Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18301 miejsce

"Jeżdżę w kasku. Jeżdżę bez kasku". Europejczycy nie tolerują kasków

Wiele osób w Polsce uważa, że w Europie większość rowerzystów jeździ w kaskach nie tylko dlatego, że kaski zwiększają bezpieczństwo, ale także dlatego, że są po prostu modne. To, że kaski chronią zdrowie i mogą nawet uratować życie, nie podlega żadnej dyskusji. Jednak czy na tzw. Zachodzie, lwia część cyklistów faktycznie używa kasków? Badania pokazują coś zupełnie innego.

Według badań, liczba rowerzystów jeżdżących w kaskach, nie wpływa na zmniejszenie liczby ofiar wypadków z udziałem cyklistów. Dodatkowo, im więcej kasków, tym mniej rowerzystów, a im mniej rowerzystów, tym więcej wypadków. Dla przykładu, w Holandii, gdzie jest najwięcej rowerzystów, tylko 0,1 proc. cyklistów nosi kaski. W kraju tulipanów jest też stosunkowo mało wypadków z udziałem rowerzystów. Dla kontrastu, w USA mało osób jeździ na rowerach, a aż 38 proc. spośród nich korzysta z kasków. Mimo to, w Stanach Zjednoczonych jest najwięcej wypadków z udziałem rowerzystów w skali globu. Więcej informacji na temat zależności pomiędzy liczbą kasków, rowerzystów a wypadków, znajdziesz tutaj. Ale w tym artykule skupimy się przede wszystkim na Europie.

Czytaj także: "Jeżdżę w kasku. Jeżdżę bez kasku". Masa Krytyczna: kask niewiele daje

Stanowisko Europejskiej Federacji Cyklistów


 / Fot. heb@Wikimedia Commons/Creative Commons 3.0Organizacje rowerowe są zdecydowanie przeciwne nakazom używania kasków rowerowych. Europejska Federacja Cyklistów (zrzesza 60 europejskich organizacji rowerowych z 37 krajów) nie sprzeciwia się noszeniu kasków, ale chce, aby każdy miał możliwość wyboru. EFC jest przeciwna prawu nakazującemu używania kasków oraz wszelkim kampaniom promocyjnym, dotyczącym obligatoryjności używania ochronnych okryć głowy. Ich zdaniem, tego typu akcje, to w większości lobby producentów sprzętu, których nie interesuje bezpieczeństwo ludzi. Jedynym celem ich działania jest zwiększenie sprzedaży swoich produktów. Nic, oprócz sukcesu finansowego, ich nie interesuje. Ponadto reklamy oparte są na strachu oraz szoku. Zdarza się, że często wręcz okłamują ludzi i działają na rzecz zmniejszenia bezpieczeństwa rowerzystów na drogach. Zdaniem EFC, tego typu kampanie powinny być zakazane.

Unia Europejska także odniosła się do tego problemu, wydając dyrektywę numer 89/686/EC, która opisuje pewne standardy, dotyczące podróżowania na rowerach. Jednak Wspólnota Europejska pozostawia państwom wiele autonomii w tej kwestii. Więcej na ten temat tutaj.

Czytaj też: "Jeżdżę w kasku. Jeżdżę bez kasku". WSPR: kask zmiażdżony, głowa cała

