Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45012 miejsce

"Jesteśmy jak rwąca rzeka" - wywiad z zespołem PtakY

O przemyśle muzycznym w naszym kraju, budowaniu zespołu i wiecznym locie z Sebastianem Makowskim, wokalistą zespołu PtakY rozmawia Łukasz Cygan.

 / Fot. Materiały promocyjnePtakY to polski zespół rockowy założony w Gdańsku w grudniu 2002 roku przez Piotra Łukaszewskiego. PtakY otarły się o międzynarodowy sukces, gdy ich utwór "Chroń to co masz" znalazł się na ścieżce dźwiękowej do filmu "Spider-Man 2". Teledysk do niego spotkał się z bardzo pochlebnymi recenzjami oraz absolutną akceptacją reżysera filmu– Sama Raimi. 11 września 2008 roku zespół wydał drugą płytę pt. Szkoła Latania. Album w całości został udostępniony za darmo w internecie.

Sebastianie, ciągle mnie fascynuje jak udało się wam rozpocząć współpracę. Przecież jesteście z tak różnych miast.
- Ptaky to ludzie z Elbląga, Gdyni, Gdańska i Bydgoszczy, więc o przypadkowości nie może być mowy. Piotr rozglądał się za ludźmi do realizacji swojego pomysłu na zespół, nagrał kilka piosenek, które dały mu wyobrażenie o kapeli. Staliśmy na skarpie przyglądając się płynącej na dole rwącej rzece o nazwie Ptaky i po długich rozmowach wskoczyliśmy do niej dając ponieść się nurtowi...

A ten nurt wyniósł was na morze sukcesu.
- Nie lubię słowa "sukces". Sukces to pojęcie dla zachodnich artystów funkcjonujących w innej rzeczywistości, w której każdy gatunek muzyki ma swoich reprezentantów do uzyskania statusu tzw. "gwiazdy", którą rzeczywiście jest i żyje zgodnie ze wszystkimi konsekwencjami odniesionego sukcesu.

A rodzime podwórko?
- W Polsce ludzie sukcesu to niestety wątpliwy poziom artystyczny, umiejętność żonglowania prowokacją, infantylizacja przekazu... Niemniej cieszy nas grupa fanów, która rozumie nasz sposób komunikowania się dźwiękami, rozumie dlaczego tak a nie inaczej to robimy, cieszy nas, że jest dla kogo to wszystko robić, chociaż poruszamy się po obszarze gdzie gusta muzyczne kreują programy typu "Idol", "Nowa Generacja", "Fabryka Gwiazd" itd., gdzie o uczciwej drodze zespołu nie może być mowy. Kapele decydują się stawać na jednej scenie i pozować przed jury, jak psy na wystawie. Dla mnie to straszna tandeta, pozbawianie się osobowości, brak szacunku do siebie samego, ponieważ niejednokrotnie w skład jury wchodzą ludzie o wątpliwym artyzmie i słuchanie ich opinii musi być średnio przyjemne.

Jeżeli miarą sukcesu jest tylko i wyłącznie popularność to pewnie można na tym polu wiele zmanipulować, ale jeśli chcesz stworzyć wokół siebie przyjemną atmosferę oddanych tobie ludzi, fanów, którzy chcą widzieć w tobie więcej niż tylko brokat i buty na koturnach, to już zupełnie inny pułap. Innymi słowy - jak chcesz dużo i łatwo, to otwierasz kram z napisem McDonald's, bierzesz bułę, klopsa i sprzedajesz w milionach, a jak chcesz zachować przy tym trochę koloru, subtelności, dobrego smaku to przygotuj się, że będziesz musiał cierpliwie pracować dla bardziej podejrzliwych i wymagających smakoszy (czytaj słuchaczy).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.