Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

113411 miejsce

Jestem córką oficera SB i nie wstydzę się tego

Moje wspomnienie o Bogusławie Sieleckim redaktorze Wiadomości24.

Bogusław Sielecki / Fot. B. SieleckiBogusław Sielecki, mój Tata, przez kilka lat związany był z serwisem W24. Dzisiaj w rocznicę Jego śmierci pragnę wspomnieć Go w miejscu dla Niego bardzo ważnym. Tutaj miał wielu przyjaciół, a także oponentów i być może wrogów.

Artykuł Byłem oficerem SB i nie wstydzę się tego zamieszczony w W24 11 grudnia 2008 wywołał ostrą dyskusję na łamach portalu. W tej publikacji Tata przedstawił własną działalność w strukturze Służby Bezpieczeństwa.
Następnie rozpoczął cykl felietonów Rozmowy z Dalitem, w których prezentował swoje poglądy na aktualne zjawiska polityczne, gospodarcze i społeczne.

Dzisiaj pragnę wraz z Państwem wspomnieć Bogusława Sieleckiego, człowieka, który "kochał kochać ludzi», a o sobie napisał «Błędów nie robi ten, co nic nie robi. W swoim ponad półwiecznym życiu zrobiłem ich mnóstwo – taki ze mnie pracuś! :)".

Tata był dla mnie jedną z kilku najbliższych mi osób, mimo że w ciągu ostatnich lat widywaliśmy się zaledwie kilka razy w roku. Prowadziliśmy wtedy długie rozmowy na tematy historyczne, polityczne, rozmawialiśmy o bieżących wydarzeniach na świecie. Często rozmowy te przeradzały się w burzliwe dyskusje, niejednokrotnie mocno różniliśmy się w ocenach i poglądach. Tata był świetnym rozmówcą, zawsze używał rzeczowych argumentów, konkretów, a nie sloganów, niczym nie popartych haseł.

Miał skomplikowaną osobowość i chociaż nie zawsze Jemu ze światem i światu z Nim było łatwo, był człowiekm zasad, wiele wymagał od innych, ale również od siebie. Jako ojciec często krytyczny, ale dający przeogromne poczucie bezpieczeństwa, mawiał do mnie: "Dziecko, nawet jakby cały świat był przeciwko tobie, ja cię nigdy nie zostawię". I Tata naprawdę był przy mnie, kiedy w zbuntowanej młodości zdarzyło mi się kilka razy zdrowo narozrabiać wyciągał z tarapatów, choć potem dostawała mi się reprymenda i te kilka "kazań" zapamiętałam na całe życie. Nie zawsze zgadzał się z moimi życiowymi wyborami, często bardziej przyjmował do wiadomości niż akceptował, ale zawsze cieszył się, kiedy opowiadałam o jakimś w mojej ocenie sukcesie. Tata nauczył mnie bycia sobą, czyli umiejętności iść "pod prąd", jeżeli uważam, że tak jest słusznie. Sam był nonkonformistą i do końca życia pozostał wierny swoim zasadom. Kiedy zaczął poważnie chorować w jednej z rozmów powiedział mi, że przez całe życie jest ateistą i kiedy przyjdzie mi go pochować nie życzy sobie, aby go "uświęcać".

W ciągu ostatniego roku często łapałam się na myśli, że chcę do Taty wysłać SMS-a, albo że koniecznie muszę mu o czymś opowiedzieć. Często zastanawiałam się, jakie miałby zdanie, jak oceniłby jakieś światowe wydarzenie. Dzisiaj chciałabym móc usiąść z Nim jak zwykle z kubkiem kawy z mlekiem lub kufelkiem piwa i posprzeczać się o historię...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (28):

Sortuj komentarze:

Pamiętam Pana Sieleckiego. Nie uważam by miał kontrowersyjne poglądy, choć wielu tak je widziało. Z pewnością nie był obojętny i wiele rzeczy postrzegał ostro.
link
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
jarząbek
  • jarząbek
  • 29.07.2011 21:30

zachęcony opiniami przczytałem wszystkie artykuły autorki - nie wiem który jst zjadliwy ? albo pełen nienawiści, no bo nie ten napewno

Komentarz został ukrytyrozwiń
rozważna
  • rozważna
  • 29.07.2011 20:27

Pani Kowalska - ma Pani rację.
Idąc Pani tropem zrobiłam to samo - przeczytałam publikacje Autorki.
I niestety ma Pani rację.
Najbardziej uderzyło mnie zestawienie komentarza p. Izabeli zamieszczone poniżej (...) chroń mnie Panie od pogadry od nienawiści (...) i zjadliwa treść Jej artykułów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Izo - przeczytałam wszystkie Pani teksty zamieszczone w tym portalu.
Także komentarze pod artykułem o Pani Ojcu ...
Dualizm etyczny jak w ludowej mądrości o źble w oku bliźniego i belce w swoim oku (dla Wierzących to przypowieść z Biblii).
Czy Pani zachowuje się w taki sposób o jaki Pani prosi?
Dlaczego tyle jadu i nienawiści w Pani artykułach? Dlaczego wyśmiewa Pani innych? Dlaczego obraża Pani swoich dawnych współpracowników?
Bardzo proszę - niech Pani zacznie od siebie. Niech zrobi Pani porządek w swoim postrzeganiu świata ...
Inne stare przysłowie mówi: po owocach poznaje się drzewo.
Według mnie - to pani sieje złość, pogardę i nienawiść. Taki jest owoc ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Katolik a nie wyznawca
  • Katolik a nie wyznawca
  • 11.07.2011 09:13

Trudno byc dumnym kto się sprzeniewierzył powopowołanu na duchownego jak np.Agent SB - A.b.p. Józef KOWALCZYK ="PIETRO" "CAPPINO"!!!!!Jest takich jak on tysiące ,siejących nienawiść do Polakow do katolikow !!!!Do tej pory sieją nienawiśc i lustracji boją się jak :diabeł święconej wody .Tych diabłów jest jeszcze spora gromada .taki tadeusz Rudzyk albo Jan Król -dlaczego dziela Polaków ?!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@roman koźmiński
Tak mógł iść do zomo

Komentarz został ukrytyrozwiń

to jakim sie jest czlowiekiem nie jest zalezne od tego gdzie sie pracuje.zalezy to tylko od nas samych,znam wielu niby porzadnych ,ktorzy potrafia innym umilic zycie.twoj tata musial byc naprawde dobrym czlowiekiem,takim go zapamietali inni i takim ty go zapamietaj

Komentarz został ukrytyrozwiń

w kadejgrupie sa ludzie iludziska.nie mmozna oceniac czlowieka po tymm ze byl SBekiemm,w AK tez byli roznil ludzie i nie nam ich oceniac.Czymmy zawsze jestesmy idealni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja dopiszę takie zdanie. Że nie ważne w jakiej organizacji się pracuje tylko czy kocha się drugiego człowieka tak zwyczajnie za nic. Moja Mama przeżyła wojnę dzięki bezimiennemu dla niej esesmanowi. Ale jako taką organizację SS moja Mama potępiała. To nie jest wypowiedź dla porównywania tych organizacji. Tylko by uświadomić, że można być człowiekiem bez względu na to gdzie się znajdujemy. Nie wspominając Niemieckich Obozów Zagłady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Był Pani Ojcem...i już nie żyje. Duma, to Wielkie słowo..ale i trzeba sobie na to zasłużyć...o zmarłych nie mówi się żle. Nie darzę miłością SB. I też nie pisałam o Pani Ojcu w superlatywach.
Powodzenia życzę..:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.