Facebook Google+ Twitter

Jestem pomylona, ale pomyleni mają w głowie słoneczko

Pisząc swoje "artykuły", chciałam znaleźć ludzi podobnie myślących i czujących. Czułam, że mam problem z akceptacją własnych myśli i "wszyscy święci" próbują mi wmówić, że jestem zła, bo myślę schematami rozwydrzonej panienki, która zawsze miała dobrze i która nic nie rozumie.

O brak humanizmu posądzano mnie, gdy mówiłam o odebraniu praw człowieka bandytom i że nie chcę, aby "bandyci" mieli równe prawa ze mną.

Nie będąc za parytetem dla kobiet, czułam brak akceptacji, "martwiło mnie", że "znane" panie nie będą moimi koleżankami. Myślałam, że jestem fe, nieładna dziewczynka. bo jako kobieta nie popieram kobiet.

Myśl, że "spowiedź, to przyzwolenie na grzech" narodziła się we mnie, 30 lat temu. Spytałam wtedy pewnego księdza: Jak to jest, że pan X w niedzielę
służy do mszy, a w PN-SB pije, bije i znęca się nad całą rodziną. W odpowiedzi usłyszałam, że się wyspowiadał... Usłyszałam też, że ja to jestem taka a taka ... i nic nie rozumiem. Dziś zauważyłam, że podobna sytuacja spotyka mnie poza murami kościoła.

Często, zarzuca mi się - ty to masz dobrze (zarzut?) i nic nie rozumiesz... Tak mam dobrze. Mam dobrze, bo może nie proszę Boga o dużo, a jedynie o zdrowie. Często mówię: "narzekasz, idź na onkologię , to zobaczysz jaki jesteś szczęśliwy...". Może dlatego "wkurzają" mnie ludzie uzależnieni, niszczący zdrowie swoje i bliskich, gdy inni ciężko walczą o swoje życie.

Za brak "współczucia", nieraz obrywałam cięgi. Obrywałam też, gdy twierdziłam, że nałogi to nie choroba i nie wolno uzależnionego traktować jak chorego. Mówiono mi: powinnaś być dumna, zobacz wyszedł z nałogu. Ja, jak ten "dziwoląg", byłam dumna, ale nie z niego, tylko z jego rodziny: żony, męża, dzieci, matki, przyjaciół.., którzy postanowili przestać go traktować jak CHOREGO i dali mu ultimatum. Wygrali, choć słyszeli zarzuty, że chorego się nie zostawia i są ...

Kończę dziś ten cykl artykułów, lubię "gadać" i mogę się rozgadać. Komentarze podziałały terapeutycznie. Wiem, że istnieją gdzieś tam tak samo pomyleni jak ja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bez względu na to, jak oceniłam Twoją poprzednia wypowiedź, jedno jest pewne:
Nie jestes pomylona - jesteś szczera i wypowiadasz sie tak, jak czujesz, a nie tak, jak od Ciebie oczekują ludzie: moze nawet podobnie myslacy, ale za to - cholera - przepraszam - poprawni politycznie do zakłamania włącznie.
A swoją porcję życia jeszcze dostaniesz. Każdy dostaje. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.