Piosenka Starszych Panów o kolektywnej miłości przypomniała mi się, gdym w piątkowy poranek (29.01.2010) obserwował swoisty taniec dwóch maszyn odśnieżających niewielką osiedlową uliczkę.
Zobacz także:
Artykuły
(395)
Galerie
(126)
Średnia ocen
(3.97)
Wiek: 51 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Jestem, więc piszę. Piszę, więc jestem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 29.01.2010 19:52
@ Adamie, masz rację, "jeśli kochać - to najlepiej indywidualnie......." :-)) Marr
Ewa Krzysiak 29.01.2010 19:45
Moja koleżanka w zimę stulecia odsnieżała śnieg przed domem i zrobiło jej się tak gorąco, że została tylko w bluzce z krótkim rękawkiem. I tak ją to zahartowało ( tak mówi , jak o tym wspomina), ze teraz jesienią biega w krótkim rękawku ( a inni swetry ciepłe i kurteczki zakładają). Widzisz Marku, trzeba było się rozebrać.
Adam Lutostański 29.01.2010 19:44
Ech poodśnieżałbym z jakąś fajną brunetką. :)
Autor usunął profil 29.01.2010 19:38
Mam sporą temperaturę i zapomniałem chyba kliknąć w 5*. Serdecznie Was pozdrawiam, Marr
Ewa Krzysiak 29.01.2010 19:34
5* Dobre:) Jeden pracuje a ten drugi, to do towarzystwa.
Autor usunął profil 29.01.2010 19:28
Tak, "namachałem się łopatą" w centrum stolicy...... i żadnego efektu nie widać..... Oczywiści, spociłem się i grypa mnie dopadła..... Pozdrawiam serdecznie, Marr
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +266)