Facebook Google+ Twitter

- Jesteśmy maniakami Abby - rozmowa z Tadeuszem Paculdą

- Nawet prywatnie posługujemy się ich imionami, jako pseudonimami. Oczywiście, tak jak w Abbie stanowimy pary małżeńskie, z tym wyjątkiem, że ja, jako Bjorn, ożeniłem się z Fridą - mówi członek grupy Abba-Show, śpiewającej covery szwedzkiego zespołu.

Jak długo już gracie?
- Gramy razem od około 6 lat.

Czy Wasza działalność wypływa z miłości do zespołu Abba?
- Oczywiście. Nasza działalność jest ściśle powiązana z miłością do ich muzyki. Można powiedzieć, że jesteśmy maniakami tej grupy. Wiemy o wszystko o Abbie.

Jak jesteście odbierani na koncertach?
- Każdy nasz koncert to wierne odzwierciedlenie oryginalnej Abby. Staramy się zachować ich stroje. Mamy wysokie buty na koturnach w stylu lat 70- tych, itp. Nasze aranżacje są jak najbardziej zbliżone do oryginału, a cały koncert, włącznie z układami choreograficznymi oraz prowadzenie koncertu, jest ściśle oparte na scenariuszu stworzonym na podstawie wnikliwych obserwacji rożnych materiałów koncertowych Abby. Mamy ich wiele, można powiedzieć, że niezła kolekcję. Także materiały filmowe, które nie były emitowane w żadnej TV i nie ukazały się na żadnym oficjalnym wydawnictwie.

Dużo koncertujecie?
- Gramy około 200 koncertów w ciągu roku w Polsce i za granicą. Na różnych imprezach plenerowych, lub na imprezach firmowych. Jeżeli chodzi o imprezy firmowe, to wielokrotnie jesteśmy przedstawiani przez organizatorów jako oryginalna Abba, oczywiście dla żartu, choć wiele osób naprawdę w to wierzy.

Wcale im się nie dziwię. Na zdjęciach wyglądacie dokładnie jak członkowie szwedzkiego kwartetu. Czy to zamierzone działanie?
- Staramy się bardzo mocno upodobnić do oryginałów. Nawet prywatnie posługujemy się ich imionami, jako pseudonimami. Oczywiście, tak jak w Abbie stanowimy pary małżeńskie, z tym wyjątkiem, że ja, jako Bjorn, ożeniłem się z Fridą. Cała nasza filozofia to wyglądać jak oni i grać jak oni.

Jak pan myśli, czy członkowie Agnetha, Frida, Bjorn i Benny wiedzą, że istnieje taki zespół jak Wasz, grający ich muzykę? Czy próbowaliście kiedyś się z nimi skontaktować?
- Nie mam pojęcia, czy ktoś z ABBY o nas wie. Takich zespołów w Europie Zachodniej jest wiele. Nie starałem się dotrzeć do zespołu, chociażby z braku czasu.

A może widział pan swoich ulubieńców na żywo?
- Niestety, nie miałem okazji, choć jestem najstarszy z naszego zespołu. Mam 38 lat. Co ciekawe przedział wiekowy w Abba-Show to 23 - 38 lat. Koleżanka, która jest na scenie Agnethą jest najmłodsza. Kiedy Abba się rozpadła, miałem chyba 12 lat. Bariera socjalizmu nie pozwalała kiedyś na swobodne wyjazdy na koncerty, tak jak teraz.

Gdzie można Was spotkać i usłyszeć w najbliższym czasie?
- Kalendarz koncertów jest zawsze umieszczony na naszej stronie internetowejwww.abba-show.pl

Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo ciekawy artykuł mimo, że rozmówca dość...ekscentryczny ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.