Facebook Google+ Twitter

Joanna Mucha i Jerzy Wenderlich w "Faktach po faktach" o wyborach do Parlamentu Europejskiego

W blasku triumfu i pośród głosów zachwytu pojawili się w "Faktach po faktach" goście Grzegorza Kajdanowicza. Joanna Mucha (PO) i Jerzy Wenderlich (SLD) raczyli się wzajem jadowicie uwagami co do sukcesów swoich partii, oraz cudzej klęski.

Joanna Mucha (Platforma Obywatelska) i Jerzy Wenderlich (Sojusz Lewicy Demokratycznej) to reprezentanci partii, które odniosły sukces w eurowyborach. Różne drogi wiodły ich do zwycięstwa.

Wybrani zwycięzcy

Czy można mówić o słabszym SLD, tylko dlatego, że partia Leszka Millera nie zdołała utrzymać dwóch mandatów z siedmiu posiadanych? Czy osiągnięte poparcie nie jest aby poniżej wcześniejszych przewidywań? Wczoraj zebrał się zarząd partii i można było zakładać, że polecą głowy. Wicemarszałek Wenderlich mówi jednak, że nie było żadnych rozliczeń, że to już nie te czasy i SLD jest zupełnie inną partią, aniżeli ta jaką zapamiętano dawniej: "Jesteśmy trzecią siłą polityczną na polskiej scenie, w ostatnich wyborach byliśmy na piątym miejscu. (...) Pyta pan, czy jesteśmy usatysfakcjonowani. No, oczywiście że do satysfakcji droga daleka i gdyby użyć takiej szwejkowskiej frazy, to nigdy nie jest tak dobrze, aby nie mogło być lepiej. (...) rozliczeń nie było. Sojusz Lewicy Demokratycznej jest mądrzejszym sojuszem niż parę lat temu." Układ sił też już jest zupełnie różny od stanu powyborczego w roku 2009.

Joanna Mucha (PO). By DrabikPany [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons licencja: CC3.0 / Fot. Piotr DrabikJoanna Mucha stara się nie ustępować pola swojemu rozmówcy i nie popadać w emocje. Bezlitośnie ocenia aktualną kondycję SLD: "Ja myślę, że Sojusz Lewicy Demokratycznej rzeczywiście jest dużym przegranym tych wyborów. I chociażby te pierwsze słowa Leszka Millera, który zamiast podsumowywać wybory mówił o żałobie narodowej po śmierci generała Jaruzelskiego, pokazują wprost na to, że chciał odwrócić uwagę, po prostu od tej porażki." Tak więc, wyniki SLD nie są powodem mogącym przyprawić Joannę Muchę o rozpacz. Bardziej niepokoi coraz częściej obierany przez ogół kierunek dążeń: "Polska tutaj podążyła za trendem europejskim, czyli te skrajne prawicowe ruchy uzyskały więcej głosów w całej Europie, również w Polsce."

Na słowa posłanki PO odpowiedział Jerzy Wenderlich w dość jadowitym stylu: "Ja panią poseł Joannę Muchę i szanuję i lubię, ale trochę mnie to dziwi, że to już tydzień po wyborach, a pani poseł Joanna Mucha jeszcze nie przeczytała wyników wyborczych. Czas żeby wzięła pani gazetę. Ja je mogę pani dostarczyć" - szczera chęć niesienia pomocy zostaje przez wicemarszałka poparta argumentem o podobnej wymowie co do efektywnej strony wyborczych zmagań. Jerzy Wenderlich wskazuje na fakt, że przecież PO zachowało już tylko 19 z 25 posiadanych dotąd mandatów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.