Facebook Google+ Twitter

Jesteś użytkownikiem PSN? Uważaj, do sieci wyciekły dane osobowe!

Wyciekły dane osobowe tysięcy użytkowników PlayStation Network (PSN). To nie pierwsze tego typu zdarzenie i ewidentnie nie ostatnie. A jedyne pewne zabezpieczenie to... wyciągnąć wtyczkę sieciową.

Internet łączy, uczy, bawi. Uzyskanie odpowiedniego poziomu świadomości i umiejętności cyfrowych to warunek konieczny dla funkcjonowania, rozwoju i bogacenia się społeczeństw. Celem jest stworzenie tzw. społeczeństwa informacyjnego. Społeczeństwo takie potrafi przyswajać i wykorzystywać informacje, stając się ważnym węzłem globalnej sieci przepływów (np. finansowych). Fundamentalną zasadą jest: 'działamy wirtualnie, ale korzyści czerpiemy rzeczywiste'. Byty wirtualny i rzeczywisty nie istnieją już osobno, w izolacji. Przenikają się i oddziałują nawzajem. Nie można ich rozpatrywać oddzielnie. Dane osobowe (imię, nazwisko, ale i numer konta) pozwalają na powiązanie wirtualu z rzeczywistością - są pomostem między nimi.

Przestępstwo cyfrowe nie ogranicza się jedynie do własnej, cyfrowej domeny. Może mieć wymiar tak samo szkodliwy i rzeczywisty, jak rozbój na ulicy. Jeżeli ktoś ukradnie numery Twojej karty kredytowej, może uszczuplić Twoje konto o środki pierwotnie przeznaczone na zakup jedzenia. Jeżeli ktoś nielegalnie skopiuje ten tekst i sprzeda go jako swój – moja strata będzie oczywista. Trudno się zabezpieczyć przed przestępstwem cyfrowym. Złapanie przestępcy 'za rękę' jest dużo trudniejsze niż w 'realu'. I zbyt rzadko wyciąga się wnioski z popełnionych błędów.

Dokonanie przestępstwa o typie i kalibrze ataku na PSN wymagało zaawansowanych umiejętności cyfrowych. Oczywiście, niezbędna była wiedza na temat mechanizmów działania takiej sieci, ale przede wszystkim specyficzne doświadczenie. Nie ulega wątpliwości, że atak przeprowadziła wyspecjalizowana grupa. Celem była sama sieć. Pokrzywdzeni użytkownicy nie mieli większego wpływu na rozwój wydarzeń.

Wiedza na temat samych mechanizmów działania jest zazwyczaj ogólnie dostępna lub stosunkowo łatwo osiągalna doświadczalnie. Co więcej, do pewnego stopnia musi taką być, żeby różne systemy mogły swobodnie wymieniać informacje między sobą. Znajomość pryncypiów działania systemu wcale nie prowadzi do osłabienia jego bezpieczeństwa. Dla przykładu, w dziedzinie algorytmów szyfrujących obowiązuje doktryna oparta na twierdzeniu Kerckhoffa. Sam algorytm szyfrowania jest znany i publicznie dostępny. Pozwala to na wyeliminowanie jego niedoskonałości poprzez możliwość wypróbowania przez wielu pasjonatów (podobny cel przyświeca otwartemu oprogramowaniu). Jednak pomimo znajomości samego sposobu szyfrowania, dane pozostają bezpieczne. Gwarantem bezpieczeństwa są odpowiednie klucze podawane przez samego użytkownika. Stąd wynikałoby, że to sam użytkownik jest odpowiedzialny za poziom własnego bezpieczeństwa. Nic bardziej mylnego...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.