Facebook Google+ Twitter

Joanna Orleańska dla W24: Ciągle czekam na rolę życia

Jedna z najbardziej zapracowanych aktorek w kraju. Opowiada o pasji, hollywoodzkich marzeniach i nowej, obiecującej roli w filmie Tadeusza Króla, a także m.in. o tym, czy od spania na świeżym powietrzu... rosną usta.

 / Fot. Logo: Michał TuzNaprawdę ma Pani imię po Joannie D'arc?
Naprawdę. Co więcej - mój brat ma na imię Artur, też od Rycerzy Okrągłego Stołu! To pomysł mojego taty, który jest archeologiem. W dzieciństwie nawet dość często bawiłam się w Joannę D'arc, dziewicę orleańską...

A potem na studiach...
A potem na studiach spotkałam Pawła Orleańskiego, mojego przyszłego męża, i ... się przeraziłam! To był dziwny zbieg okoliczności.

Przez wiele lat po ślubie nie była Pani jednak Joanną Orleańską, ale Pierzak. Co spowodowało nagłą chęć przyjęcia nazwiska męża?
Nie zrobiłam tego wcześniej ze względu na mój zawód - nazwisko zmieniłam dopiero w 10. rocznicę ślubu. Urodziłam dziecko i zaczęło mi to przeszkadzać, stwierdziłam, że jednak zrobiłam błąd. Fajnie jak rodzina nazywa się tak samo. Najpierw sobie pomyślałam: "no, już trudno". A potem, że to jest przecież moje życie.

No, i wprowadziła tym Pani trochę zamieszania!
Oj, tak. Na planie producent kiedyś zrobił aferę, że w ogóle nie przyjmuje do wiadomości, dlaczego została zmieniona obsada, co to za Joanna Orleańska, przecież Joaśka Pierzak miała grać! Dochodziło do różnych zabawnych sytuacji z tym związanych. Dziennikarze są zresztą nadal bardzo często zdezorientowani, podpisują mnie na różne sposoby: Joanna Orleańska-Pierzak albo Joanna Orleańska (prawdziwe nazwisko: Pierzak) (śmiech). Jest zamieszanie!

A czym się różni Joanna Pierzak od Orleańskiej?
Tym, że jestem dojrzalsza. Innych różnic nie zauważam.

Jaka jeszcze Pani jest?
 / Fot. Grzegorz GołębiowskiRodzinna. Pełna pasji, energii. Rzadko siedzę bezczynnie, w zasadzie ja siebie takiej nie pamiętam. Nawet, jak jesteśmy na wakacjach, to najchętniej bym przejechała na następną wyspę i zobaczyła, co jest dalej, głębiej, wyżej. Posiedzimy dwa dni na plaży, a ja już bym chciała gdzieś pojechać, coś zobaczyć. Jestem ciekawa świata, ludzi. Emocjonalna, dość stała w uczuciach - mam przyjaciółki, z którymi przyjaźnię się od 33 lat! Poznałyśmy się w zerówce, pielęgnujemy to i do dzisiaj jesteśmy blisko. Jedna jest po Akademii Sztuk Pięknych, druga po produkcji filmowej, więc też się tak szczęśliwie złożyło, że ten świat mamy wspólny. Jedna mieszka w Krakowie, druga w Katowicach. Widujemy się bardzo często, spędzamy ze sobą czas, pielęgnujemy tę znajomość. Jestem silna. Ślązaczki to są w ogóle silne kobiety.

I ta silna kobieta zdecydowała się na wolny, niepewny zawód. Nigdy Pani tego nie żałowała?
Oczywiście, że żałowałam! Żałuję codziennie, wiele razy dziennie! Ten zawód jest wspaniały i daje olbrzymią satysfakcję, natomiast w tym kraju jest to dość trudny rynek, jest to rynek mały. Myślę, że po prostu w niektórych krajach jest aktorom łatwiej wypracować sobie konsekwentnie jakąś drogę, zaplanować swoją karierę.

U nas to wszystko jest postawione na głowie. Aktorzy klasy A, którzy tworzyli historię polskiego teatru nagle zaczęli grać w produkcjach, od których zwykle się na świecie zaczyna i nigdy się już potem do nich nie wraca. Ale nie mogę narzekać - żyję w sposób pozbawiony rutyny, każda produkcja to jest spotkanie z nowymi ludźmi, to są nowe wyzwania, nowe role, nowe światy, które się powołuje do życia i to jest dla mnie źródłem satysfakcji.

Zastanawia mnie to, w jaki sposób udaje się Pani łączyć aktorstwo, obowiązki rodzinne i prowadzenie firmy postprodukcyjnej...
No, właśnie nie udaje mi się! (dzwoni telefon) O, widzi Pani, przepraszam, to mąż. Nie powiem, że jest to łatwe, ale ja również przez to, ze jestem Ślązaczką, jestem dość dobrze zorganizowaną osobą. Jestem przyzwyczajona do ciężkiej pracy, nie mam za bardzo wolnego czasu.

Ostatnio służbowo byłam na ramówce Polsatu i w telewizji publicznej, to były dwa takie wyjścia, na które mniej więcej od roku mi się zdarzyło pójść. Podziwiam wszystkie moje koleżanki, które biegają po tych wszystkich imprezach, widocznie mają na to czas, ja się w tym zupełnie nie odnajduję! A tak poważnie, to jakoś sobie ten czas organizuje, mam przerwy między zdjęciami, wieczorami albo w trakcie zdjęć myślę o tym, co tam trzeba do firmy zrobić, co załatwić, podpisać.

