Facebook Google+ Twitter

Jeszcze raz o Agacie

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-06-21 07:56

Po wszystkim. To jest już koniec. Aborcja została wykonana. Pozwolę sobie nie publikować swoich poglądów na temat aborcji. Jak ktoś poszuka dobrze, to znajdzie. Chciałem nawiązać do sprawy tej 14-letniej dziewczynki. Nie będzie jednak wywodów o tym, że zabili dziecko bądź też usunęli płód. Chciałem nawiązać do ludzkiej mentalności.

Terror za pomocą SMS / Fot. prattflora - Wikimedia CommonsCo możemy zobaczyć okiem niezależnego od żadnych poglądów obserwatora? Otóż, wobec jednej, rozbrykanej 14-latki mobilizuje się całe lobby aborcyjne i antyaborcyjne. Poddawana jest nieustannej presji. Działacze "pro-life", jak i aborcyjni, ślą SMS-y i biegają od szpitala do szpitala. Jedni zbierają na wyprawkę dla dziecka, drudzy na tzw. „zabieg”. Jedni wpłacają 50 tys. zł, drudzy obiecują podróż za granicę.

Sławna, ogólnokrajowa gazeta codzienna publikuje coraz to nowsze, sensacyjne informacje. Sama dziewczyna się waha i od decyzji do decyzji mówi co innego. Na jednym z forów konserwatywno-katolickich zostały opublikowane dane osobowe dziewczyny. Dość egzotyczne imię, jak i nazwisko, pozwala na wyszukanie w jednym ze sławniejszych serwisów społecznościowych – tym samym na zdobycie numeru telefonu. Ciągłe SMS-y. Nie zabijaj, to życie, itp.

Innym forum, tym razem lewicowym, są podawane prywatnymi wiadomościami dane teleadresowe księdza i wysyłane pogróżki: Ty czarny sk...

Naprawdę te dane, rozpowszechnione przez jedną i drugą stronę, były łatwe do zdobycia. Nawet mnie się to udało. Mój znajomy, który ma kompletnie inne poglądy ode mnie, stwierdził: - Działacze wolności wyboru pokazali, że są takim samym szambem jak "pro-life”. Pozwoliłem sobie do tej jego wypowiedzi (mimo iż się nie zgadzałem z drugą jej częścią) dodać: - Po lewej stronie jest równie dużo fanatyków jak po prawej.

Wzajemne przekrzykiwanie się/przerywanie w debatach. Krzyczenie. Wyzywanie. Zbijanie politycznego kapitału przez partię, poprzez decyzje. Miałem okazję obserwować same centrum wydarzeń – całą tą szopkę.

Pytam: - Ludzie, co z wami? Czy to wszystko was zaślepiło? Czy naprawdę uważacie, że cel uświęca środki? Wiem, teraz to łatwo pisać, bo większość zna moje nastawienie, ale też bym tak pisał, gdyby potoczyło się inaczej. Mam poważne wątpliwości, czy decyzja tej dziewczyny była choć w jakimś stopniu niezależna? Czy naprawdę nie cenicie człowieka? Naprawdę, jak spojrzeć z boku, to każdy będzie widział fanatyków wojujących o swoje racje, a nie o ogólnie rozumiane dobro.

Widzimy tragizm tej historii. W tragediach nie ma happy endu, lepszych rozwiązań lub mniejszego zła. Cokolwiek by się nie zrobiło – na dziewczynie odbije się to na całe życie, a działacze przeciwstawnego nurtu będą mieli sytuację potwierdzającą swoje tezy.

I jak tu zachować trzeźwe myślenie, kiedy każda ze stron owego konfliktu ucieka się do brudnych sztuczek? Dochodzi tu jeszcze kilka innych problemów moralnych, dotyczących np. edukacji seksualnej, których nie będę dzisiaj rozwijał.

Lecz pamiętajmy, jesteśmy ludźmi – a to do czegoś zobowiązuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

właśnie, o chłopaku nic. a on bądź co bądź był ojcem i tez swój udział w tym miał...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.06.2008 18:52

Niby jest edukacja seksualna na wyspach.Ale tam też jest największy odsetek ciąż w śród nastolatek...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pisze Gala - "Oni zachwalają wartość czystości. Nie nauczają o "bezpiecznym seksioe", bo - jak się okazuje - takiego nie ma."
I tu juz pora zastanowić sie z jakiej epoki pochodzi uswiadomienie seksualne "tych z prawa" no i...Gali.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.06.2008 13:54

No tak, ale wszyscy się na nią rzucili (co nie zmienia faktu że za rozbrykanie powinno się płacić) a o chłopaku nic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To co napisałeś w komentarzu o chłopaku zastanowiło mnie. Z początku wszyscy mówili o gwałcie, potem się dopiero dowiedziałam, że doszło do mówiąc językiem prawa czynu zabronionego czyli po prostu stosunku z kobietą mającą mniej niż 15 lat. W takiej sytuacji sfrustrowani rodzice obu stron dążą do tego by ograniczyć relację pary, która zapomniała o antykoncepcji, a dziewczynie pozornie uratować dalsze życie, czyli skłonić do aborcji. Napisałeś, że został "usunięty w cień". A co innego mogło nastąpić? Ani jedno ani drugie nie chciało tego dziecka, bo nie byli na nie gotowi. Czytałam kiedyś w WO reportaż o nieletnich matkach. Nic dobrego z tego nie wychodzi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Widzimy tragizm tej historii." - no właśnie. Warto podumać, że ci z prawa nie przyczynili się do ciąży 14-latki. Oni zachwalają wartość czystości. Nie nauczają o "bezpiecznym seksioe", bo - jak się okazuje - takiego nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.06.2008 13:02

>To bardzo trudna sprawa, ale naprawdę czujesz się na siłach by móc to tak jednoznacznie oceniać??
Naprawdę to jeden z nielicznych przypadków kiedy jestem w stanie ocenić jednoznacznie.

Bo cała sytuacja nie miała żadnego happy endu, a ludzie się zachowywali jakby strona przeciwna robiła "totalne zło"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.06.2008 12:20

Jesteśmy ludźmi i stąd cała awantura.

A niektórzy cały czas się dziwią co może dokonać osobnik z gatunku nazywanego "homo sapiens".

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ludzie, co z wami? Czy to wszystko was zaślepiło? Czy naprawdę uważacie, że cel uświęca środki? Wiem, teraz to łatwo pisać, bo większość zna moje nastawienie, ale też bym tak pisał, gdyby potoczyło się inaczej."
To bardzo trudna sprawa, ale naprawdę czujesz się na siłach by móc to tak jednoznacznie oceniać??

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.06.2008 11:47

Hmm, czego nie rozumiesz i pokaż gdzie czarno biały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.