Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29292 miejsce

Joanna Węgrzynowska: jestem szczęśliwa, że zostałam mamą!

Aktorka z serialu "Samo życie" - Joanna Węgrzynowska opowiada w Dniu Matki o tym, jak została mamą, o tym jak dziecko zmienia życie kobiety oraz wylicza najważniejsze błędy popełniane przez młode matki.

Mówi się, że małżeństwo, podobnie jak dziecko, zmienia człowieka. Panią zmieniło? Jak, po kilkunastu latach bycia w związku z Panem Krzysztofem, patrzy Pani na instytucję małżeństwa? Czy czuje się Pani czymkolwiek zdziwiona, zaskoczona?
- To było tak dawno. W tym roku będę obchodziła dwunastą rocznicę ślubu. Jak na to patrzę? Być z kimś tak długo, żyć z drugą osobą tyle lat, kłócić się i kochać, dogadywać i wkurzać, uczyć się codziennie kompromisu, jednocześnie starając się zachować własną tożsamość i niezależność to naprawdę "ciężka praca". Dla wielu osób wydaje się to wręcz niemożliwe. A dla mnie? Niezupełnie, choć właśnie te „rzeczy” w związku z drugą osobą są najtrudniejsze. Patrząc na naszych rodziców wiem jednak, że wszystko może się udać. Prawdziwa, kochająca się rodzina jest dla mnie wszystkim. Fundamentem życia, przystanią, radością, miłością. Daje poczucie bezpieczeństwa i największe źródło szczęścia.
Joanna Węgrzynowska z mężem i synem Kacprem / Fot. archiwum prywatne
Jak Pani zdaniem wygląda idealna matka?
- To moja mama. Jest wspaniała i wyjątkowa pod każdym względem. Jednak chciałabym być bardziej od niej aktywna. Sport jest „piętą Achillesową” mojej ukochanej mamy. Zrobiłam już parę kroków w tym kierunku. Dla dziecka założyłam na nowo narty i przezwyciężyłam strach. Może nawet kiedyś wskoczę na deskę windsurfingową.

Jak się Pani przygotowywała do roli matki?
- Natura właściwie sama jakoś tym steruje. Większość rzeczy wie się po prostu instynktownie. Ja miałam to szczęście, że miałam obok siebie siostrę (już z dwójką dzieci), całą masę koleżanek i obie mamy. Dzięki nim
wiedziałam, że na pewno dam sobie radę.

Co się zmieniło w Pani życiu po narodzinach Pani synka?
- Na pewno przewartościowało się moje życie. Podejście do niego. Do czasu pojawienia się Kacperka najważniejszy był zawód i wszystko kręciło się wokół teatru. Macierzyństwo spowodowało, że dojrzałam psychicznie, inaczej spojrzałam na wiele spraw. Pierwsza gorączka mojego małego synka uświadomiła mi, co jest teraz najważniejsze na świecie. On. Rodzina, która tak naprawdę dopiero w momencie jego narodzin zaczęła być prawdziwą rodziną. Całe nasze życie z Krzysztofem przed (a byliśmy ze sobą 6 lat) było takim trochę przedłużonym narzeczeństwem, chodzeniem ze sobą. Dopiero dzięki dziecku pojawiło się coś, co sprawiło, że przestaliśmy myśleć o sobie, a dom nabrał właściwych proporcji i barw.

Czy lubi Pani rozpieszczać swoje dziecko?
- Uwielbiam, choć staram się uważać, żeby nie przekraczać granic rozsądku. Nie zaprzeczam jednak, że sprawia mi nieopisaną przyjemność robienie Kacperkowi prezentów oraz patrzenie na twarz mojego dziecka, kiedy mówi: „mamo, tak bardzo o tym marzyłem”.

Jako młoda mama, jaką ocenę z egzaminu życia może Pani sobie wystawić?
- Pewnie mój Kacper najlepiej kiedyś o tym opowie i obiektywnie oceni. Zawsze chciałam być matką aktywną, pogodną, dającą swobodę w rozwijaniu własnych zainteresowań. Taką, z którą pogada się o książce, pójdzie
do kina, a nawet pojeździ na rolkach. Taką, do której mój syn przyjdzie kiedyś z problemem, a ja będę w stanie powiedzieć mu coś mądrego.

