Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Religia > Jezuici stworzyli plakaty mające przyciągnąć nowicjuszy do ich zakonu

Pozycja materiału w rankingach:

69190 miejsce

Dział: Religia

Ocena: 0pkt

Oceń:

Jezuici stworzyli plakaty mające przyciągnąć nowicjuszy do ich zakonu

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • 2007-07-21 12:43
  • Odsłon: 3409
  • Komentarzy: 0

„Lubię wesela, zaproś mnie na swój ślub. Bóg” – takie hasła są na billboardach przy amerykańskich autostradach. Nasi duchowni reklamują wiarę subtelniej, ale ewangelizacja nie obywa się bez chwytów marketingowych

Katolików oburza, gdy sieć telefoniczna reklamuje swoje produkty, używając postaci Trzech Króli. W jednym ze spotów Plus GSM zastanawiali się oni, czy podarować Dzieciątku mirrę, kadzidło i złoto, czy też oddać mu swoje telefony. Wierni zżymali się, gdy w niemieckiej reklamie dżinsów podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus siedzi w otoczeniu kobiet i wszyscy mają na sobie tylko spodnie. Albo gdy „Playboy” reklamuje się, wykorzystując postać franciszkanina wznoszącego ręce ku niebu i wołającego: „Wszystko, co pokazują, pochodzi od Ciebie”.

Ale Kościół też nie zostaje w tyle

– Nieskromnie sądzę, że osiągamy dobre rezultaty, a być może zasłużymy na nagrodę za najlepszą kampanię wszech czasów. Jednak uczymy się i musimy się jeszcze wiele nauczyć, podpatrując profesjonalistów – twierdzi arcybiskup John Foley, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu. Fachowców od reklamy z powodzeniem podpatrują jezuici. Przy ich kościołach i na stronach internetowych można znaleźć plakaty, które stworzyli, by przyciągać do zakonu nowicjuszy.

– Nie traktujemy tego jako kampanii reklamowej – mówi ojciec Sławomir Patalan. – Nasze plakaty są zbyt małe, by nazywać je billboardami – dodaje.
Przyznaje jednak, że mają one na celu wzbudzenie zainteresowania Bogiem u młodych ludzi. Podobnie jak i treści zamieszczane na stronach internetowych, których jest coraz więcej.
– Mają być iskrą, która rozpali w nich ogień powołania. Ale niczym więcej, bo przecież ludzie powinni iść do zakonu powodowani nie reklamą, ale transcendentną potrzebą – wyjaśnia ojciec Patalan.

Nie tylko osiołek

Właśnie dlatego zakon nie sięga po takie rozwiązania jak amerykańska armia, której agresywna promocja atakuje potencjalnych rekrutów. Jezuici nie widzą takiej potrzeby. Ojciec Patalan twierdzi, że nowicjuszy nie brakuje. Owszem, jest ich trochę mniej niż przed laty, ale to dlatego, że zbliża się niż demograficzny.
– Poza tym jest teraz więcej ruchów, w których można spełniać potrzebę pomagania bliźniemu, będąc osobą świecką – wyjaśnia zakonnik.

Jednak z pomocy plakatów korzystają także jezuici na Dolnym Śląsku. Superior wspólnoty jezuickiej i proboszcz wrocławskiej parafii pw. św. Ignacego Loyoli Kazimierz Ptaszkowski twierdzi, że nowe techniki w służbie ewangelizacji to nic zdrożnego.
– Ale używanie nazewnictwa marketingowego jest niefortunne. Tutaj się niczego nie sprzedaje. Bycie zakonnikiem to ciężki kawałek chleba, żadnej zniżki nikt nie dostanie – śmieje się proboszcz.
Dodaje też, że gdyby Chrystus żył w naszych czasach, to sięgałby po współczesne technologie i na pewno nie używał tylko osiołka.

Kultura obrazkowa

Nie tylko do rekrutacji nowicjuszy Kościół wykorzystuje plakaty i internet. Ksiądz doktor Jarosław Mrówczyński z archidiecezji warszawskiej wyjaśnia, że billboardy reklamują choćby papieskie wizyty.
– To jest po prostu jeden ze sposobów ewangelizacji, aczkolwiek nowy – wyjaśnia. – Współczesne społeczeństwo ma wyobraźnię obrazkową, a my musimy znaleźć najlepszą drogę do ludzkich serc i umysłów – dodaje.

Taka reklama, choć z marketingiem ma mało wspólnego, musi być subtelna, bo materia jest delikatna. I według ks. Mrówczyńskiego nie jest związana z problemem malejącej liczby wiernych.
– Ja takiej tendencji nie zauważam – tłumaczy. – Zresztą, jak ocenić, czy słabnie wiara. Coś co jest absolutnie niemierzalne – dodaje.

Choć wiary nie da się zmierzyć, to odzywa się ona nawet w fachowcach od reklamy. Pracownicy Agencji Esense, która przygotowuje plakaty o treści religijnej, przyznają, że do tych zleceń przywiązują szczególną wagę.
– Po pierwsze dlatego, że sami jesteśmy wierzący, a po drugie treści religijne wymagają wielkiej wrażliwości – zaznacza Renata Stokowska.

Coca-Cola vs Kościół

– Księża niepotrzebnie stronią od terminologii fachowej. Słowa: marketing, reklama, kampania, pasują do ich działalności. Czy jeśli ksiądz idzie do lekarza, to nazewnictwo stosowane przez medyka jest inne? – tłumaczy Wiesław Gałązka, specjalista od wizerunku i mediów, który problem religii w reklamie opisał w artykule zatytułowanym „Duch czasu – czas reklamy”. – Najważniejsze, że działania prowadzone przez Kościół, kryjące się pod tymi terminami, są wartościowe – dodaje.
Gałązka zauważa, że księża i zakonnicy doskonale trafiają w potrzeby współczesnego człowieka. W czasach, gdy kryzys przechodzi instytucja rodziny i ludzie czują się samotni, Kościół oferuje poczucie wspólnoty.

– Wydaje mi się, że teraz kler będzie kreował swój wizerunek. Właściwie już to robi, tylko subtelnie. Coca-Cola ma 100 lat, Kościół 2000, co nie znaczy, że może porzucić reklamowanie swojego istnienia. Musi mówić: Oto jestem! – wyjaśnia medioznawca.
Sygnały dochodzą do wiernych. Czasem zostają w sercach na dłużej. Rafał, wrocławianin, nie chce zdradzić swojego nazwiska, bo zastanawia się, czy wstąpić do zakonu.
– Jeszcze nie wiem do jakiego i czy w ogóle dołączę, ale myślę o tym. Nie tylko dlatego, że zobaczyłem plakaty i strony internetowe. Po prostu jest we mnie taka potrzeba. Co nie znaczy, że od kilku miesięcy nie zerkam sobie na te reklamy – żartuje.

Marketing z objawieniem

Bardzo ciekawą reklamą wiary w Boga jest amerykański spot o objawieniu Chrystusa. W studiu telewizyjnym redaktorzy udowadniają, że jest to tylko plotka. Po programie jeden z najzacieklejszych przeciwników objawienia odmawia datku żebrzącemu Latynosowi i odjeżdża luksusowym autem. Żebrak odchodzi w stronę Manhattanu... idąc po wodzie, rzeką Hudson.

Liczba nowicjuszy w kolejnych latach:
2000 – 623
2001 – 688
2002 – 599
2003 – 598
2004 – 563
2005 – 545
Maciej Czujko
PT

Zobacz także:


Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.