Jeden z najbardziej znanych rowerzystów na świecie, Mikael Colville-Andersen, stanowczo sprzeciwia się noszeniu kasków. Kanadyjczyk uważa, że firmy produkujące kaski oraz media promują tzw. "kulturę strachu", która może tylko zniechęcić ludzi do jazdy na rowerach. Zdaniem guru rowerzystów, kask "wiktymizuje" cyklistę i sprawia, że taka osoba jest postrzegana jako potencjalna ofiara wypadku. W takiej sytuacji ludzie wolą zrezygnować z jazdy na rowerze, niż ryzykować swoje zdrowie i życie.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Niemoge pozwolic zeby ktos tak zakonczyl , dyskusje .Samo przyslowie mowi ze madry Polak po szkodzie i tak niech zostanie , bo do tego sie przyznaje, jestem czlowiekiem ktory sie uczy na wlasnych bledach ale slucham i obserwuje co sie dzieje wokol mnie . Odnosnie kaskow oczywiscie jezdze w kasku dlaczego ano dlatego ze jestem madrym POLAKIEM PO SZKODZIE . Warto sie uczyc na wlasnych bledach to mnie najlepiej przekonuje ,ale jezeli ktos jezdzi ostroznie i bezpiecznie ,uwaznie , to mnie niedziwi odpowiedz ja na rowerze w kasku? rozumie i szanuje zdanie starszej Pani i wierze ze ,jak jakis szaleniec niewjedzie w nia swom pojazdem to kask jest jej zupelnie nie potrzebny .? Nieuwarzam ze jest ktos niemadrym bo nieuzywa kasku ani madry bo uzywa kasku, po prostu wierzysz ze kask jest potrzebny to go uzywaj, ale nienazucaj komus aby mial kask, owszem jest modny jest i widoczny .Jedynie bym polecal kask tym ktorzy szybko jezdza na rowerze , czyli wyczynowo sportowo ,lub amatorsko lubia poszalec , a szczegulnie mlodzierzy ,ale wielu wierze ze sie uczy na wlasnych bledach,doswiadczeniach i prosze nikogo niezmuszac do jezdzenia w kasku A POLACY NIE GESI SWOJ JEZYK MAJA I WIEDZA CO IM JEST POTRZEBNE . A SWOJE NERWY PROSZE SCHOWAC DO KIESZENI ALBO WYZUCIC NA SMIETNIK .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony
  • Oświecony
  • 31.07.2011 11:38

Z analizy wypowiedzi na temat kasków. Wnioskuję, że jesteśmy nie odpowiedzialni i bez wyobraźni. Co potwierdza ogólnopolską zasadę /Jakoś to będzie/. Czyli Polak głupi przed i po szkodzie. Dlatego uważam dalszą dyskusję za bezprzedmiotową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Modnie nie modnie zawsze go mam jak jestem na rowerze ,pomoże na pewno a nie zaszkodzi..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja w kasku? NIE.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżdżę w kasku tylko na dłuższe trasy. Znam przypadki w których kask uratował życie rowerzystom. Ważniejsza jest widoczność rowerzysty. Niestety wielu ubiera się szaro-buro i jeździ wieczorami...

Komentarz został ukrytyrozwiń
nie-oświecony
  • nie-oświecony
  • 28.07.2011 22:23

To proszę go sobie używać jak Pan lubi, ale nie wmawiać wszystkim że to jedyne rozsądne wyjście. W Polsce to trzeba wytyczyć więcej ścieżek rowerowych i zapędzić SM do tego żeby wywoziła samochody parkowane na nich, a nie dokładać ludziom jeden obowiązek finansowy ekstra.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony
  • Oświecony
  • 28.07.2011 19:47

Nie jestem zwolennikiem przymusu kasków, ale zawsze jeżdżę w kasku i nie widzę powodów dla których miał bym go nie używać. W Holandii prawo chroni w należyty sposób rowerzystów dlatego tak mało osób jeździ w kasku i jest mało wypadków. Ja nie rozumiem dlaczego wyjmuje się z kontekstu zdanie o promilu używających kask i małej liczbie wypadków w Holandii. To demagogia i głupota tych co tak piszą. Tylko u nas trzeba udowodnić, że nie jest się wielbłądem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczerze mówiąc, na rowerze do pewnego czasu jeździłem często gęsto, ale kasku na głowie nigdy nie miałem. Jak się nie potrai jeździć, to kask nie pomoże, tak jak nie pomogą pasy w czołówce samochodu osobowego z tirem.

Pierwszy akapit powyższego artykułu przemawia za tym, by kasku nie nosić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.