Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2734 miejsce

Joanna Kołaczkowska dla W24: Tak naprawdę nie katuję mężczyzn

Nazywają ją królową polskiego kabaretu. Przez wiele lat związana z kabaretem "Potem", od 2002 r. współtworzy formację "Hrabi". Jaka jest, kiedy schodzi ze sceny? Joanna Kołaczkowska w wyjątkowej rozmowie dla Wiadomosci24.pl

 / Fot. Michał Tuz, logo cykluSpotykamy się w kawiarni, o tej porze nie ma tam prawie nikogo. W uszach brzmią mi jeszcze teksty skeczy "Hrabi", które oglądałam nad ranem, by przed spotkaniem poczuć kabaretową atmosferę. Rozkrzyczana, zdecydowana, bezwzględnie katująca i strofująca mężczyzn Joanna Kołaczkowska? Przede mną siedzi zupełnie inna osoba.

Katarzyna J. Markiewicz: To prawda, że nie lubi Pani opowiadać dowcipów?
Joanna Kołaczkowska: Nie umiem!

Nie wierzę.
- Naprawdę. Palę wszystkie! Nigdy nie mogę ich zapamiętać. Umiem opowiedzieć tylko jeden. Kawał jest w ogóle bardzo trudną formą. Żeby go dobrze opowiedzieć, trzeba się naprawdę w tym specjalizować. Krótka forma, zwięzła, pominie się jeden fragment fabuły i dupa, nie ma puenty. To jest taki mini-skeczyk.

 / Fot. Kamila Markiewicz-LubańskaŁatwiej jest się śmiać z siebie czy z innych?
- Z siebie. Dla mnie łatwiej z siebie, bo znam swoje wady i zalety, mogę z nich zrobić fajną mieszankę. Jedne wady wyciągać, drugie chować, mogę je nawet w sobie znajdować, chociaż ich nigdy wcześniej nie widziałam. To jest prostsze, bo ja to znam. A naśmiewanie się z innych zawsze może budzić sprzeciw. Mój własny, wewnętrzny, oraz sprzeciw widzów. Żart zawsze musi przejść przeze mnie. Nie wyobrażam sobie naśmiewać się z kogoś, a już nie daj Boże z kogoś konkretnego i używać czyjegoś nazwiska.

A ile jest prawdziwej Asi Kołaczkowskiej w kabarecie?
- Niewiele. Ze mną jest tak, że w kabarecie są tylko fragmenty mnie. Fragment mojego domu lub fragment domu, który miałam okazję przez chwilę obserwować. Gdzieś w restauracji czy na ulicy usłyszałam, że ktoś mówi tak, a nie inaczej. Ciocie, babcie, moja mama, te pouczające, ciągle strofujące mężczyzn, zawsze lepiej wiedzące kobiety - to jest moja inspiracja, źródło charakterystycznej intonacji, której używam w rozmowach z mężczyznami na scenie. W tym, co robię musi być w jakimś sensie część mnie, ale niekoniecznie mojej osobowości, jedynie część moich wspomnień.

Więc jaka tak naprawdę jest Joanna Kołaczkowska?
- Niestety zbyt nieśmiała. I dzika. Nie mam w sobie przebojowości, nie potrafię wielu rzeczy załatwić, ogarnąć pewnych spraw, bardziej bym się zdała na drugą osobę. Ja potrafię zaczarować, ale już nie umiem wydobyć do końca tego, na czym mi zależy. Jestem skryta, wolę się schować w domowym zaciszu. Domatorka, raczej w małym gronie, rzadziej z ludźmi. Najczęściej sama z córką w domu. To moja natura - schowana. A scena to sposób na odkrycie się na chwilę, na wyładowanie tego, co gdzieś we mnie jest. Nie jest tak, że ja nie wychodzę do ludzi, bo nie chcę, bo lubię samotność. Tak czysto teoretycznie bardzo bym chciała być inna, ale nie jestem, w związku z tym robię to w kabarecie. Dzięki temu mam dwie takie Aśki. Jedną spokojną w domu i drugą szaloną na scenie.

 / Fot. Kamila Markiewicz-LubańskaWszyscy myślą, że jestem taka, jak w skeczu "Słaba płeć", który w internecie krąży pod hasłem "Kobieta". Myślą, że ja tak traktuję facetów, że ich gnębię. Z drugiej strony prawda jest taka, że jeśli można w internecie obejrzeć coś ze mną, to właśnie te skecze, w których ja katuję mężczyzn, bo ludzie lubią takie wyraziste, silne postaci.

Mój wizerunek tak naprawdę uratowali "Spadkobiercy". Dorin Owens, moja bohaterka, jest tam bardzo różna, bywa krzykliwa, ale jest też łagodna, pokazałam w niej między innymi taką liryczną stronę samej siebie. W "Spadkobiercach" sporo jest mojego sposobu myślenia, dużo mojej uczuciowości. Jeśli ktoś ma mnie odnajdywać, to bardziej w "Spadkobiercach", a nie w skeczach kabaretowych. Bliżej mi do Dorin.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Marita Kos
  • Marita Kos
  • 19.09.2012 14:41

Wiedziałam, że w pewnej części Dorin jest częścią pani Joanny. To się wyczuwa:) Jest najlepsza:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
BŁAHAHHA
  • BŁAHAHHA
  • 14.04.2012 12:13

Młoda dziennikarko, weź się lepiej za coś innego, bo niszczysz dzienniakarstwo!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Fanka Grażyna
  • Fanka Grażyna
  • 15.03.2012 16:42

To już koniec cyklu redakcji W24 - "Kobieta W24"? :(

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewa
  • Ewa
  • 14.03.2012 01:03

Pani Asiu jest Pani cudowną kobietą i wspaniałą aktorką kabaretową. Spadkobierców uwielbiam, nic mnie tak nie rozbawia jak właśnie oni :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Również cenię sobie poczucie humoru Pani Joasi i taką... lekkość w jego przekazywaniu. Bardzo lubię Spadkobierców i choć to zaledwie mikroskopijny wycinek osiągnięć Pani Joasi, jest Ona tam moją ulubioną postacią! Dorin rulez !!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeurocza Kobieta ^_^

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.03.2012 13:20

Uwielbiam Aśkę! :) Świetny wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziwi mnie, że nie ma tutaj (jeszcze) żadnych komentarzy! To przecież "Mały Teatr" na link a i tematy "do śmiechu" w realiach pro klerykalnych "nowej Polski" znacznie zostały ukrucone!
- Gdyby nie "tradycyjny Teatr obyczajowy Starszych Panów" w ogóle w TV Polskiej nie byłoby się z czego śmiać ;(( Oj, cieżko z tym polskim humorem! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.