Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

60714 miejsce

Jeżdżę w kasku! Jeżdżę bez kasku! Nowa akcja Wiadomości24

Rowerzysta w kasku na głowie to coraz częstszy obrazek. Czyżby nastąpił przełom w myśleniu cyklistów i pogląd, że kaski są „obciachowe” oraz zbędne ustępuje miejsca rozsądkowi? Przeciwnicy jazdy w kaskach uważają jednak, że namawianie do jazdy w kasku to nic innego jak lobbowanie na rzecz producentów tego nakrycia głowy. "Jeżdżę w kasku. Jeżdżę bez kasku"! Wiadomości24.pl rozpoczynają nową akcję. Masz swoje zdanie? Napisz!

Sonda

Jeździsz na rowerze w kasku?

 / Fot. Ildar Sagdejev (Specious), GNU1.2, CC 3.0W polskim prawie nie ma przepisów regulujących używanie kasków rowerowych, chociaż takie próby były podejmowane przez niektórych polityków. Obecnie tylko od decyzji rowerzysty zależy, czy na wycieczkę wybierze się uzbrojony w kask, czy bez niego. Zwolennicy kasków przypominają, że w wypadku mocnego uderzenia, kask pochłonie znaczną część energii, co może nawet uratować życie. Przeciwnicy przypominają - kask nie chroni przed upadkiem, a jeździć trzeba nie tyle z głową w kasku, co w ogóle - z głową.

Sklepy sportowe z każdym rokiem mają bogatszą ofertę kasków: dziecięce, młodzieżowe i dla dorosłych (damskie lub męskie). Inne kaski przeznaczone są dla kolarstwa górskiego czy wyczynowego, a inne do jazdy w mieście. W bardziej urazowych odmianach kolarstwa stosuje się kaski wyglądem przypominające te, używane przez żużlowców. Ceny mogą być bardzo różne – od 100 zł za kask dziecięcy do nawet 800 zł dla dorosłych. Jednak dobry kask w średniej cenie to, jak twierdzą fachowcy, wydatek rzędu 150 – 250 zł.

Kask ładny, kolorowy, tani, bezpieczny?

- Najlepiej sprzedają się kaski dla dzieci - mówi dla Wiadomości24.pl pracownik sklepu „Decathlon” w Centrum Handlowym Reduta w Warszawie. - Klienci przy wyborze kierują się przede wszystkim ceną – rzadziej bezpieczeństwem. Myślę, że znaczący wpływ ma jednak moda, a nie zdrowy rozsądek. Faktycznie jednak odnotowujemy coraz większy popyt na kaski rowerowe.

Podobne spostrzeżenia mają przedstawiciele innych sklepów, i też zwracają uwagę na fakt, że to dla dzieci rodzice głownie kupują kaski. – Zwłaszcza dla dzieci, które dopiero uczą się jeździć - mówi pracownik sklepu „Bikeman”. Jak twierdzi, najwięcej sprzedanych kasków to te w cenach od 170 do 250 zł. – Jednak my zauważamy, że coraz częściej cena schodzi na dalszy plan, a dla naszych klientów ważniejsze jest dopasowanie kasku do głowy – dodaje.

- Z roku na rok rośnie świadomość ludzi w tej kwestii i to bardzo cieszy. Świadomość spada jednak, gdy klient natrafia na drogi kask. - Mamy kaski bardzo dobre jakościowo, ale jednocześnie droższe. Na przykład kask dziecięcy może kosztować 189 zł, a dla osoby dorosłej nawet 500 – opisuje sprzedawca w „Sportactive”. - Nie zauważyłem więc wzrostu popytu.

We wrocławskim sklepie „im motion” określają poziom sprzedaży i zainteresowania raczej jako stały od kilku lat. – Ludzie sugerują się tym, czy kask jest przewiewny, lekki i... markowy. Wśród dorosłych najwięcej kasków używają cykliści sportów wyczynowych.

- Kiedy jadę w góry to jest to zauważalne, jednak na co dzień na ulicy nie widzę wcale osób w kaskach - mówi pracownik sklepu "im motion". – Uważam, że zakładanie kasku powinno być obowiązkowe. Tak jak jest to na stoku. Tam dziecko do lat 15 musi właśnie w ten sposób chronić głowę. Jednak nie wyobrażam sobie, że dorośli respektowaliby nakaz wprowadzony dla wszystkich rowerzystów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Używanie kasku jest problemem. Obowiązku nie ma i poglądy co do korzyści płynących z jego stosowania są podzielone. Prawdą jednak jest, że dla wielu kask uratował życie. Sam używam kasku już od wielu lat, przy dłuższych wyprawach.
www.bicycl.yoyo.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kask powinien być obowiązkowy - powiedział sklepikarz, producent mu przyklasnął. Jacy oni szlachetni, jak bardzo dbają o moją głowę. A oddolcie wy się od mojego portfela i od mojej głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony
  • Oświecony
  • 22.07.2011 18:42

@Warszawiak
To nie dowalanie tylko szczera prawda a ta w oczy kole. Jeśli ci trzech ludzi mówi żeś pijany to się połóż a nie wsiadaj na rower.

