Facebook Google+ Twitter

Jesteśmy jak Ben. Doris Lessing "Podróż Bena"

Doris Lessing napisała ciekawą rzecz. Bezwolne i przypadkowe peregrynacje ułomnego Bena to obraz naszego własnego losu i naszych dziejów. "Podróż Bena" nie jest wysoko cenioną pozycją angielskiej pisarki. Ale warto ją przeczytać.

Doris Lessing http://ykon.org/pit/?cat=1 / Fot. Photo by idealterna, published under a cc-licenseBen nie jest zwykłym człowiekiem. Jest człowiekiem dotkniętym umysłowo. Ale jak to często bywa w takich razach, jest ponadprzeciętnie rozwinięty fizycznie. Jego wygląd wskazuje całej reszcie gatunku na własną słabość. Sprawność fizyczna budzi i podziw i grozę i niedowierzanie. Ben ma świadomość inności.

Ta inność jest wykorzystywana przez pozostałe osobniki ludzkie. Ben nie do końca zdaje sobie z tego sprawę. Lecz my możemy się zastanowić, czy nasz rozwój jest powodem dumy?
Jego dramatyczna podróż przez życie przyniosła mu wiele gorzkich doświadczeń. A ludzka bezduszność i opętanie doprowadziły nawet do uwięzienia go w laboratoryjnej klatce.
Szczęście, że Ben w wyniku tego typu doświadczeń nie stracił tlącej się nadziei i wiary. Nie do końca rozpoznaje dobro i zło - w naszym cywilizowanym pojęciu. Jest łatwowierny jak małe dziecko.

Urodzony w dobrej brytyjskiej rodzinie został z niej wydalony - gdyż nie mieścił się w standardach klasy. W swych przypadkowych wędrówkach trafia na ludzką bezwzględność, która wyzwala w nim atawistyczne zdolności przetrwania. Z kolei spotkania z lepszymi odmianami ludzkiego rodzaju osłabiają jego czujność, powodują utratę samodzielności i rosnące Projekt: Piotra Gidlewskiego; tłumaczenie: Anna Gren PIW, Warszawa 2007 / Fot. Okładka książkiuzależnienie.

Wykorzystywany przez kryminalistów trafia do Francji, później do Brazylii. Wciąż szuka domu.
Wydaje się, że w końcu znalazł. Wszystkie bolesne doświadczenia, które zapadają w jego duszy każą mu szukać istot mu bliskich. Podobnych, rozumujących podobnie. Odnalazł je w końcu. Wysoko w Andach.

frag. okładki / Fot. Piotr GidlewskiW historii Bena odnajdziemy wątki nam bliskie. Możemy tu zobaczyć historię rozwoju ludzkiego gatunku. Nie zawsze napawa dumą, ale istnieje i jest znana. Tylko czy nam pomaga?

Historia Bena to również nasza historia i doświadczenie dla nas. To przestroga, bo każdy z nas może być na miejscu Bena. Różnorodność ras, psychiki, mentalności, bogactwo doświadczeń. Czy to przekreśla inne osobowości? Często tak. Rozejrzyjmy się dokoła.

Wędrówka do lepszego świata nie zawsze dla wszystkich kończy się jednakowo dobrze. Ale zostawia ślad. Dla tych którym się udała, dla tych którym się nie powiodło i dla tych którzy dopiero rozpoczną swoją podróż.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Myślę, Pani Ewo, że ma Pani słuszność. Lecz wtedy, może to już być zupełnie inna historia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że dla wyraźniejszego zobaczenia historii Bena warto przeczytać też część pierwszą książki "Piąte dziecko". To piękna książka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto przeczytać. Być może czytający zastanowią się nad własnym życiem i
spojrzą na nie z innej perspektywy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujące

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zachęcająca recenzja :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.