2009-07-30 18:19, aktualizacja: 2009-07-30 18:22:25
Kiedyś pulchna kobieta była synonimem dobrobytu. Dzisiaj jest przegraną osobą, której jedyną powinnością jest schudnąć, lub nie wychodzić z domu.
Każda z nas zna dobrze to uczucie - patrzysz w lustro i widzisz zbyt obfite ciało, tu fałdka, tu wałeczek, niedostatecznie szczupłe ramiona... Na domiar złego rozmiar 38 - jedyny, o jakim możesz pomarzyć, bo Victorią Beckham to nie będziesz, choćbyś zaprzedała duszę diabłu - okazuje się ciut przyciasny...Elzbieta Jarczewska 15.11.2009 15:27
wszystko z umiarem
Elzbieta Jarczewska 15.11.2009 15:30
Puszyści są pogodniejsi i sympatyczniejsi i często mają wspaniałe poczucie humoru!
Autor usunął profil 15.11.2009 15:42
Patrząc na fotkę Kamili, to chyba tylko na jogurcikach O% żyje. Ja tam uważam, że jak ładne i miłe ciałko, to go nigdy nie za dużo. Tylko głodówka i niedojadanie to są dwie różne rzeczy. Głodówka to kilka dni od 3 do 42 dni bez jedzenia, pije się tylko wodę i stosuje to się raczej leczniczo. Prze 20 dni gubi się ok. 1.5 kg dziennie, gdy ktoś ma nadwagę. Organizm zjada wszystko, lecz będąc aktywnym mięśnia pozostają nienaruszone.
Dorota Michalczak 15.11.2009 15:45
Mam tu i tam za wiele,stosowałam diety, lecz mój słaby charakter. Patrzę na siebie krytycznie ale z humorem. Co zrobić jak się ciuszki wstępują.
Wybrane oferty pracy: