Facebook Google+ Twitter

"Jezus Maria Peszek" - recenzja

Wydany jesienią ubiegłego roku trzeci album Marii Peszek wydaje się być najbardziej dojrzałym projektem muzycznym w dotychczasowej karierze solistki.

Album Jezus Maria Peszek najwięcej zainteresowania wzbudził poprzez kontrowersje, jakie wywołał u redaktora naczelnego Frondy - pana Terlikowskiego. W swoim wideo, które umieścił na prowadzonym przez siebie portalu oskarżył Marię Peszek nie tylko o nihilizm, ale i satanizm. / Fot. /Wikipedia

Sam tytuł albumu może już zaskakiwać - gra słowna w nim zawarta, rozbudowana została także w jednej z piosenek, które na albumie się znajdują. Jezus Maria Peszek wart jest uważnego przesłuchania zarówno ze względu na samą muzykę, jak i niezwykle dojrzałe - literacko, jak i mentalnie - teksty. Maria Peszek po dwóch pierwszych, muzycznie dość spokojnych albumach, w swej najnowszej pozycji zaskakuje nowym brzmieniem. Jezus Maria Peszek to muzyczna wycieczka w alternatywne klimaty elektroniczne. I co należy podkreślić - wycieczka niezwykle udana. Znajdziemy tu zarówno utwory szybsze, jak i spokojniejsze - nawiązujące do wcześniejszych albumów artystki.

To co w najnowszej płycie Peszek wydaje się być jednak najważniejszym to same teksty piosenek. Maria Peszek opowiada w nich nie tylko o osobie, ale i o tym, co ją otacza. Opowiada o tym bez konwenansów - w sposób niezwykle prosty i dosadny. Śpiewa o nowoczesnym patriotyzmie, o sposobie na samą siebie, o sprawach prywatnych. Jezus Maria Peszek wydaje się być najbardziej osobistym albumem, jaki dotąd zdecydowała się wydać artystka.

W jej tekstach odnajdziemy zarówno jej prywatne, osobiste przeżycia, jak i historie, które obserwować mogliśmy wszyscy w niedalekiej przeszłości. Maria Peszek śpiewa, między innymi, o tym "iż boli ją Polska i wisi jej krzyż". Porusza także temat swojego nastawienia do wiary - jej parafraza cytatu biblijnego w piosence "Pan nie jest moim pasterzem" to jeden z najlepszych utworów całej płyty. Maria Peszek potrafi bawić się słowem - ubierać sprawy ważne w bardzo proste słowa, które już po pierwszym przesłuchaniu na długo zapadają w pamięć.

Jezus Maria Peszek to wyraźny, zdecydowany i niezwykle dojrzały głos artystki, który już zauważony został w muzycznym świecie. Nagrania z tego albumu zadebiutowały bowiem w październiku 2012 roku na pierwszym miejscu zestawienia OliS (Oficjalna Lista Sprzedaży Związku Producentów Audio).

Płyta godna polecenia - świetna muzycznie, i równie dojrzała literacko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zgadzam się z p. Aleksandrą - to znakomita, mądra i pełna dojrzałości płyta. Już gdzieś pisałam pochwałę tego pięknego - w każdej warstwie - albumu, ale nie dość pochwał...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.