Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11926 miejsce

Jesteś biedny? Nie umieraj... Ile kosztuje pogrzeb?

W ubiegłym roku obniżono zasiłki pogrzebowe, wypłacane przez ZUS. Zorganizowanie pochówku w ramach zasiłku jest niewykonalne.

Strata bliskiej osoby zawsze wywołuje burzę emocji - smutek, żal, złość. Coraz częściej, do tych uczuć dochodzi także upokorzenie. Od ubiegłego roku zasiłek pogrzebowy wynosi 4 tysiące złotych. Sporo! - można powiedzieć, dopóki nie przekroczy się progu zakładu pogrzebowego.

Szybka kalkulacja.

- Którą trumnę pani wybiera? - pyta energiczna właścicielka zakładu. Ceny wahają się od tysiąca do nawet trzech tysięcy złotych. Na pierwszy rzut oka wszystkie wyglądają podobnie - jedne są wylakierowane mocniej, inne mniej. Płaci się za rodzaj drewna.

- Najtańszą - odpowiadam, mając świadomość braku większej gotówki. Uśmiechnięta właścicielka zaczyna tworzyć kosztorys. - Niestety, najwięcej to się płaci Zarządowi Cmentarzy. Bo wie pani, oni za wszystko chcą - w sumie wyszło blisko 1600 złotych.

Trudno. Nie od dziś wiadomo, że ZCK pobiera opłatę za każde przysłowiowe "kiwnięcie palcem". Teraz wyliczę koszty - właścicielka zakładu, w tempie karabinu maszynowego, zapisała liczbami całą kartkę. Rubrykę "RAZEM", wypełniła liczba powyżej dwóch tysięcy.

Osłupiała, próbowałam się dowiedzieć, za co aż tyle trzeba płacić.
- No wie pani, przecież to praca ze zwłokami - ubieranie, mycie, przewożenie. Nie każdy się do tego nadaje! A ja - zaczęła ubolewać - nie mogę dać im podwyżki, zarabiają po 1500 złotych!

Przyznałam właścicielce rację. Ja, chyba za żadne pieniądze, nie podjęłabym się takiej pracy. Ale ktoś to musi robić.

Przy okazji, dowiedziałam się, że wydrukowanie czterech klepsydr (oczywiście ze wzoru, błąd gratis), które zajęło pracownicy 2 minuty, kosztowało 40 złotych!
- A to jeszcze tabliczki: na trumnę i na grób. Koniecznie! W sumie kolejne 150 złotych.

- Proszę teraz przejść do sąsiednich drzwi i zamówić kwiaty - właścicielka skierowała mnie do swojej kwiaciarni - od razu je dostarczymy na cmentarz!
Grzecznie podziękowałam, stwierdzając, że ta pani już wystarczająco dużo zarobiła.

- Zamówię u siebie - odpowiedziałam, wywołując niesmak na twarzy obsługującej mnie pani. - Tylko proszę nie zapomnieć! I jeszcze księdza trzeba sobie załatwić! Aha, ubrania proszę dostarczyć do prosektorium!

Półżywa opuściłam zakład pogrzebowy. Musiałam znaleźć dodatkową gotówkę. Mimo że wszystko miało być najtańsze, zasiłek po prostu nie wystarczył. A jeszcze trzeba opłacić księdza i kupić kwiaty!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.