Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2304 miejsce

Jestem dobrym kierowcą - czy aby na pewno?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-12-13 10:53

W miarę zdobywania doświadczenia za kierownicą, coraz odważniej poczynamy sobie na drodze. Tymczasem doświadczonego i dobrego kierowcę poznać można nie po tym, że wyprzedza pozostałych. Wysokie umiejętności to dla niego rezerwa bezpieczeństwa, a nie zachęta do podejmowania coraz większego ryzyka.

 / Fot. Drogi zaufaniaWarto zatem przytoczyć najczęściej występujące wśród kierowców mity, dotyczące szybkiej i bezpiecznej jazdy. W wielu przypadkach całkowicie mijają się one z prawdą.

Jeżeli nie przekraczam ograniczeń prędkości, to w każdych warunkach jadę bezpiecznie.

To nie prawda. Prędkości pokazane na znakach jako maksymalne dopuszczalne na danym odcinku drogi mogą być bezpieczne przy dobrej pogodzie i suchej jezdni, ale np. podczas opadu deszczu lub śniegu trzeba jechać znacznie wolniej, by nie spowodować ryzyka kolizji. Dlatego prędkość jazdy trzeba stale dostosowywać do warunków, pamiętając przy tym, aby nie była ona wyższa, niż dozwolona przepisami ruchu drogowego. To jednak nie wszystko - pozostaje jeszcze kwestia np. sytuacji na drodze i aktualnej kondycji kierującego, o czym piszemy w punkcie czwartym.

Zderzenie z twardą przeszkodą można porównać do sytuacji, w której auto podniesiemy dźwigiem za tylny hak holowniczy i zrzucimy na ziemię. Zderzenie przy prędkości 80 km/h odpowiada zrzuceniu auta z wysokości 25 m, a zderzenie przy 100 km/h ma podobne skutki, jak spadek pojazdu z wysokości 40 m, czyli z mniej więcej dwunastego piętra wieżowca.

Tak, to prawda, chociaż wydaje się, że wzrost prędkości jazdy o 25 proc. powinien odpowiadać takiemu samemu przyrostowi energii zderzenia. Czyli jeżeli założymy, że zrzucenie auta z wysokości 25 m odpowiada zderzeniu na drodze z przeszkodą przy prędkości 80 km/h, to zwiększając prędkość do 100 km/h musielibyśmy zrzucić pojazd z wysokości o 25 proc. większej - czyli 31 m i 25 cm - aby uzyskać porównywalne skutki uderzenia. Fizyka jednak udowadnia, że jest inaczej. Otóż okazuje się, że zwiększenie prędkości jazdy z 80 do 100 km/h powoduje, że skutki kolizji będą odpowiadały zrzuceniu pojazdu nie z wysokości 31 m, a z 40 m. A to oznacza, że zwiększenie prędkości o 25 proc. powoduje wzrost energii zderzenia, a co za tym idzie powagi skutków kolizji, o 60 proc. Jeżeli to jeszcze nie stanowi dla kogoś przestrogi wystarczającej, by przestrzegać ograniczeń prędkości, to podpowiemy, że zderzenie z twardą przeszkodą przy prędkości 180 km/h odpowiada zrzuceniu auta z wysokości prawie 130 (słownie: stu trzydziestu) metrów, czyli z mniej więcej… Czterdziestego piętra wieżowca!



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.