Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14214 miejsce

Joanna Opozda: „Dopiero wchodzę w ten świat“

Co wspólnego z karierą modelki w przypadku Joanny Opozdy ma bułka na śniadanie w Saint Tropez? Na to, i wiele innych pytań Joasia odpowiada w rozmowie z Mariolą Morcinkovą.

Aktorstwo, czy modeling? Na realizację w której z tych dziedzin pomysł pojawił się u Pani jako pierwszy?

-Aktorstwo od zawsze siedziało mi w głowie, pochodzę z małej miejscowości, gdzie niestety nie ma nawet jednego Teatru, żeby rozwijać swoje pasje. Jako dziecko zapisałam się na kółko recytatorskie, brałam udział we wszystkich możliwych konkursach wojewódzkich, zwykle udawało mi się stanąć na podium. Modeling przyszedł później, niespodziewanie. Mając 16-17 lat wyjechałam na kolonie z koleżanką do Saint Tropez, ostatniego dnia idąc do sklepu po bułki (śmiech) (tak - po bułki) zaczepił mnie paryski fotograf, Karl Dickenson i zaproponował sesje zdjęciową, zgodziłam się i od tamtej pory pracuję jako modelka :)
Joasia Opozda - młoda, utalentowana aktorka i modelka / Fot. Fot. Zdjęcie nadesłane
Jako modelka pojawia się Pani w Polsce, ale również na sesjach zdjęciowych za granicą. Czy zauważa Pani jakieś różnice w pracy modelek w Polsce i na świecie?

-Więcej pracy i lepsze stawki są za granicą, dlatego większość dziewczyn z polskich agencji wyjeżdża na kontrakty zagraniczne, oprócz tego latając po świecie jest większa szansa zostać zauważonym, wiadomo - lepsi projektanci, magazyny - Mediolan, czy Paryż to światowy poziom, gdyby Anja Rubik czy JAC zostały w kraju na pewno top modelkami by dziś nie były.
O modelingu, początkach kariery i dalszych losach Jowity w serialu
Czuje się Pani pewniej na polskim, czy światowym wybiegu?

-Szczerze mówiąc po wybiegach chodziłam rzadko, jestem niska jak na modelkę, o wiele częściej pracowałam przy sesjach zdjęciowych…

Ostatnio, w celu realizacji jednego ze zleceń udała się Pani do Moskwy. Czy może Pani w tym temacie zdradzić coś więcej?

-To prawda, wyleciałam do Moskwy na niecałe 3 dni, robiłam kampanie bielizny InCity, praca jak wszędzie - taka sama :) Ciesze się że udało mi się odwiedzić Moskwę, muszę przyznać że stolica Rosji zrobiła na mnie wrażenie. W modelingu najlepiej wspominam właśnie podróże - Szanghaj, Pekin, Mediolan, Ateny, Paryż. Cudowne wspomnienia, których nikt mi nie odbierze.

Czy ma Pani wymarzoną sesję zdjęciową? Pod okiem którego fotografa miałaby się odbyć?

-Marzę o sesji w stylu lat 50., 60., starego dobrego Hollywood, uwielbiam tamte czasy, modę, filmy, zdjęcia.

Gdyby musiała Pani wybierać między karierą modelki, a aktorki, byłaby się Pani w stanie zdecydować na jeden zawód?
...A także o produkcjach krótkometrażowych ze swoim udziałem. / Fot. Fot. Zdjęcie nadesłane
-Zdecydowanie wybrałabym aktorstwo, co prawda zawód aktora jest ciężki i wymaaga poświęceń, niemniej jednak to piękny zawód, kocham swoją pracę, i nie zamieniłabym ją na żadną inną.

Jeśli chodzi o seriale, pojawia się Pani w „Pierwszej miłości“, gdzie po przerwie wróciła Pani do obsady. Gra Pani u boku Mateusza Banasiuka, jakim jest kolegą z planu?

-Mateusz jest super człowiekiem, uśmiechniętym, pozytywnym, dobrze nam sie razem pracuje, w ogóle cała ekipa „PM“ jest wspaniała, i mówię to z ręką na sercu, bez wazeliniarstwa.

