Facebook Google+ Twitter

Jeździsz na rowerze? Przygotuj go dobrze na nowy sezon

Zanim ruszymy rowerem na wiosenną wycieczkę, warto przeprowadzić przegląd techniczny, sprawdzić stan linek, hamulce, opony...

 / Fot. Fot. Tadeusz StubeDobry rowerzysta wie jak zabezpieczyć rower na zimę aby na wiosnę nie było niespodzianek. Ja po zeszłorocznym sezonie rowerowym postąpiłem bezmyślnie, odstawiłem rower bez chociażby pobieżnego mycia, smarowania. Na wiosnę czekała na mnie duża niespodzianka - zaniedbany, podrdzewiały rower. Wstyd!!

Pierwszą czynnością w takim przypadku jest dokładne umycie roweru. Zaschnięte błoto najpierw trzeba namoczyć przez spryskanie wodą, z węża ogrodowego. Następnie myjemy rower za pomocą gąbki, ciepłej wody, nalanej do miski czy wiadra, do której wlewamy delikatnego detergentu do mycia. Przyda nam się też szczoteczka (w sklepach z akcesoriami rowerowymi możemy kupić w odpowiednim kształcie). Jeżeli nie mamy możliwości mycia na zewnątrz, rower możemy umyć w wannie, niestety czynność tą, będziemy musieli wykonać partiami. Po myciu roweru nie zapomnijmy umyć wanny.

 / Fot. Fot. Tadeusz StubePo myciu roweru, należy zająć się czyszczeniem łańcucha w którym gromadzi się najwięcej brudu. Najlepszym sposobem jest rozłączenie łańcucha, służy do tego przyrząd o nazwie imadełko, Imadełko za pomocą którego bez problemy rozepniemy łańcuch. Wrzucamy wtedy go do plastikowej butelki, nalewamy do połowy benzynę ekstrakcyjną, może być też nafta i energicznie potrząsamy, wymieniając kilka razy środek myjący. Nie mając przyrządu lub zdolności do majsterkowania, możemy zrzucić go z przedniej dużej zębatki i tylnego trybu a następnie myć go szczoteczką, (dobra będzie do zębów) partiami zamrużając w pojemniczku z benzyną, płucząc po myciu. Do mycia nie używajmy żadnych rozpuszczalników. Po tej czynności montujemy łańcuch, sprawdzając dokładność połączenia i przystępujemy do smarowania. Najlepszym do tego celu będzie olej do łańcuchów, zakupiony w sklepie rowerowym.Na zdjęciu po prawej, okładzina zniszczona, nie nadająca się do użycia, po lewej okładzina która nadaje się jeszcze do użycia / Fot. Fot. Tadeusz Stube

Po czyszczeniu i przesmarowaniu wszystkich mechanizmów w rowerze, sprawdźmy wzrokowo wszystkie elementy roweru, czy gdzieś nie pojawiło się pęknięcie, czy nie wystąpiła rdza.
Sprawdzamy też stan linek hamulcowych, czy nie są postrzępione, szczególnie przy dźwigniach hamulcowych czy nie są zaśniedziałe, jeżeli są - trzeba je wymienić. Obejrzyjmy okładziny hamulcowe, czy mają poprzeczne rowki, jeżeli zniknęły trzeba je wymienić.

Linki hamulca, należy sprawdzić przy dźwigniach. W tym miejscu najczęściej ulega zerwaniu linka. / Fot. Fot. Tadeusz StubeZróbmy test wszystkich elementów ruchomych roweru, przyjrzyjmy się jak pracują: koła, pedały kierownica, czy swobodnie, bez skrzypienia obracają się, czy nie wystąpiły nadmierne luzy. Trzymając kierownicę zaciśnijmy najpierw przedni, potem tylny hamulec próbując popchnąć rower. Hamulce powinny trzymać go w miejscu. Sprawdźmy czy przerzutki swobodnie przerzucają łańcuch, czy nie haczą się linki.Tradycyjna przerzutka rowerowa starego typu / Fot. Fot. Tadeusz Stube

Jeżeli mamy jakiekolwiek zastrzeżenia, usuńmy usterki natychmiast. Drobne naprawy możemy wykonać samemu, oprócz zaoszczędzonych pieniędzy będziemy mieli satysfakcję z własnoręcznie wykonanej pracy. Nikogo do tego nie namawiam, jeżeli nie czujecie się na siłach, udajcie się do serwisu. Cena takiego przeglądu w zależności od wykonanych prac może wahać się od 90 do 150 zł.

