nie masz żadnego zwierzęcia, inaczej byś to wiedział, prawda?

Na wsi chyba też nie byłeś i nie wiesz jak tam się traktuje zwierzęta skoro piszesz że rolnicy są bardzo bogaci, owszem są bo pozbywają się problemu. Mentalność rolników właśnie doprowadza do tych akcji, bo gdy koń zachoruje czy zestarzeje się i nie przynosi pożytku, czyt. Zysku sprzedaje się go na rzeź a nie leczy czy pozwala by w spokoju dożył swych dni na emeryturze.

Należałoby zadać pytanie, ile osób w organizacji ratującej konie jest na etacie, ile pobiera wynagrodzenie za opiekę nad zwierzętami.

ależ zadaj to pytanie, sprawdź, zadzwoń zrób śledztwo i przedstaw tutaj najpierw niezbite dowody, zamiast najpierw samemu rzucać kamieniami w ludzi dobrej woli posadzając ich o niecne cele, materializm i interesowność, siejąc ferment, udowodnij wiec ze ktos zyje cudzym kosztem, kosztem ludzi płacacych na ratunek dla koni, do takich oskarzen nie wystarczy fantazja, która nazywasz argumentami tylko konkretne fakty, skoro tak myslisz to czy potrafisz udowodnic ze tak jest? Bo może Jurek Owsiak ma willę na Tajlandii i porsche cayenne? Bo na razie to wygląda jak pomówienia po prostu, Osobiscie wole placic komuś kto wywozi gnój spod koni i robi przy nich a uwierz że to nie jest lekka praca, niż łożyć z podatków na bezproduktywne rzesze biurokratów i ludzi od niczego jakich pełno na malo waznych stanowiskach w tym kraju. Ja osobiscie nie umre jesli ktos nabije mnie w butelkę wyciagajac pieniadze "na szczytny cel" byc moze stało się tak nie raz,nie wiem, to bedzie sprawa sumienia tego kto mnie oszukał. Ale jesli sama bede kiedys potrzebowala takiej pomocy wolałabym nie spotkać na swej drodze takiego zimnego racjonalisty, który będzie patrzeć na mnie jak na oszusta tylko dlatego ze potrzebuję m a t e r i a l n e j pomocy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 12.01.2011 07:55

Daria Słonecka ''sama bylam swiadkiem konia ktory starał się "ocucić" swojego młodego jezdzca po upadku'' to i tak niewiele byli świadkowie wniebowstąpienia Jezusa i cudów wszelakich.

Myślę, że jedno należy wyjaśnić, to, że ktoś logicznie myśli nie oznacza braku empatii. Nie neguję np. hipoterapii, koń w tym przypadku jest sympatycznym narzędziem takowej.
Nie widzę jednak powodu popadania w histerię, co umiejętnie tonuje język apelu pełen grozy mówiący o Holokauście końskim.
Proszę wybaczyć bezpośredniość, ale czasem takie dynamiczne nagłaśnianie wszelakich zbiórek kojarzy mi się z nabijaniem ludzi w butelkę. Być może się mylę, ale często mam nieodparte wrażenie, że przewija się w takich akcjach wątek biznesowy.
W końcu ''ratowanie'' konia jest wyjątkowo kosztowne (1tyś zł leki w miesiącu, 6 tyś wyleczenie). Weterynarz raczej nie pracuje za darmo, jest to jakaś konkretna osoba. Utrzymanie konia kosztuje 400 zł w mieś, nie licząc leków, jacy więc bogaci muszą być rolnicy, skoro ich stać na konie. Nie mówiąc już o stadninach.
Należałoby zadać pytanie, ile osób w organizacji ratującej konie jest na etacie, ile pobiera wynagrodzenie za opiekę nad zwierzętami.
Jedni zarabiają wynajmując konie pod siodło, być może inni ''ratując od zagłady''.
Zaraz posypią się głosy oburzenia, ale zanim ktoś rzuci kamieniem niech się dobrze zastanowi nad argumentacją.