Jak udało mi się dowiedzieć, Mateusz pojawi się w „Tańcu z gwiazdami“, czy wraz z ekipą serialu będzie Pani trzymać kciuki?

-Jasne, że będziemy tylko pytanie, za kogo? Serialowy „Kaśka“, czyli Misiek Koterski też bierze udział w „TzG“, ja będę trzymać kciuki za obu...

Czy sama kiedyś Pani nie wpadła na to, aby wziąć udział w tym programie?

-Nie jestem żadną gwiazdą, żeby tańczyć z gwiazdami. (Śmiech.)

Jak potoczą się losy Jowity? Na czyj wątek będą miały największy wpływ?

-Nie mogę zdradzać zbyt wiele... Mogę tylko powiedzieć, że przed Jowitą ciężkie chwile, które pokażą ją z zupełnie innej strony. Wątek Jowity przeplata się z losami serialowego Radka, Dagi, Kaśki i Sabiny. Czyli bez zmian.

Pojawia się Pani też od jakiegoś czasu w „M jak Miłość“, w jakim kierunku rozwinięta zostanie tam Pani postać?

-Nie mam zielonego pojęcia, póki co nic mi nie wiadomo na temat Agaty.

Jak czuje się Pani ze świadomością, że „M jak Miłość“ jest najbardziej znanym obecnie serialem w Polsce? Czy kiedyś zdarzało się Pani oglądać ten serial?

-Od 8 lat nie mam telewizora, nie oglądam polskich seriali, zwyczajnie nie mam na to czasu.

Warto wspomnieć o pewniej ciekawostce. Otóż, wystąpiła Pani w filmie krótkometrażowym – „Mały palec“. Proszę opowiedzieć coś więcej o tej postaci. Jaka jest Pani rola w tym wszystkim?

-„Mały palec“ to debiut filmowy Tomasza Cichonia, myślę, że bardzo udany, wszyscy którzy film już widzieli są nim zachwyceni, cieszę się że mogłam wziąć udział w tak fajnym projekcie. Moja postać - Patrycja, to tak w skrócie "ostra laska z Pragi", dresiara, dziewczyna głównego bohatera. Jesteśmy totalnie różne, ale żeby dowiedzieć się więcej, trzeba samemu film zobaczyć.

Czy lubi Pani produkcje krótkometrażowe? Czy według Pani są szansą dla młodych reżyserów?

-Sama niedawno skończyłam szkołę i dopiero wchodzę w ten świat, ale jeśli o mnie chodzi uważam, że filmy offowe i krótkie metraże często są o wiele lepsze od polskich fabuł, które zawsze są o tym samym... alkoholizm - bieda - polska patologia, tematy wojenne, tematy żydowskie no i oczywiście moje "ukochane" komedie romantyczne, wałkowanie w kółko tych samych tematów, niestety.. rzadko wychodzi coś ambitnego, a jak już wyjdzie, to nie ma chętnych do kina, bo np. dany film nie miał dobrego PR-u, znanych nazwisk itd. Myślę, że młodzi reżyserzy to przyszłość polskiego kina, mają swoje wizje, ambicje i zapał, więc są na dobrej drodze, mocno trzymam za nich kciuki.

Była to Pani pierwsza przygoda z takim filmem?

-Pierwszy taki film zrobiłam w 2009 roku, produkcja polsko-belgijska "Siemiany" Philipa McGoldrica,później zagrałam u Antka Królikowskiego w „Nocy Życia“, obydwa filmy mogą się poszczycić licznymi nagrodami na różnych festiwalach.

Pytanie na koniec – jak spędza Pani wakacje?

-Wakacje spędzam w gronie przyjaciół i bliskich, kocham wracać do swojego rodzinnego domu w Busku Zdroju, tutaj świetnie się wypoczywa, ciągle jestem w rozjazdach, połowę swojego czasu spędzam w pociągach lub busach dojeżdżając na różne plany i zdjęcia, więc możliwość posiedzenia w jednym miejscu to dla mnie ogromna radość i relaks. W tym roku planuję jeszcze polecieć z moim chłopakiem na kilka dni do Toskanii, już nie mogę się doczekać, na miejscu będziemy mieli do dyspozycji samochód, więc nastawiam sie na aktywny wypoczynek, w postaci zwiedzania.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)











Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.