Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44817 miejsce

Jeżeli choć raz spróbowałeś lotu... - kurs szybowcowy III klasy

W życiu jest wiele ważnych rzeczy, do nich należy pasja. Moi koledzy uwielbiają motocykle i szybką agresywną jazdę. Mnie od małego interesowało lotnictwo a szczególnie szybowce. W tym roku poznałem sztukę latania - najtrudniejszą ze sztuk..

 / Fot. W24Dlaczego właśnie szybowce? Ponieważ dają człowiekowi możliwość czystego obcowania z naturą i żywiołem w innym wymiarze - tym, który jest osiągalny zazwyczaj tylko dla ptaków. Latanie szybowcem dostarcza wiele satysfakcji, emocji i adrenaliny a przede wszystkim - wolności. Wsiadając do szybowca, zostawiasz świat, troski i problemy na ziemi. Liczy się chwila obecna, to co jest teraz. Każdy lot jest inny, ale wszystkie uczą. Człowiek nabiera pokory przed siłami natury, ludźmi a nie raz samym sobą. Jeżeli tego brak, to dochodzi do konfliktów lub - co gorsza - wypadków kiedy przeceni się własne możliwości lub zacznie "cwaniakować".

Potrzeba tutaj odwagi, pewności siebie w tym, co się robi, opanowania, spokoju, cierpliwości i determinacji. Ważna jest sztuka uczenia się na Zespół na kwadracie. / Fot. Robert Butkiewiczwłasnych (i cudzych) błędach, by latać i być coraz lepszym. Piloci - szybownicy to ludzie z pasją, których od wczesnych lat interesowało lotnictwo. Można się od nich wiele nauczyć. Część z nich, również lata na samolotach lub helikopterach - warto wspomnieć, że ostatnio sławny pilot Boeing-a 767, kapitan Tadeusz Wrona zaczynał od szybownictwa.

Suwałki - widok z kabiny szybowca Puchacz. / Fot. Robert ButkiewiczSzybownictwo to też sport zespołowy, gdzie nieraz rodzą się przyjaźnie na lata. Dlaczego zespołowy? Mimo że lata się samemu lub z instruktorem, to pracuje na to zespół. Przed lotami trzeba szybowiec wyprowadzić z hangaru, przejrzeć, przygotować i ustawić "kwadrat" i "strzałę" obok których będzie lądował szybowiec. Ktoś musi go wyciągnąć na odpowiednią wysokość (zazwyczaj za pomocą wyciągarki), inny przywieźć lub ściągnąć linę a jedna osoba pisze chronometraż (dziennik lotów). Szybowiec często trzeba przepchać po lądowaniu a im więcej osób - tym lepiej. Po dniu lotnym, szybowiec trzeba umyć i wprowadzić do hangaru. Jednak wspólne, wieczorne ogniska i satysfakcja są tych trudów warte!

Dwumiejscowy szybowiec Puchacz. / Fot. Robert ButkiewiczWyszkolić można się w najbliższym aeroklubie, który ma do tego uprawnienia i przeprowadza w najbliższym czasie szkolenie. Warto interesować się i pytać, ponieważ zapisy są często już od wiosny lub zimy, tak, aby latem można było zacząć szkolenie praktyczne. Wszystko jednak zależy od ośrodka. Przed rozpoczęciem szkolenia, ewentualnie w trakcie jego części teoretycznej, należy zrobić badania lotniczo-lekarskie klasy 2 i otrzymać stosowne orzeczenie. Nie są one skompilowane, ale może się zdarzyć, że potrzeba będzie uczynić to poza miejscem zamieszkania w specjalnym ośrodku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tak zaczynał sławny pilot Boeing-a 767, kapitan Tadeusz Wrona od szybownictwa. Mieszka niedaleko od naszej wioski. Ucz się i ćwicz. Czekamy na następców. Dzięki za możliwość obejrzenia krajobrazu z lotu ptaka. Wiersz ok popracuj nad nim .Wrażenie prawda.Napewno znajdą się chętni i odważni.Pozdrawiam WAS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.