Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36452 miejsce

Język polski, wbrew pozorom, ma się dobrze

Rozdano tegoroczne tytuły Ambasadora Języka Polskiego. Z tej okazji rozmowa z prof. Ireneuszem Bobrowskim o kondycji dzisiejszej polszczyzny.

Małgorzata Radkiewicz: Jaka jest kondycja dzisiejszej polszczyzny?
Ireneusz Bobrowski: - To tak naprawdę ciężko stwierdzić. Chyba dobra, bo po polsku mówi kilkadziesiąt milionów ludzi, z czego ogromna część mówi tylko po polsku.

Ale jak po polsku? Raczej źle czy raczej dobrze?
- Wystarczająco dobrze, żeby się porozumiewać. Nie mają z tym większych kłopotów. Każdy język dąży do optymalności - to nie jest problem języka, że on jest źle zbudowany. Ludzie po prostu nie muszą zawsze narzędzia doskonalić – zwykle wystarcza im na co dzień taki język, jakim się już posługują.

W jakich dziedzinach życia można zaobserwować problemy z poprawnym używaniem języka? Jakim językiem porozumiewamy się w nauce, w mediach?
- Na przykład w nauce polszczyzna ma się bardzo dobrze – jest wyostrzana, żeby było się łatwiej opisywać w sposób precyzyjny złożoną często rzeczywistość.

A co z polszczyzną w mediach? Często mam wrażenie, że media tworzą specyficzny język, oparty na błędnych zasadach gramatycznych, który potem wchodzi do powszechnego użycia. Np. słowo “urlop tacierzyński”...
- "Tacierzyński“ jest niezbyt udanym nawiązaniem do przymiotnika macierzyński. Zgodnie z zasadami powinien być urlop ojcowski motywowany słowotwórczo słowem ojcostwo (nie ma przecież słowa tacierzyństwo). To nie musi jednak być postrzegane jako błąd językowy, ale jako wynik pewnej gry językowej. W ogóle, orzekanie o błędach z językoznawczego punktu widzenia nie jest sprawą oczywistą. Jeżeli ktoś mówi poszłem (a nie poszedłem), to wypowiada się też gramatycznie, ale w ramach gramatyki, która dopuszcza formę poszłem - odmiennej od tej, która dopuszcza tylko formę poszedłem. Gramatyk nie ma narzędzi, by wartościować te odmienne gramatyki, ale kultura takie wartościowanie przeprowadza. To właśnie z punktu widzenia normy kulturowej lepsza jest gramatyka dopuszczająca formę poszedłem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ależ oczywiście, że dziennikarzom "trudno o troskę", czasem mając "na względzie procent oglądalności", warto sięgnąć nawet do wulgaryzmów:
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.