Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

120235 miejsce

"Jeszcze po mnie jakaś mama nie przyszła" - mówi 5 letni Adrian

Adrian ma 5 lat. Jest dzieckiem mieszkającym w pogotowiu rodzinnym. Nie ma domu, nie ma dokąd pójść. Nikt go nie chce, ponieważ cierpi na mukowiscydozę.

Adrian / Fot. Plakat informacyjnyAdrian czeka na dom i nie powinien przebywać w placówce pogotowia rodzinnego już od roku. Jest grzecznym dzieckiem, lubi malować, rysować i bawić się klockami.
Gdy z pogotowia odchodzi kolejne dziecko, Adrian cierpliwie mówi do opiekunek, że na niego jeszcze nie przyszedł czas.

Adrian z powodu choroby słabo rośnie. Jeszcze załatwia się do pieluchy.
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,8526174,Piecioletni_Adrian_szuka_nowych_rodzicow.html#ixzz14XABr9Pr
Dzień Adriana zaczyna się od leków. Musi je zażywać parę razy dziennie. Konieczne są również odżywki. Koszty leczenia są wysokie, bo wynoszą ok. 2 tys. zł. miesięcznie.

- Adrianek potrzebuje diety zarazem wysoenergetycznej i niskowęglowodanowej - mówi pani Krystyna. - Nie może jeść nic słodkiego.

-Umysłowo rozwija się ładnie - mówi pani Krystyna. - I to paradoksalnie nasz problem. Bo do ośrodków opiekuńczo-leczniczych dla dzieci chorych prędzej dostają się dzieci z upośledzeniem. Szukaliśmy dla niego miejsca. Pytali, na co choruje i mówili, że nie ma miejsca. Jemu potrzebna jest troskliwa rodzina. Taka, która poświęci mu dużo czasu i pieniędzy.

Pan Paweł Wójtowicz- prezes Fundacji Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę MATIO wyjaśnia, że ta choroba jeszcze dziś "ma piętno nieuleczalnej". Ale są przypadki nawet 40-latków żyjących z mukowiscydozą.

Jeśli ktoś z Państwa czyta tę nietypową prośbę i chce się zająć Adriankiem proszę o skontaktowanie się z Fundacją MATIO
ul. Celna 6
30-507 Kraków
Podaję również tel/fax 12 292-31-80
sprawy pilne 697 145 430 begin_of_the_skype_highlighting 697 145 430 end_of_the_skype_highlighting
e-mail: krakow@mukowiscydoza.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Malcolm Xyz
  • Malcolm Xyz
  • 28.12.2010 09:06

Ja myślę, ze szansą dla Adriana nie są rodzice którzy nie mogą mieć własnych dzieci. Informacje o Adrianku były umieszczane na forach osób chcących adoptować, a nie mających swoich dzieci. Tacy ludzie generalnie chcą stworzyć dom dla siebie, a nie dla dziecka i nie można ich potępiać. To oni czują sie skrzywdzeni przez los, nie myślą o tym, że dziecko jest skrzywdzone przez chorobę i samotność. Myślę, ze jeśli Adriana ktoś przyjmie, to będzie rodzina która ma już własne dzieci i po prostu go pokocha, albo będzie to osoba samotna lub z już wychowanymi dziećmi. Nieprawda, ze osoby samotne nie mogą stać sie rodziną zastępczą/ adopcyjną dla dziecka w POlsce. Problem polega na tym, ze taka osoba musi wiedzieć, ze otrzyma wsparcie w chorobie Adriana, bo jego leczenie wymaga czasu i środków.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grażyna Sabik
  • Grażyna Sabik
  • 27.12.2010 23:55

A ja nawet rozumiem takie pary które chcą mieć swoje dziecko. Nie widzę w tym nic nagannego. Oni chcą czuć dzidzię od początku (tak myślę) chcą przeżywać ten cud. W moim przypadku cud był naturalny ale z gratisem w trakcie, od ginekologa. Gratis to HBV czyli wzw B. Ale nie o tym chciałam napisać. Wydaje mi się że problemem w takich przypadkach jest to, że musi to być rodzina.Czyli mąż i żona. A może warto byłoby zmienić trochę prawo i pozwolić wychowywać np.samotnej kobiecie,czy mężczyźnie.Widzę ojców którzy sami wychowują dzieci bo mamusie "poszły w Polskę" Przecież bardzo często jest tak,że matki zostają się same z chorym dzieckiem i muszą sobie radzić bo tatusiowie nie są w stanie udźwignąć ciężaru w postaci chorego dziecka. No i matki sobie doskonale radzą,radzą sobie niejednokrotnie lepiej niż w przypadku pełnej rodziny. Może wówczas nie byłoby problemu z adopcją? A czy ktoś sprawdzał ile w trakcie trwania adopcji,rozpadło się związków? Co z tymi dziećmi?wracały do placówek?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Halina
  • Halina
  • 27.12.2010 12:57

