Facebook Google+ Twitter

Jeszcze o wizycie Obamy

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama był niedawno w Polsce, jednak czy Polacy to doceniają?

Myślę że za dużo wymagamy od Ameryki. Musimy zrozumieć że Polska jest małym pionkiem w stosunku do USA i jeśli jest mowa o jakimś partnerstwie to nie znaczy to że chodzi o takie same proporcje. Popatrzmy na kontyngenty wojenne w Iraku i Afganistanie, ilu żołnierzy wysyła Polska a ile Ameryka. Popatrzmy na pomoc humanitarną dla Afryki, Japonii etc. - ile przeznacza na ten cel Ameryka, a ile Polska. Są to pewne proporcje, które pokazują wyraźnie że Ameryce należy się szacunek i słowa p. Obamy o tym że Polska jest sojusznikiem Ameryki nie świadczą od razu że Polska jest równa Ameryce.

Nie wymagajmy od USA za dużo, doceńmy ich zaangażowanie w światowe sprawy. Kto wie, może bez niego Polska nie byłaby taka bezpieczna. Pamiętajmy też że to Ameryka oswobodziła nas w 1945 roku i de facto pozwoliła wygrać wojnę i zachować wolność. Skarżymy się na wizy, ale zapominamy że w USA żyją miliony Polonii i mają tam zapewnione dobre warunki egzystencji i ochronę. Kto wie, może to że Ameryka nie chce nas wpuścić ciurkiem na swoje terytorium jako (tanią) siłę roboczą ma swoje plusy - może to mobilizuje Polaków do działania w kraju, zamiast możliwości emigrowania i zostawienia Polski.

Może p. Obama wie o tym że nie można Polakom dać kolejnej Irlandii do zasiedlenia, bo to zaszkodzi przyszłej Polsce. Emigracja nie jest najlepszym rozwiązaniem. Daje może lepsze warunki bytu, ale nie czyni dumnym i spokojnym wewnętrznie - spokojnym duchowo, narodowo, patriotycznie.

Cieszmy się że prezydent USA przyjechał nad Wisłę. Sam przyjazd też już o czymś świadczy. Obama to dobry prezydent, skromny i interaktywny. Można będzie z nim coś ugrać, ale nie wolno unosić się pychą, szukać poklasku, pamiętać złego. P. Wałęsa zrobił naprawdę bardzo brzydko że się nie spotkał z p. Obamą, mówiąc że mu nie pasuje. Popatrzmy na to racjonalnie: przecież to było naprawdę brzydkie zagranie ze strony Wałęsy. Obaj przecież są laureatami Pokojowej Nagrody Nobla i choćby z tego mniej politycznego powodu powinni się spotkać.

Wstyd mi jest za Lecha Wałęsę, bo zachował się on jak XVI-wieczny szlachcic Sarmata z piosenki Kaczmarskiego "Rokosz", który nawołuje by podnieść "w górę czuby": "Niech nam obce chwalą wzory Niemce, Szwedy, Angielczyki - Nie nauczą nas pokory/ Czarcie ich praktyki!".

A przecież Polacy dzisiaj mimo wszystko nie są już ksenofobicznymi Ciemnogrodczykami, a Europejczykami. I raczej przełamują stereotypy, niż je powielać. Czasem trzeba jednak swój czub opuścić - w ten sposób można ugrać więcej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czemu nigdy nic nie skomentowałeś na salonie24?
To się nazywa być "słupem"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.