Facebook Google+ Twitter

Jesteśmy świadkami historii

10 kwietnia 2010r., Smoleńsk, godzina 8.56. Data ta na zawsze już zapisze się w karcie polskiej historii jako "wydarzenie, jakiego współczesny świat nie widział".

Uszanujmy czas żałoby / Fot. wikimediaTo co wydarzyło się minionej soboty na lotnisku w Smoleńsku, zrozumiemy dopiero po opadnięciu emocji związanych z pogrzebami wielu osobistości, którzy tego tragicznego dnia podróżowali prezydenckim Tu-154. Dzisiaj sytuacja ta wydaje nam się prosta, bo w niej uczestniczymy. Leciał samolot, była katastrofa, wszyscy zginęli. Prostota ta jednak jest tylko pozorna.

Jeszcze nigdy w historii współczesnego świata nie było podobnej sytuacji, jak ta, która wydarzyła się pod Smoleńskiem. Jeszcze nigdy w jednej chwili stabilny kraj nie stracił swojego przywódcy, wielu prezesów i osobistości wyższej wagi. Tym bardziej, że lecieli oni właśnie do Katynia, miejsca przeklętego, by uczcić jego ofiary.

Nie na miejscu zatem są spekulacje co do powodów katastrofy. W internecie można znaleźć wiele spiskowych teorii, jakoby w wydarzeniu tym brały udział osoby trzecie. Domniemywa się, że to przez błąd wieży kontrolnej polski samolot zniżył się do niebezpiecznego poziomu, zarzuca pilotom nieznajomość języka rosyjskiego. Nie czas teraz na takie domysły. W swoim czasie światło dzienne ujrzy prawda o tym, czego już nie da się naprawić.

To samo dotyczy pochówku prezydenckiej pary. W przyszłości nie będziemy zważać na to, czy spoczywają w Warszawie czy Krakowie. Te dni wkrótce zostaną wpisane do podręczników z historii. Wkrótce będą z nich się uczyć przyszłe pokolenia. My mamy ogromną szansę uczestniczyć w nich osobiście, więc nie zaprzepaśćmy szansy, którą dał nam czas. Postarajmy się zrozumieć co się stało, w jakim punkcie znajduje się nasz kraj oraz co może przynieść czas.

Tylko tyle.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Wojtku zgadzam się z Tobą w 100% tach. Kolejna fala pomników się nam szykuje a świat idzie do przodu tylko my jakbyśmy żyli w skansenie.
Już słyszałem dzisiaj ze pył z wulkanu to też jakiś symbol tylko jeszcze nie wiadomo czego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielka tragedia, nie ulega wątpliwości. Ale mimo jej skali nie wpadajmy w skrajność i sztuczną pompatyczność. W artykule też ją widzę:
"
...Te dni wkrótce zostaną wpisane do podręczników z historii. Wkrótce będą z nich się uczyć przyszłe pokolenia. My mamy ogromną szansę uczestniczyć w nich osobiście, więc nie zaprzepaśćmy szansy, którą dał nam czas. Postarajmy się zrozumieć co się stało, w jakim punkcie znajduje się nasz kraj oraz co może przynieść czas...."

Naszą wadą narodową jest masochistyczne uwielbienie do klęsk i tragedii. Preferujemy ich apoteozę, mniejszą wagę przywiązując do historycznych zwycięstw.
10IV 2010 roku zdarzyła sie tragiczna katastrofa lotnicza, Jest ogromną, niewyobrażalną stratą i traumą dla rodzin i bliskich ofiar. Rozumiem ich ból i szczerze im współczuję.
Nie definiujmy jednak tej katastrofy jako przełomowego momentu w historii narodu polskiego.... Nie nadużywajmy słów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.