Abyście się zakochali w małym,uroczym 5 letnim Adrianku proponuję obejrzeć reportaż!

http://www.tvp.pl/szczecin/spoleczne-przyrodnicze/wokol-nas/wideo/251010/3126009

Sprawa Adrianka w programie Dzień Dobry TVN (2 części)

http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,39375,news,,1,,adrianek_szuka_nowych_rodzicow,aktualnosci_detal.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
Halina
  • Halina
  • 23.12.2010 13:34

Chłopiec, decyzją sądu został zabrany chorym rodzicom. Teraz oparcie znajduje w swojej opiekunce, pani Krystynie.

Zgodnie z obowiązującym prawem rodzina zastępcza może opiekować się chłopcem do ukończenia przez niego 18 roku życia, lub do ukończenia szkoły, którą rozpoczął przed osiągnięciem pełnoletniości. W tym czasie może też być oddany do adopcji lub wrócić do biologicznych rodziców, gdyby sąd przywrócił im prawa rodzicielskie. Rodzina zastępcza dostaje pieniądze na częściowe pokrycie kosztów utrzymania dziecka. W przypadku Adriana będzie to 80% kwoty bazowej (1647 zł), czyli 1317 zł. Gdy skończy siedem lat, będzie to 60 proc. tej kwoty (988 zł).

Jeśli rodzina przeszkoli się i uzyska status rodziny zastępczej specjalistycznej, czyli nastawionej na dzieci chore, niepełnosprawne lub wymagające szczególnej opieki, dostanie dodatkowo wynagrodzenie, jakby pracowała, w wysokości od 120 proc. do 160 proc. kwoty bazowej.

źródło:ustawa o pomocy społecznej Art.78 - [Pomoc pieniężna]
http://www.codziennikprawny.pl/uploaded/akty_prawne/92.pdf

Jeśli przyszli rodzice zdecydują się na adopcję Adriana, stanie się on ich dzieckiem jak dzieci biologiczne i muszą utrzymać go sami.

Opieka nad chorym Adrianem jest wyzwaniem dla rodziny zastępczej lub takiej, która zechce go zaadoptować, ale nagrodą będzie miłość dziecka, oraz szacunek i pomoc całego środowiska chorych na mukowiscydozę i ich rodzin.

Osoby zainteresowane opieką nad chłopcem proszone są o kontakt:

z Ośrodkiem Adopcyjno Opiekuńczym Stowarzyszenia Rodzin Katolickich ul. Mickiewicza 3 w Szczecinie
tel. 91/ 44 25 085 lub
z Działem Opieki Zastępczej Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Szczecinie ul. Sławomira 10
tel.91/ 42 40 035.

Można też wspomóc finansowo leczenie Adriana wpłacając pieniądze na konto: ING Bank Śląski O/Szczecin 271050 1559 1000 0023 2173 3566 z dopiskiem „dla Adrianka”.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Malcolm Xyz
  • Malcolm Xyz
  • 23.12.2010 11:35

Od dłuższego czasu dość aktywnie interesuję się sprawą Adriana. Mimo publikacji w wielu mediach nikt nie chce tego słodkiego chlopczyka przyjać do siebie. Moze warto uzupełnic informacje z artykułu o to, ze gdyby ktoś sie nim zajał jako rodzina zastępcza, to co najmniej część środków na utrzymanie Adrianka otrzyma od opieki spolecznej, może też szukać wsparcia u niketórych Fundacji pomagającym chorym dzieciom. Najwazniejsze jest aby mieć czas dla Adrianka, no i miłość przede wszystkim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo się cieszę ;)
Historia Adriana, jest bardzo, bardzo smutna..pisałam w nocy, bo dziecko naprawdę czeka na rodziców..Przeszkodą jest choroba"malucha"..

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.12.2010 10:59

Fakt, że nie zamieszczam komentarzy pod Twoimi materiałami nie oznacza, że ich nie czytam.
Zastanawia mnie, ile jest w Polsce par, które są gotowe na zapłodnienie in vitro. Adopcja z miłości do dzieci jest najlepszym lekarstwem na bezpłodność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.