Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7848 miejsce

Jeżdżąca choinka Marcina Nowaka

- Szczerze mówiąc bardziej wolę jechać w innym samochodzie i oglądać ją na drodze, niż samemu prowadzić - mówi Marcin Nowak, posiadacz wyjątkowego Chevroleta Corvetty z 1984 roku.

w całej okazałości... / Fot. Paweł SalawaOryginalną motoryzacyjną pasję przejawia mieszkający w Żarkach Marcin Nowak, szczęśliwy posiadacz Chevroleta Corvetty. Auto z rocznika 84’ wyposażone jest m.in. w jednostkę napędową o pojemności aż 5,7 litra z mocą 205 koni mechanicznych, szerokie opony i automatyczną skrzynię biegów.

W zasadzie pan Marcin był miłośnikiem motocykli, ale gdy w 1989 roku właśnie Corvettą przyjechał do niego kolega z zagranicy, wówczas - jak sam twierdzi - wprost „zachorował” na tym punkcie. Wymaganą do zakupu kwotę udało się uzbierać dopiero po 10 latach, a poważną jej część stanowiły pieniądze ze sprzedaży ulubionego dwuślada.

 / Fot. Paweł SalawaOryginalnie złoty samochód wymagający jednak gruntownego remontu kupił w 2000 roku w Gorlicach. - Tuż po zakupie gościł u mnie ówczesny prezes klubu Corvetty w Polsce Krzysztof Hauser, od którego dowiedziałem się bardzo dużo nie tylko o tym konkretnym modelu, ale w ogóle o historii tych samochodów. Okazało się także, że mój Chevrolet jeździł na planie filmu „Młode Wilki”, co potwierdziły wszystkie możliwe porównania - wspomina M. Nowak. - Po dwóch latach zacząłem dokupywać części z Kanady i USA a za namową teściów zrobiłem wreszcie prawo jazdy kategorii B.

Samochód, choć ma ku temu wszelkie możliwości, wcale nie kusi Marcina Nowaka do ponadprzepisowych drogowych wyczynów. - Nigdy nie bawiło mnie ruszanie z piskiem opon, czy drifty (poślizgi kontrolowane przyp. red). Nie należę też do klubu Corvetty, choć okoliczne zloty motoryzacyjne staram się odwiedzać - mówi właściciel. - Według danych fabrycznych mój samochód jest w stanie pojechać 250 km/h, ja maksymalnie podróżowałem z prędkością 200 km/h.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

No tak auto to środek transportu tylko po co komu choinka na kołach ale to nic w porównaniu z krajami islamskimi i południowoamerykańskimi tam to dopiero dziwne upodobania mają kierowcy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Póki iluminacja nie jest używana na drogach publicznych to nic :) Jeśli chodzi o skórę na masce, to z tego, co zauważyłem jest to często używane w Kanadzie i w zimowych stanach USA, pewnie ma chronić przed odpryskami lakieru. Co do całokształtu, to pewnie kwestia gustu, ja jestem zdecydowanie na nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Imponująca iluminacja w aucie ciekawe co na to policja i przepisy o ruchu drogowym

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.