Facebook Google+ Twitter

Jestem Bogiem, uświadom to sobie

  • B P
  • Data dodania: 2010-12-05 14:51

Drugi tom trylogii Nocnego Anioła Brenta Weeksa wprowadza nas w świat zdominowany przez zbrodnię i okrucieństwo. Cenaria zostaje podbita przez Khalidorczyków na czele, których stoi Garoth Ursuul, uznający siebie za boską istotę i żądający od poddanych należnej mu, jako Bogu, czci.

Na Krawędzi Cienia / Fot. Wydawnictwo MAGW tym samym czasie znany już z pierwszej części trylogii Kylar Stern podejmuje decyzję o zmianie swojego życia, co bezpośrednio wiąże się z porzuceniem profesji siepacza i wyjazdem do innego królestwa, by tam wraz ukochaną zbudować nową rodzinę. Okazuje się jednak, że zerwanie z przeszłością nie jest tak prostą sprawą, jak mogłoby się wydawać.

W ślad za Kylarem i towarzyszącymi mu kobietami rusza do Caernavron piękna zabójczyni, której zadaniem jest sprowadzenie go żywego, bądź martwego przed oblicze Króla-Boga. Odwiedziny składa mu także Jarl, jego duchowy brat. Dowiaduje się od niego, że jego przyjaciel, a zarazem prawowity władca Cenarii prawdopodobnie żyje i przebywa w lochach swojego królestwa. Kylar ponownie musi dokonać wyboru w efekcie, którego może stracić to co dla niego najcenniejsze.

"Na krawędzi cienia" to nie tylko osadzona w realiach fantasy opowieść o dyktaturze, intrygach politycznych i szaleństwie człowieka wciągającego w nie rzesze ludzi. Powieść porusza także głębsze, egzystencjalne tematy.

W świecie stworzonym przez Weeksa bohaterowie muszą zmierzyć się z własnymi słabościami i obciążeniami wyniesionymi z trudnego dzieciństwa. Autor daje nadzieję ukazując, że nawet najbardziej zdegradowane jednostki nie tracą do końca swojego człowieczeństwa i może się ono objawić w obliczu walki o wolność.

Niewątpliwym atutem książki są żywe oraz dynamiczne opisy zdarzeń i przedmiotów, a także pogłębione, nie jednowymiarowe cechy psychologiczne postaci. Jedynym minusem są liczne literówki w polskim tłumaczeniu, które rekompensuje wartka, wciągająca treść.

Styl Weeksa cechuje naturalizm. Autor nie szczędzi nam makabrycznych scen kaźni, a jego opisów erotycznych zabaw Króla-Boga nie powstydziłby się sam Markiz de Sade. Z pewnością czytelnik nie ma szansy zasnąć przy lekturze "Na krawędzi cienia".

Ciekawym elementem książki są także nawiązania do dominującej w naszym kraju (i nie tylko) religii chrześcijańskiej (m.in. korona cierniowa) oraz filozofii nitzscheańskiej (pogarda dla litości i obrony słabych).

Z czystym sumieniem mogę polecić dzieło amerykańskiego pisarza Brenta Weeksa nie tylko fanom fantastyki, ale każdemu, kto lubi dobrą, skłaniającą do przemyśleń literaturę.

*w tytule wykorzystano fragment tekstu katowickiego składu hip-hopowego Paktofonika, pt.:"Jestem Bogiem"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.