Są sposobem na chandrę, skutecznie czyszczą portfel, często są postrzegane, jako pewnego rodzaju forma rozrywki oraz bez nich nie da się po prostu żyć! O czym mowa? Oczywiście o zakupach!
Od wieków miliony ludzi na całym świecie każdego dnia robią zakupy. Spożywcze, odzieżowe, przez internet, w supermarketach czy też małych sklepach osiedlowych. Nie ma dnia, w którym ktoś nie kupiłby czegoś lub odwrotnie. Nie ma dnia, w którym ktoś czegoś by nie sprzedał.
Są jednak dni, kiedy zainteresowanie wymianą pieniędzy i towarów słabnie. W Polsce, jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Visa Europe, a wykonanych przez ICM Research Agency dniem, w którym robi się najmniej zakupów jest środa. Co więcej, by uniknąć tłoku oraz długiego oczekiwania w kolejkach na zakupy najlepiej jest wybrać się wieczorem. Dlaczego akurat środa? Jak mówi pani Dominika Sozańska - socjolog, dzieje się tak, dlatego, że w środę - jak nazwa wskazuje - wypada środek tygodnia. Ludzie nie zaprzątają sobie głowy zakupami, często mają w domach jeszcze zapasy, które zostały im z poprzednich zakupów.
Za to tłok w sklepach pojawia się w sobotę przed południem Powód? Co szósty badany robi takie duże zakupy jedynie raz w tygodniu, ten raz to akurat sobota. Zdaniem pana Tomasza Ogórka, który wraz z żoną robi zakupy właśnie w sobotę tłumy w sklepach to konsekwencja wolnego od pracy dnia. Wszyscy chcą przygotować się na kolejny tydzień walki z codziennością, chcą zapełnić lodówki, by w tygodniu mieć spokój.
Badania jakie zostały przeprowadzane obalają również mit o tym, że to kobiety najczęściej robią zakupy. W tym przypadku okazuje się, że proporcje są bardzo zbliżone do siebie. Spośród osób, które robią zakupy codziennie aż 32 proc. to mężczyźni i 36 proc. stanowią kobiety. Ci, którzy odwiedzają sklepy spożywcze dwa, trzy razy w tygodniu to w 32 proc. mężczyźni w 31 proc. kobiety. Wśród osób kupujących elementy garderoby utrzymuje się nieznaczna, ale jednak przewaga kobiet, bo aż 37 proc. ankietowanych pań chodzi do sklepów odzieżowych raz w miesiącu, wobec 29 proc. mężczyzn.
Ciekawy jest również fakt, że 53 proc. mężczyzn na zakupy odzieżowe wybiera się w towarzystwie swojej partnerki. Jedynie, co czwarty z badanych samodzielnie kupuje ubrania, natomiast aż, co ósmy mężczyzna tj. około 12 proc. całkowicie powierza swojej partnerce sprawy dotyczące zakupów garderoby. Za to 38 proc. kobiet na zakupy wybiera się w pojedynkę, a 22 proc. w towarzystwie przyjaciółki. Zakupy w towarzystwie partnera wskazało jedynie 3 proc. ankietowanych.