Facebook Google+ Twitter

Jestem tituszką Putina

47 proc. Polaków uważa za niewłaściwe zaangażowanie zagranicznych polityków na Ukrainie. Gdzie podziała się ta opinia - publiczna w mediach? Brak jej odzwierciedlenia łatwo wytłumaczyć. Te 47 proc. jest agentami wpływu Rosji. To obcy.

Władimir Putin na spotkaniu z papieżem / Fot. youtubeLirnicy, szeptuchy i tituszki (chuligan na usługach przeciwników politycznych) – to postacie ukraińskie. Przeszły z kijowskiego folkloru politycznego do realnego świata a teraz zagościły w wylęgarniach polskiej myśli historycznonarodowej od laickiego frontu Gazety Wyborczej po prawicowe Frondę i Gazetę Polską. Michnik i Sakiewicz podnoszą głos w sprawie usunięcia być może ostatniej już przeszkody w misji globalizowania stosunków narodowych. Sojusz egzotyczny. Wspólnota interesów niekonieczne polska.

Pierwsza decyzja władz po ucieczce Janukowycza dotyczyła uwolnienia przywódczyni Batkiwszczyny. Zapamiętaliśmy sugestywną scenę wjazdu wózkiem inwalidzkim na forum Majdanu. Julia Tymoszenko pojawiła się na podium jak postać z szekspirowskiego teatru z grymasem bólu na twarzy. Jej płomienne przemówienie miało przejść do kanonu męczeńskiej retoryki: - Marzyłam o tym dniu, jesteście wszystkim, co najpiękniejsze na Ukrainie. Tłum nie docenił komplementów. – Złodziejka – w odpowiedzi padły pod adresem "dysydentki" złowrogie okrzyki. Rzecznicy rewolucji wytłumaczyli sobie bardzo prosto, czemu opluto ich ikonę. To byli: tituszki. Złapanych przez samoobronę Majdanu mężczyzn tłum poprowadził pod scenę, żeby zwyrodnialcy spojrzeli ofierze reżymu w oczy. Zaszła pomyłka: mężczyźni nie byli tituszkami. Ale koła historii nikt nie zatrzyma. Pożyteczny termin odnalazł swoje drugie życie w Rzeczpospolitej.

Czytaj więcej: Ukraina - Kto jest agresorem Rosja czy NATO?

- Przeciętna tituszka zarabia 2400 zł miesięcznie – racjonalnie dowodzi Newsweek. Ma około 35 lat, pochodzi z klasy średniej. Nadaje z Niemiec, Grecji lub USA. Biegle włada polskim językiem i zna naszą kulturę, łącznie z upodobaniem do kotleta schabowego z zasmażaną kapustą. Dlatego inwigilatorzy są tak niebezpieczni – ostrzega gazeta. – Wchodzimy z nimi w dyskusję jak ze swoimi.

"Gdy na newsweek.pl publikujemy artykuł o sytuacji na Ukrainie, na początku pojawiają się wyważone komentarze na temat zaangażowania stron w konflikcie. Jednak w pewnym momencie, jakby na akord, liczba komentarzy dramatycznie wzrasta, stają się one bardzo prorosyjskie." – skarży się redakcja.

Tomkowi Lisowi podaje rękę Fronda. – Tituszki to hańba Polski. Gdyby ktoś miał wątpliwości, jak łapie się zdrajców niech poczyta o wzorcowej – zdaniem katolickiego zespołu dziennikarzy - reedukacji. "Tituszki zostały wypuszczone po zdemaskowaniu, ale musiały przejść przez Majdan mówiąc "przebaczcie". Niektórzy mieli jeszcze powiedzieć te słowa ze sceny na placu Niepodległości".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Już wiem Dzięki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powinienem był podać definicję w tekście. Tituszka to jest chuligan na usługach przeciwników politycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, proszę wkleić ten link w przeglądarkę albo poszukać w Wikipedii hasła "tituszki" - umieszczono tam tylko liczbę mnogą;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, dzięki, lecz (cytuję): "W Wikipedii nie ma jeszcze artykułu pod taką nazwą. Możesz wykonać jedną z poniższych czynności: (...itd)".
Zatem nadal nie wiem, co tak naprawdę znaczy słowo "tituszka".

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tituszki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co znaczy "tituszka"?
Nie łapę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sytuacja wokół Ukrainy i Rosji, jaka wytworzyła się w tych dniach, dowodzi szaleństwa ideologicznego i żądzy władzy nad światem, w jakie popadły elity pieniądza i władzy Zachodu. Gdyby nie to, musiałyby sobie powiedzieć: zniszczyliśmy niezależność i całość terytorialną Serbii oraz Czarnogóry, aby ograniczyć wpływy Rosji; prawo międzynarodowe mamy w głębokiej pogardzie, jeśli nie służy naszym celom; zagraliśmy o Ukrainę, w tym Krym, ale przegraliśmy; musimy posprzątać ten bałagan razem z Rosją, dokonując podziału tej leninowskiej republiki; inna droga zaprowadzi nas do ruiny.

Co mamy zamiast tego? W bawarskiej gazecie "Donaukurier" wypowiedział się na te właśnie tematy niemiecki wicekanclerz Gabriel:

http://www.donaukurier.de/nachrichten/topnews/Berlin-nachrichtentext-Wir-sind-in-einer-dramatischen-Situation;art154776,2890091

Sigmar Gabriel trafnie stwierdza: "znaleźliśmy się w dramatycznej sytuacji", ale odnośnie czynników, które do niej doprowadziły (dawanie przez NATO przykładu łamania prawa międzynarodowego, doprowadzenie do drastycznego rozłamu na Ukrainie przez postawienie Janukowycza przed wyborem: my albo Rosja) kwituje rzecz słowami: "popełniliśmy pewne błędy". Jednocześnie upiera się przy integralności Ukrainy oraz, że Rosja łamie prawo międzynarodowe i nie wolno do tego dopuścić. Powołuje się też na byt urojony, tzw. społeczność międzynarodową, rzekomo karzącą naruszanie prawa międzynarodowego stanowionego (dodam od siebie) nie gdzie indziej, a tylko w ONZ.

No i jak tu nie być "tituszką"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.