Komentarz został ukrytyrozwiń
RMF
  • RMF
  • 22.07.2011 13:42

Widzę, że moja wypowiedź nie znalazła się w artykule. Czyżby nie pasowała do z góry przyjętej tezy? Bo mówiłem, że nie ma ŻADNYCH wyników badań, które poparłyby sens jazdy w kasku po ulicach. Wręcz przeciwnie, badania pokazują, że "skorupka" chroni przed 1,5 tony blachy z grubsza jak gumowy czepek przy skakaniu z 10m na beton. A rowerzyści w wypadkach najczęściej odnoszą obrażenia kończyn i tułowia, przed którymi hełm nie chroni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Warszawiak
  • Warszawiak
  • 22.07.2011 12:45

@Oświecony: - no proszę... Klasyka polskich wypowiedzi - "nie ma argumentów? - to dowalimy rozmówcy"... (Ewentualnie - "nie wiem co to sarkazm/ironia - dowalę mu!")

@ pozostali:
Jak człowiek nie zachowuje ostrożności i nie pamięta o kruchości życia i zdrowia ludzkiego, to się może zabić spadając z własnego tapczanu, czy topiąc w brodziku od prysznica. Wystarczy zajrzeć do archiwum "Nagrody im. Darwina".
Żaden kask nie pomoże jak ktoś nie uważa, za to ludzie w kaskach mają skłonności by mniej uważać bo się czują chronieni.
Na tej samej zasadzie najwięcej wypadków powodują kierowcy aut nowych z poduszkami i innymi zabezpieczeniami, bo się czują dużo bezpieczniejsi, więc bardziej ryzykują.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony
  • Oświecony
  • 22.07.2011 08:57

@Warszawiak
Faktycznie tobie kask nie potrzebny. Nie ma czego chronić - próżni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okasku uslyszalem bedac w Czechach, ale dopiero po dlugim namysle stwierdzilem ze warto go miec bo zagrozenie zawsze wystepuje, jak nie ja sie wywroce to ktos moze wemnie wjechac potracic ,a i owszem ochrone kolan lokci rekawice warto miec ostroznosci nigdy zaduzo .Co do innych ktorzy uwazaja ze niepotrzeba im kasku itp. Uwazam ze najlepsza szkola na wlasnych bledach, jak ktos sie dobrze poobija to sam przestanie przynajmniej sie nabijac z innych i na koniec, uwarzam ze kazdy odpowiada za wlasne zdrowie i zycie. Samobojcow nigdy niebrakowalo i niezabraknie ale ja zdecydowalem ze niechce nalezec do tej grupy osob.

Komentarz został ukrytyrozwiń
MB
  • MB
  • 22.07.2011 00:22

Najważniejsza jest możliwość wyboru. Ktoś chce - jeździ z kaskiem, ktoś nie chce - nie jeździ.

Jeśli chodzi o "legendarne" zwiększenie bezpieczeństwa rowerzystów w kaskach. Australijczycy zrobili badania - okazało się, że kierowcy widząc rowerzystę w kasku stają się mniej uważni i, uwaga, okazało się, że rowerzyści w kaskach częściej ulegają wypadkom! źródło:
http://www.masa.waw.pl/index.php/bezpieczenstwo

Wolność w demokratycznym państwie polega na możliwości wyboru. Dlaczego rząd, pod np. naciskiem lobbystów, ma decydować za mnie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sam mam kask, ale nie zawsze go używam.
Niedawno zetknąłem się z sytuacjami gdy kask doprowadził do uduszenia kierowcy motocykla a w drugim przypadku do kolosalnych zmian w mózgu z powodu natychmiastowego nie zdjęcia kasku po wypadku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Warszawiak
  • Warszawiak
  • 21.07.2011 21:15

Mój sąsiad schodził po schodach, potknął się i spadając zabił. Proponuję wprowadzić obowiązek chodzenia w kasku zawsze. Przecież w każdej chwili można się potknąć i uderzyć o coś głową. A na schodach można by wprowadzić obowiązek używania asekuracji jak w górach.

Do Oświecony - bo jak ktoś jedzie rowerem to się powinien rozglądać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.