Facebook Google+ Twitter

Językowy nietakt - "inwalida"

"Obrzydliwą drwinę z inwalidów, dziennikarze z brukowca "Metro" opakowali w formę plugawego dowcipu". - czytamy w dzisiejszym numerze "Faktu" (19 października 2006).

Większość Polaków nie poznałaby owego plugastwa*, gdyby nie "Fakt", który zadbał o rozpowszechnienie "chamskiego żartu"*.

Ongiś pewien opozycjonista rozszyfrował skrótowiec PZPR i - po wniesieniu sprawy do sądu - wyrok był najmniej interesujący, ale za to miliony rodaków zrywały boki wysłuchując (lub czytając) każdorazowo oryginalnego a zabawnego rozwinięcia skróconej nazwy omawianej partii. Innym razem pewien zespół muzyczny pozwolił sobie na wyszydzanie księży w aspekcie alkoholizmu i nieopatrznie sprawę podał ktoś do sądu - piosenka biła rekordy popularności, a bez szarpania przez Temidę, niewielu Polaków znałoby ten frywolny tekst.

I teraz podobnie - nie czytałem w "Metrze" dowcipu, ale usłużny "Fakt", pod przykrywką walki ze "szmatławcem"*, przedrukował tę "twórczość". No cóż, wypada zatem napiętnować zdziczałe poczucie humoru. Zatem -

Jedzie inwalida bez nóg na wózku, obok biegnie facet i mówi:

- Co, pobiegałoby się?

Inwalida poskarżył się policjantowi, a on:

- Trzeba było kopnąć go w d...!

Poskarżył się żonie, a ona:

- Nie martw się, zrobię ci kawę. Postawi cię na nogi.

Poskarżył się księdzu, a ksiądz:

- Należy wybaczać, synu. Teraz uklęknij, to się pomodlimy.

Prawda, że paskudne, obrzydliwe dowcipy? Należy napiętnować niekulturalnych dziennikarzy "Metra" i pochwalić redaktorów z konkurencyjnego "Faktu" za walkę z żartobliwymi nieprawościami tego świata.
* - określenia "Faktu"

Przy okazji, czy etycy i poloniści wystąpią o zmianę słowa "inwalida" na bardziej przyjazne, bowiem to oznacza człowieka nieważnego?

Invalid (ang.) - "nieważny, chory, ułomny, inwalida, cherlak, niezdolny"; a już skandaliczny jest słownik gwary uczniowskiej (Onet): inwalida - 1. "osoba głupia, tępa, ograniczona intelektualnie"; 2. "niezdara, człowiek, który robi wiele rzeczy niezdarnie, nieuważnie, flegmatycznie".
Chyba edukację trzeba zacząć od milusińskich w szkółkach...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tak, raz w tygodniu kupuję z programem telew. I mam zaczyn na rozmaite dyskusje... Tak etyczne, jak ortograficzne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację! Ale tak przy okazji - jesteś czytelnikiem "Faktu"??????????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.