PS
Bardzo dziękuję za zablokowanie konta w końcu redakcja jest za a nawet przeciw :)
banujemy cię ty podły anonimie, teraz podły podwójnie bo anonimowy nie zalogowany :)
Tak na zapas, ciekawe ile osób w tym portalu pisze pod fikcyjnymi nazwiskami, z drugiej strony przecież wolno mieć artystyczny pseudonim, widać nie wszystkim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram w pełni takie akcje i w zupełnośći zgadzam się z P. Grażyną Kosmą, a Panu Mariuszowi mogę powiedzieć tyle, że to właśnie stosunek ludzi do zwierząt jest miarą ich człowieczeństwa, i bardzo nielogiczne jest zestawianie przykładu konia ze świerzbem gdy kilka linijek dalej pisze się wlasnie o układzie nerwowym, owszem posiadanie układu nerwowego warunkuje odczuwanie bólu, co tym bardziej przemawia o szanowaniu wszystkich istot - wszystkich, które posiadają takowy i o to tu chodzi, wiadomym jest, że nikt nie będzie płakał po zabiciu bakterii w klozecie, zwykła czepliwość i złośliwość a co do koni, to potrafią one odczuwać znacznie więcej nawet emocje i nastawienie człowieka, wyczuwają ludzki strach i emocje, cierpliwości siły i wytrzymałości my ludzie możemy im z pewnością zazdrościc poza tym jak inne zwierzeta potrafią odwdzięczać sie za dozanane dobro, sama bylam swiadkiem konia ktory starał się "ocucić" swojego młodego jezdzca po upadku, no ale tylko prymitywni ludzie, patrzą na zwierzeta jak na przedmioty, maszyny, rzeczy czy jedzenie nie rozumiejąc tych "subtelności"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nadmienię jedynie, że konina to wartościowe, chude, bogate w białko mięso, polecane np. na diecie Dukana. Gdybyście się zastanowili przez chwilę, to byście zrozumieli, że nie hodujemy koni na mięso masowo tylko dlatego, że bardziej nam się opłacało ich używać do jazdy na ich grzbietach. Teraz jak się chce zjeść konika, to podnosi się wrzask, czysto z przyczyn kulturowych. Zastanówcie się nad sobą, bo nie ma racjonalnych podstaw do tego sentymentu. I pomyślcie o biednej świni, która powędruje do rzeźni i nie może liczyć na taką indywidualną akcję dla niej, bo nie jest zdolna do galopu.

Ci, którzy piszą, że zwierzętom niższym należy się taki szacunek jak ludziom piszą równocześnie, że ludziom należy się taki sam szacunek jak zwierzętom. Mam nadzieję, że następnym razem nie będą narzekać, że są traktowani jak bydło czy tp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Orłowski ma rację.
Chciałbym uściślenia, o co właściwie chodzi?
Jest zrzutka aby ten koń nie trafił do garnka ?
Czy protest przeciwko złemu traktowaniu zwierząt rzeźnych?
Koń bez wątpienia do takich należy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"To co ja piszę ma określony cel, zależy mi na tym aby ludzie się zastanowili i coś sobie uświadomili, aby nie żyli w ułudzie nieuzasadnionych oraz niespójnych wierzeń i przekonań."

Panie Mariuszu, może warto się zastanowić, czy ta ułuda nie jest im do czegoś potrzebna. Może nie chcą się jej pozbywać, bo świat do bólu racjonalny i pragmatyczny byłby nie do zniesienia.
A emocje? Proszę sobie przypomnieć teorię emocji Plutchika i jego pogląd na znaczenie emocji w procesie przetrwania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nika - myślę że pisząc: "twój komenatza to taka krytyka dla samej krytyki. Aby coś powiedzieć.", dokonałaś projekcji. To co ja piszę ma określony cel, zależy mi na tym aby ludzie się zastanowili i coś sobie uświadomili, aby nie żyli w ułudzie nieuzasadnionych oraz niespójnych wierzeń i przekonań. Co do tego ile ludzkość zawdzięcza koniom - nic im nie zawdzięcza, ludzkość podporządkowała sobie konie i użyła ich jako narzędzi, konie z własnej dobrej woli nic nam nie dały. Toteż pisanie o wdzięczności względem koni, jest ich nieuzasadnionym antropomorfizowaniem, jest porównywalne do wdzięczności względem młotków czy kół, które są takimi samymi narzędziami dla człowieka jak konie. Ludzkość zaś wyszła już z epoki, w której oddawało się szacunek i cześć burzy, deszczowi, niedźwiedziowi czy bydłu, i powrót do tamtego stanu byłby nieracjonalną regresją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.