Facebook Google+ Twitter

Joanna Szczepkowska: "Spotkanie" chcemy grać jazzowo. Premiera 4 lutego

Dwie osobowości aktorskie - Joannę Szczepkowską i Dorotę Landowską - zobaczymy już 4 lutego na scenie wrocławskiego CS Impart. Do wspólnej pracy aktorki wybrały tekst angielskiego dramaturga Davida Hare’a „The Breath of Life”. - To będzie nasza impresja na temat tej sztuki - zapowiada Joanna Szczepkowska.

Joanna Szczepkowska, Dorota Landowska / Fot. mat. prasoweDavid Hare już raz stanął na aktorskiej drodze Joanny Szczepkowskiej. Kilka lat temu grała w jego sztuce „Zdaniem Amy” w Teatrze Powszechnym w Warszawie i jak przyznaje, był to ważny dla niej spektakl. Gdy więc Dorota Landowska zaproponowała wspólną pracę nad tekstem „The Breath of life” - zgodziła się bez wahania.

Ten duet aktorski zrodził się, jak mówi Dorota Landowska, na co dzień aktorka Teatru Narodowego w Warszawie, z marzeń. – Przed laty spotykałam się z Joanną na scenie Teatru Powszechnego. Była już znaną aktorką, gdy ja tam debiutowałam. Grałyśmy też na Scenie Prezentacje, ale nigdy nie miałyśmy wspólnych scen. Spektakl, który przygotowujemy w CS Impart we Wrocławiu jest więc spełnieniem moich marzeń. Przedstawienie będzie też okazją, by polskim widzom przypomnieć Hare’a jako dramaturga, a nie tylko scenarzystę (w Polsce znanego m. in. z „Godzin” Michaela Cunninghama czy „Lektora” Bernharda Schlinka).

Oryginalny tytuł sztuki „The Breath of life” („Oddech życia”), napisanej w 2002 roku, aktorki zastąpiły lżejszym „Spotkaniem”. - Zmieniłyśmy tytuł, ponieważ oryginalny, w polskim tłumaczeniu nie miał odpowiedniego ładunku emocjonalnego - wyjaśnia Joanna Szczepkowska. - Gdy zastanowiłyśmy się o czym faktycznie traktuje tekst Hare’a, uznałyśmy, że najlepszą propozycją będzie „Spotkanie”. Tytuł jest nieskomplikowany, ale oddaje tajemnicę tego czegoś, co się wydarzy. Traktujemy ten tekst jak partyturę – dodaje Joanna Szczepkowska. – Choć nie jest doskonały literacko, to porusza bardzo ważny temat, który nas zainteresował z wielu powodów.

„Spotkanie” to historia Madeleine Palmer i Frances Beale, kobiet, które kiedyś kochały tego samego mężczyznę. Po latach, na wyspie, dochodzi do spotkania niegdysiejszych rywalek: żony i kochanki. To oczywiście okazja do retrospekcji, szansa na terapeutyczne rozprawienie się z przeszłością, ale też na spojrzenie z perspektywy na własne biografie. - To jest opowieść o tym, jak ważny jest każdy wybór, którego konsekwencje prędzej czy później odczujemy. Taka konfrontacja sprawi także, że bohaterki zrozumieją, że oczekują czegoś więcej od życia niż tylko przypisanych im ról, że chcą szukać nowych dróg - mówi Dorota Landowska.

Pozornie to sztuka o kobietach dla kobiet. Ale byłoby to zbyt duże uproszczenie, przed którym obie aktorki przestrzegają. - Nie chcemy robić tylko sztuki o kobietach – uprzedza Szczepkowska. Aktorka jest przekonana, że taka sama historia mogłaby się przytrafić mężczyznom, choć zapewne inne byłyby emocje i styl rozmowy. – Nas interesuje odpowiedź na pytanie, czy osoby skrajnie wrogo do siebie nastawione mogą dojść do sytuacji, gdy będą potrafiły się zrozumieć? Dla nas to sztuka o potrzebie miłości i bliskości drugiej osoby – wyjaśnia Joanna Szczepkowska. - Los przeznaczył tym kobietom rolę żony i kochanki, a w odosobnieniu nagle zostały skazane na siebie. Nas ten wątek szczególnie zainteresował, więc chcemy dać więcej niż sugeruje tekst. To będzie impresja na temat tekstu Hare’a, zawierająca też nasze przemyślenia na ten temat – dodaje.

Szczepkowska i Landowska nie tylko grają w spektaklu, ale też obie go reżyserują. - Gdy się ma podobny gust artystyczny, a celem jest przekaz treści a nie popis – taka wspólna praca jest możliwa – mówi Joanna Szczepkowska. Dorota Landowska przyznaje, że takie rozwiązanie było czymś naturalnym także dlatego, że nie jest to wielki spektakl, który potrzebuje zewnętrznego reżysera. – To była wspaniała podróż; sporo rozmawiałyśmy o teatrze, o sztuce. Szkoda, że się kończy – dodaje Landowska.

Ten spektakl będzie mieć jeszcze jednego bohatera: jazz. Trudno się temu dziwić, zważywszy na miejsce premiery. Centrum Sztuki Impart we Wrocławiu od lat kojarzone jest z jazzem, przez lata wypracowało swój klimat. Jazzową osobowością jest też związany z miastem i Impartem świetny gitarzysta, Jarosław Smietana, którego aktorki zaprosiły do współpracy. - Muzyka w naszym spektaklu nie będzie tłem, nie będzie tylko użytkowa - wyjaśnia Joanna Szczepkowska. - My też na scenie chcemy grać jazzowo, każdorazowo tworzyć klimat spotkania, improwizować, jak w jazzie, stąd obecność Jarka Śmietany i jego muzyki - dodaje. Gitarzysta na potrzeby spektaklu opracował swoje utwory, a aktorki chcą, by publiczność miała też okazję posłuchać dobrego jazzu.

Premiera sztuki odbędzie się 4 lutego we wrocławskim Centrum Sztuki Impart. W marcu zobaczymy spektakl w Warszawie.


Spotkanie
Przekład: Lukas Adamczyk
Reżyseria: Dorota Landowska i Joanna Szczepkowska
Scenografia i kostiumy: Wiesław Drzewiecki
Muzyka: Jarek Śmietana
Występują: Dorota Landowska, Joanna Szczepkowska

PREMIERA
4 lutego (sobota) 2012 r., godz. 19.00
Centrum Sztuki Impart
ul. Mazowiecka 17, Wrocław

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

kaabel
  • kaabel
  • 06.02.2012 16:53

swoi zawsze beda klaskac reszta zaplacona przez swoich

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znakomite aktorki. To może być wydarzenie teatralne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.