Facebook Google+ Twitter

Jeszcze byś trochę pobił, to nie wiadomo czy bym żyła

Ukryte siniaki pod długim rękawem bluzki i zawsze te same słowa: wszystko w porządku. Bo mówi się, że pełna rodzina jest najważniejsza...

Pani Ewa. / Fot. Agnieszka DrążekKiedy ze mną rozmawia ze skupieniem obserwuje każdy mój ruch. Mam wrażenie, że jej spojrzenie przeszywa mnie na wylot. Krótko przystrzyżone, czarne włosy okalają jej papierową cerę. Mimo zaciskanych kurczowo dłoni, na jej pomarszczonej twarzy pojawia się uśmiech. Czuję, że bardzo przeżywa naszą rozmowę. Pani Ewa to pięćdziesięcioczteroletnia kobieta. Żona, matka... jednak dlaczego samotna?

Mąż bez przerwy kradł


Pani Ewa mieszkała razem z mężem i synem u teściowej. Do momentu, kiedy jej mąż nie znalazł się w więzieniu. - Ja mieszkałam z synem Mariuszem u teściowej, ale syn siedzi teraz w więzieniu. I mąż też poszedł siedzieć - wzdycha pani Ewa. Za co mąż siedzi? - Za kradzież. Mąż bez przerwy kradł. Z Zakładów Azotowych w Puławach. I co tam ukradł, to sprzedawał na złom - opowiada - dostał dwa lata. A jak wyszedł na cztery miesiące na przepustkę, to znowu ukradł. Teraz to ja już nie wiem ile on ma siedzieć. A jest już tam trzeci rok.


Syn z ojcem chodził kraść


- A syn dostał trzy lata. Syn z ojcem chodził kraść. On go fachu złodziejskiego nauczył - stwierdza pani Ewa. Nie reagowała Pani? - On robił co chciał. Ja nie miałam nic do gadania - irytuje się - Syn siedzi... 16 sierpnia będzie rok czasu - dodaje.

Odwiedza Pani syna w więzieniu? - Nie. Z początku jeździłam. Teraz on dzwoni, a ja mu karty telefoniczne wysyłam. Dzwoni bez przerwy. Prawie co dzień - opowiada pani Ewa - Jeszcze mu paczki wysyłam. Żywność, to znaczy: kawę, herbatę, cukier, słodycze. A ile to na pięć kilo wejdzie? Nie może być nawet pięć deko więcej - podkreśla. Czy są ograniczenia wagowe paczek wysyłanych do więźniów? - Tak. Inaczej zwrócą. Bo nawet teraz wysyłałam, ale zwrócili paczkę. I za zwrot 13 złotych dodatkowo trzeba zapłacić - przelicza. A mężowi Pani wysyła paczki? Odwiedza go Pani? - Nie. Ja mu powiedziałam, że i tak żyć z nim nie będę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

To gdzie Pani Ewa teraz mieszka? Skoro się wyprowadziła od teściowej i ma pracę, to już jest na dobrej drodze, żeby uwolnić się od męża pijaka i złodzieja.Przydałby się jej ktoś, kto by ją wspierał w tym wszystkim, szczególnie kiedy mąż wyjdzie z więzienia.A o syna powinna powalczyć. Trzymam kciuki

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.07.2010 08:33

Myślę jak Pani Jadwiga, takie sprawy załatwia się do końca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewa nie planuje wrócić do męża, ale mąż do niej wróci na pewno. Przeciez nie przeprowadziła rozwodu, więc ślubny po swoje wróci. Któz go na utrzymanie weźmie,jak nie żona?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Pani Ewa nie mogła już dłużej mieszkać u teściowej. Zwłaszcza, kiedy postanowiła, że nie będzie już dłużej żyć z mężem po 20 latach związku.

O dwadzieścia lat za późno. Dla niej i dla syna:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Straszne ,ona bez szkoły . Syn i mąż złodzieje . Dobrze ,Że ja mam normalną rodzinę . Super artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.