Zresztą z reguły jest tak, że kiedy mam filmy albo seriale, to bardziej się poświęcam jednak temu, mój mąż wtedy zajmuje się firmą, przejmuje na siebie te obowiązki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Marta
  • Marta
  • 22.08.2012 21:23

witam, podzielam zdanie Igora. 'najbardziej zapracowana polska aktorka' to szablonowy frazes. gdzie nie spojrzeć to do najbardziej zapracowanych pretendują pseudo artyści znani z tego że sa znani z serialów i wyskakuja z każdej reklamy. czy juz do prawdy nie ma wsrod polskich artystow postaci ktore rzeczywiscie dokonaly czegos wartosciowego, czegos przelomowego, historycznego, takich ktorzy maja odwage isc pod prad a nie z komercja.
obserwuje serwis w24 od kilku lat i niestety oceniam ze robi sie on bezwartociowa papka. przynajmniej ja nic nowego sie z niego nie dowiaduje. to ciagle kreowanie gwiazdeczek.
o weryfikowaniu faktow juz nie wspomne. mozna wszystko powiedziec bo i tak tego nikt nie sprawdzi. a to pierwszy grzech dziennikarza.
fakt w24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Igorze. Nie skasowałam żadnego komentarza, nie mam tego w zwyczaju. Po drugie: czytanie ze zrozumieniem się kłania. Gdyby przeczytał Pan wywiad, wiedziałby Pan, że Pani Orleańska prócz pracy w serialach, zajmuje się też dużą firmą postprodukcyjną i wieloma innymi przedsięwzięciami. Ale widocznie nie chciało się Panu przeczytać wywiadu, bo łatwiej było anonimowo kogoś oskarżyć i skrytykować:) Pozdrawiam Pana serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Igor
  • Igor
  • 22.08.2012 20:02

Dlaczego kasuje Pani moje komentarze?!?!?!? Nie jest Pani w stanie zaakaceptować krytyki?! Jak to się powtórzy, napiszę do władz portalu, bo to mydlenie oczu ludziom jest!!! Napiszę raz jeszcze, to co pisałem wtedy. "Najbardziej zapracowana polska aktorka"???? To czemu nie ma jej nigdzie w kinie, w telewizji bardzo rzadko, czemu nie ma jej w teatrach.... Taki frazes ładnie brzmi, Orleańskiej będzie miło... Szuka Pani przyjaciółek czy robi wywiady? Najbardziej zapracowana to może być Socha czy Dereszowska, ktróa z kazdej lodówki wyskakuje, a nie jakaś Orleańska, o której nikt już nie pamięta.... Oj, zawiodłem się na Pani!!! Coś się zepsuło w Pani warsztacie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa rozmowa. Często przeprowadzający wywiady z gwiazdami w sposób chamski pytają gwiazdę o jej życie prywatne, wchodząc w nie ze swoimi butami. Katarzyna delikatnie podeszła do aktorki i dowiedziała się chyba wszystkiego, co chciała. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń
jurand ze spychowa
  • jurand ze spychowa
  • 22.08.2012 14:09

Ta pani jest tylko ...młoda. Reszta, czyli talent, uroda, inteligencja, itp. nie wyrózniają się niczym szczególnym. No i ta fałszywa skromność i udawanie " dziewczyny z sąsiedztwa"....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi Panie Piotrze, gdybym chciala wiedziec, co o Pani Joannie mysla inni, z pewnoscia zapytalabym o to kolegow z planu, znajomych. Mnie w tym wywiadzie interesowalo przede wszystkim jak Pani Joanna sama o sobie mysli, jaka jest dla siebie. O czym marzy i jaki ma stosunek do swiata, rowniez swiata mediow. To, jak i ile ludzie potrafia opowiadac o sobie samym jest jednym z wyznacznikow dojrzalosci i swiadomosci. Zawsze pytam o to kobiety. I zawsze mnie zaskakuja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miało być po: "żyją bardzo długo", szczerze Pani Joannie życzę. A właściwie wszystkim ludziom na Ziemi życzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Otworzyłem tutaj, ponieważ Pani Joanna ma wspaniały, piękny uśmiech. Uśmiech naturalny, osobowość nie jest skażona "śmieciami". Minus tego art., to pytania wymuszające mówienie o własnej osobie. Przeważnie są to kłamstwa i robione dla "oka ludzkiego", jest fałszywe. Jest lepiej kiedy oceniają ludzie postronni, bezstronni i znający dobrze daną osobę. A i tak mylą się bardzo często. No, ale Pani Joanna musi być wspaniała, gdyż niewielu śmieje się w sposób naturalny i prawdziwie. Tacy jak będą mieli w jadłospisie pokrzywy, mniszek lekarski i skorupki od jajek z naturalnego chowu, żyją bardzo długo. Oczywiście nie zapominając o sprawności ruchowej i unikania telewizora, ograniczenia pracy przy komputerze i jazdy samochodem. Jazda samochodem to niby nic wielkiego a jak mocno szkodzi organizmowi człowieka, to ludzie nie zdają sobie nawet sprawy z tego. Dziwić się, że w następstwie do w/w są niezdatni do seksu?!

Komentarz został ukrytyrozwiń
tomasz
  • tomasz
  • 22.08.2012 07:34

ciekawa osoba. dobry wywiad +5

Komentarz został ukrytyrozwiń
kamil
  • kamil
  • 22.08.2012 07:28

nic specjalnego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.