Napompujmy jeszcze mocno opony aby sprawdzić czy nie uchodzi z nich powietrze, przyjrzyjmy się też jaki jest ich stan, czy jest widoczny bieżnik, czy guma nie jest ze starości popękana. Zróbmy pierwszą krótką przejażdżkę zmieniajmy przełożenia, sprawdźmy skuteczność hamulca. Jeżeli nic nie słychać, rower działa jak należy możemy ruszać na wycieczkę.

Kliny rowerowe przy korbach również wymagają sprawdzenia czy nie mają luzów. Na prawej fotografii widzimy brak śruby zabezpieczającą klin. To grozi zgubieniem klina (wypadnięciem) i poważną awarią, która może doprowadzić do przewróc / Fot. Fot. Tadeusz StubePiasta tylnego rowerowego koła z hamulcem szczękowym. / Fot. Fot. Tadeusz StubePiasta przedniego rowerowego koła z hamulcem szczękowym. / Fot. Fot. Tadeusz StubeZaniedbany łańcuch rowerowy. / Fot. Fot. Tadeusz StubeDźwignie hamulca, po naciśnięciu jesteśmy wstanie wzrokowo bez demontażu ocenić stan linki. W tym miejscu najczęściej dochodzi do jej zerwania. / Fot. Fot. Tadeusz Stube

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Mariusz, rozumiem, że to była rozgrzewka? Następnym razem wybierz się do mnie. W obie strony będzie dwa razy tyle. ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

p. Andrzeju Sz.
:) z Polski jeżdżą też na rowerach do Niemiec: http://nasza-klasa.pl/profile/27930027/gallery/album/4/569

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli już "...rower działa jak należy możemy ruszać na wycieczkę." - to....... - szerokiej drogi :)
Czekamy na fotorelacje ze spotkania z wiosną ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie, jeżdżąc codziennie rowerem nie musimy robić sezonowych przeglądów. W czasie jazdy możemy wyczuć gdy coś zaczyna stukać, piszczeć. Ale nie zaszkodzi co jakiś czas kontrolować całego roweru, w tym linek, szczególnie hamulcowych, przy dźwigniach, czy nie zaczynają się szczepić. Nie jest to miła niespodzianka jak w czasie podroży w czasie hamowania zerwie się nam linka.
Pozdrawiam rowerzystów!

Panie Andrzeju, ja nie mam potrzeby mycia roweru w wannie, miałem na myśli osoby mieszkające w blokach nie mające możliwości umycia roweru na dworze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja rowerem prawie cały rok.
Przegląd zrobiony, wyczyszczony, łańcuch naciągniety, tylko jeżdzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Milo mi, ze i w Polsce jezdzi sie takze na rowerze - a nie tylko samochodami ; )) Rowerem jezdze po Hamburgu przez caly rok, takze zima i w zaspach.
- Nie radze jednak myc roweru w wannie w ktorej sam sie kapiesz ; )) To nie tylko miejsce na mycie, ale takze prawdziwa rekarnacje ciala ; ))

Wesolego Alleluja, Udanego Smingusa Dyngusa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na pewno wszyscy skorzystają z twoich wskazań Tadeuszu.
Muszę przyznać, że od czasu do czasu też jeżdżę rowerem. Pozdrawiam 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziś wystawiłem rower z garażu powietrza w kołach brak, okurzony a że lany poniedziałek i nikogo nie udało mi się oblać to przynajmniej umyję rower.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst na czasie ,z podpowiedzi skorzystamy rodziną naszą.5*.Dziękujemy za przypomnienie, że przegląd roweru czas zacząć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja dziś sezon zacząłem i machnełem 65 km .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.