Facebook Google+ Twitter

Jestem człowiekiem

Czy osoby z niepełnosprawnością ruchową mogą realizować się w życiu codziennym? Co powinno ich zachęcić do wyjścia z domu? Te i inne pytania a także moja próba odpowiedzi w tym artykule. Sama jestem niepełnosprawna stąd chęć pomocy innym.

Nie pamiętam gdzie przeczytałam, ale bardzo spodobały mi się słowa Marii Grzegorzewskiej, która mówiła: „Nie ma kaleki. Jest człowiek”, a które cytuję bardzo często. Jak bardzo jej słowa są aktualne dzisiaj, kiedy w dalszym ciągu możemy spotkać się z nietolerancją w stosunku do osób z niepełnosprawnością, kiedy możemy spotkać z przeróżnymi formami dyskryminacji tych osób, kiedy nasze myślenie w dalszym ciągu jest tak bardzo stereotypowe a jeśli widzimy osoby z niepełnosprawnością, to jedyne, co przychodzi nam do głowy, to fakt, że to „biedny człowiek” i budzi się w nas litość?

Poprzez moją pracę chciałam pokazać, że nie jesteśmy biedni. Wręcz przeciwnie. Dzięki doświadczeniu choroby jesteśmy osobami, które są bardziej wrażliwe na potrzeby drugiego człowieka i niejednokrotnie potrafimy osiągnąć więcej niż niejedna osoba „zdrowa”, bo nam się chce, bo szanujemy życie i to, co najważniejsze - chcemy żyć!

Osoby pełnosprawne powinny uczyć się od osób z niepełnosprawnością radości płynącej z akceptacji siebie i z życia a także korzystania z niego bez niepotrzebnych utyskiwań i narzekań. Bardzo często słyszę, jaki to jest świat zły, życie ciężkie, jestem za gruba, za chuda, brzydka, wszyscy są winni, bo … ,
itd. Tylko narzekania, zero radości życia. A przecież to ten niesprawny człowieczek, jest nieszczęśliwy… takie myślenie jest niestety nadal obecne.

Piszę niestety, bo poprzez tę pracę chcę ukazać, że tak nie jest. To nie osoba chora jest nieszczęśliwa, tylko bardzo często (niestety) osoba zdrowa. Paradoks? Tak. Prowokacja? Również. My, w przeciwieństwie do osób pełnosprawnych, potrafimy cieszyć się życiem, pomimo, że mamy swoje ograniczenia, bariery, przeszkody, które niejednokrotnie musimy pokonywać. Szanujemy życie a jednocześnie czerpiemy z niego pełnymi garściami.

Żyjemy w czasie, w którym pełno jest zmian zarówno tych politycznych, ekonomicznych jak i społecznych, co czyni świat zmiennym i niepewnym. Osoby z niepełnosprawnością ruchową muszą w efekcie tych zmian również kształtować perspektywy życiowe.

Bardzo często środowisko osób z niepełnosprawnością jest środowiskiem zamkniętym, bo za mało jest ludzi, którzy chcieliby przebić te mury odgradzające świat osób z niepełnosprawnością, od świata ludzi pełnosprawnych. Myślę, że jest to zadanie powierzone nam, samym niepełnosprawnym, którzy poprzez świadectwo własnego życia będą potrafili dotrzeć właśnie do tego środowiska, tak szczelnie zamkniętego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Aneta Cichocka
  • Aneta Cichocka
  • 16.05.2012 09:07

Zgadzam się z Panią Beatą Dyko , sama też jestem na wózku często jestem krytykowana za to że w podobny sposób myślę. Ale uważam że to my powinniśmy wychodzić właśnie do ludzi i pokazywać im że nie gryziemy, i nie powinniśmy myśleć że jestem na wózku to mi się wszystko należy i każdy ma mi usługiwać, ponieważ wtedy odtrącamy nie tylko znajomych ale i rodziny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Opowieść o prawdziwym człowieku", "Taka się urodziłam", "Pożegnanie z lękiem" - to tytuły książek opisujące ludzi niepełnosprawnych, którzy całymi sobą próbują znaleźć sens życia i cel w życiu. Nie widzę w tym niepełnosprawności - widzę ludzi wrażliwych, z charakterem, z wolą, silnych...tak silnych, że aż inspirujących (jeśli Oni mogą - to dlaczego ja się łamię?) Tylko ludzie mierni nie potrafią zrozumieć tego - ale to ich problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.