Facebook Google+ Twitter

Jestem baronem, mości panie!

Jak być świadomym obywatelem? To coś więcej, niż tylko wrzucenie kartki z zakreślonymi głosami do biało-czerwonej urny. To podejmowanie odpowiedzialnych decyzji za państwo oraz rozumienie procesów zachodzących w świecie polityki – na tyle, na ile jest to możliwe. Niniejszy artykuł jest wzmianką o mikronacjach – państwach funkcjonujących w internecie.

Herb Mały Księstwa Sarmacji / Fot. Księstwo SarmacjiJak pojedynczy człowiek, który nie ma faktycznego wpływu na decyzje podejmowane w gabinetach politycznych, ma nauczyć się dokonywać słusznych wyborów? Odpowiedź brzmi: najlepiej spróbować samemu stać się politykiem.

Termin „mikronacje” rozciągać można zarówno na symulację państwowości, jak i odwzorowywanie realnego społeczeństwa. Istnienie władz, które posiadają konkretne uprawnienia wynikające z Konstytucji i ustaw, wydzielone terytorium, własne siły zbrojne, organizacje międzynarodowe, społeczeństwa funkcjonujące w obrębie organizmów państwowych, samorząd terytorialny, realizowanie idei społeczeństwa obywatelskiego – te wszystkie cechy składają się na niemal idealne odwzorowanie państwowości w internecie. Ale mikronacjonizm to jednak coś innego niż „realne” państwo. I inne niż w „realu” są powody, dla których w wirtualnym państwie warto sięgać po urząd szefa rządu, ministra, posła, senatora, czy pełnić rolę społecznika, artysty, naukowca...

W sieci istnieje wiele polskojęzycznych państw wirtualnych. Do największych należą Księstwo Sarmacji, Królestwo Scholandii i Królestwo Dreamlandu – są to tzw. państwa „Wielkiej Trójki”. Liderem pod względem liczebności populacji jest Księstwo Sarmacji, które zamieszkuje około 70 obywateli. W Królestwie Scholandii i Królestwie Dreamlandu udziela się mniej-więcej 35-45 osób. Najdłużej funkcjonującym państwem jest Królestwo Dreamlandu założone w 1998 r. Po nim plasuje się Sarmacja i Scholandia (2002). W ostatnim czasie można zaobserwować proces dynamicznego tworzenia (i równie dynamicznego upadania) nowych, najczęściej jednoosobowych mikronacji.

Większość polskich mikronacji to monarchie. Ze względu na dożywotne pełnienie roli głowy państwa przez księcia, króla czy cesarza, system ten – zdaniem wielu – w największym stopniu zapewnia ciągłość władzy państwowej. Stery rządów obejmuje – po demokratycznych wyborach – podlegający kontroli politycznej parlamentu kanclerz lub premier, najczęściej wyposażony w szereg istotnych kompetencji.

Wybory, do jakich dochodzi co kilka miesięcy, weryfikują aktualne nastroje społeczeństwa i umożliwiają roszady na scenie politycznej. Programy polityczne i propozycje zmian ustrojowych dotykają dość często fundamentalnych zasad państwa. Niekiedy dotyczą zapewnień o konieczności dostępu do rozrywki, kultury. To jednak leży głównie w gestii artystów. Mikronacjoniści są osobami twórczymi. Tworzą niekiedy opowiadania, wiersze, alternatywne wersje utworów muzycznych osadzone w konwencji danego państwa. Artyści działają głównie na własną rękę, grupując się zgodnie z zasadami społeczeństwa obywatelskiego. Większość inicjatyw nie wychodzi od rządu. Bliska znajomość dużej części społeczeństwa umożliwia tworzenie własnych przedsięwzięć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A po co uciekać? Mowa o zdobyciu szybciej (lub w ogóle) nowych, przydatnych umiejętności. Dla niektórych również — stworzenie swoistej odskoczni od codzienności.

Jeżeli przypatrzymy się naszemu społeczeństwu, dość szybko można stwierdzić, że partię lubi, bo lubi. Brak konkretów, poglądów. Lubi się twarze — a dlaczego? Dzięki manipulacjom i PR-owi. Z tym należy walczyć. Proszę wierzyć lub nie, ale taka mikronacja jest w stanie wyrobić konkretne poglądy oraz przekonania. Właśnie dlatego, że stajemy sami w sytuacji, w jakiej nikt nie zdecyduje o niczym za nas. Takie internetowe państwo jest o wiele zbyt małe, żeby nieskrempowanie można było zataić jakaś informację czy działanie władz, co — jak pokazuje doświadczenie — na dłuższą metę nie ma jakiegokolwiek sensu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uciekanie do cyberprzestrzeni nie rozwiąże problemów w realu. A w realu zdanie społeczeństwa się nie liczy: każda kolejna partia dochodząca do władzy w Polsce kłamała przed wyborami, a po wygranej nie dotrzymywała swoich obietnic wyborczych, co więcej: prezydent i rząd zazwyczaj postępują wbrew woli zdecydowanej większości społeczeństwa (np. kwestie wojny w Iraku i Afganistanie). A najgorsze jest to że rządzący przy pomocy mediów zmieniają zdanie społeczeństwa na takie jakiego sobie życzą (tak było np. w przypadku wstępowania do UE).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli pojawią się jakiekolwiek pytania na temat funkcjonujących w internecie mikronacji, samego pojęcia mikronacjonizmu czy niniejszego artykułu - z chęcią odpowiem.

Póki co, zapraszam również do przypomnienia sobie (lub przeczytania) poprzedniej wzmianki o mikronacjach w Wiadomościach24: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.