Czego świeżo upieczone mamy powinny unikać w codziennym wychowaniu swoich pociech? Jakie błędy, Pani zdaniem, najczęściej popełniają młode matki?
- Wielu rodziców popełnia jaskrawe błędy w wychowaniu swoich dzieci i nie wyciąga z tego faktu żadnych wniosków. Konsekwencje, "rachunki" tych błędów opłacają później ich dzieci. Moim zdaniem największy błąd -
popełniany nie tylko przez kobiety - to brak konsekwencji, przesadny rygoryzm, idealizacja dziecka. Inny typowy błąd współczesnych rodziców to przekonanie, że dobrobyt materialny stwarza najlepsze warunki dla wychowania młodego pokolenia. Rodzice nadmiernie poświęcają się pracy zawodowej, kosztem nieobecności w domu. Ich dzieci są wprawdzie coraz lepiej ubrane i mają coraz droższe zabawki, ale stają się coraz bardziej biedne moralnie, duchowo i psychicznie.

Czy czuje się Pani spełniona jako kobieta, żona i matka?
- Bardzo chciałabym mieć dwoje dzieci i właściwie nawet trochę żałuję, że nie zdecydowałam się na drugie dziecko od razu. Dopiero teraz wiem, jak to dobrze dla dziecka, że nie jest jedynakiem. W każdym razie jestem absolutnie szczęśliwa, że zostałam mamą. Macierzyństwo sprawiło, że w pełni czuję się kobietą. Nie mogę natomiast napisać, że jestem już spełniona jako żona, bo mąż przestałby się starać (śmiech).

Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.


Joanna Węgrzynowska- aktorka teatralna i telewizyjna, urodzona 29 listopada 1971 roku w Gdańsku. Żona Krzysztofa Cybińskiego, mama Kacperka. Współpracowała m.in. z Teatrem Muzycznym Roma oraz Teatrem Komedia w Warszawie. Kiedyś związana z Teatrem Powszechnym w Radomiu. Szerszej publiczności znana z serialu "Kryminalni" oraz "Samo życie". Zajmuje się również dubbingiem. Użyczyła swojego głosu w takich filmach jak: "Asterix na Olimpiadzie", "Shrek Trzeci", " Karol. Człowiek, który został papieżem", "Karol. Papież, który pozostał człowiekiem", "Rybki z ferajny".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

ciekawy okolicznosciowy wywiad, nie znam tej aktorki , ale podoba mi sie jej podejscie do zycia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie lubię tej Aniston. Brzydka laska, fuj

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sagittario witaj w klubie. Podpisuje się pod tym,co napisałaś. Mężczyzna nigdy się nie dowie , co to znaczy rodzić dziecko. Nie będzie wiedział czym jest prawdziwa matczyna miłość, strach i lęk żeby dziecku nic złego się nie stało. To matka jest piastunką "klimatu emocjonalnego" i ciepła w rodzinie. To przede wszystkim ona stara się o zachowanie stałego rytmu życia domowego. Daje członkom rodziny swoją miłość, swój czas, swoją pracę. To na niej ciąży większość obowiązków, to ona stara się jak najlepiej wypełniać funkcję opiekuńczo wychowawczą. Facet nigdy tego nie zrozumie.

Podoba mi się, że Pani Joanna potrafiła przewartościować swoje dotychczasowe życie i postawiła na dziecko i rodzinę, a nie tak jak większość aktorek, aktoreczek stawia tylko na karierę, kasę i sławę. Taka Jennifer Aniston. Pięka (choć ja uważam inaczej), sławna, bogata. Szuka teraz na siłę męża bo Pitt miał dość jest samouwielbienia i pogoni za sławą. Chciał dziecko, a ona wolała pracę. Myślę, że wszystko da się pogodzić. Pracę, macierzyństwo, rozwijanie własnego hobby. Dla chcącego nic trudnego.

Plus dla Ilony za rozmowę i plus dla p. Joanny Wegrzynowskiej za znalezienie czasu na rozmowę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i mam nadzieję, że Bodek mi zaraz tego nie wytknie !! Bo widzę, że czepia się wszystkiego :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapominalska ze mnie . Teraz dopiero +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na początek + za wywiad. Podoba mi się, całkiem przyjemny, fajnie się czyta.
Mądra kobieta z tej aktorki. Widziałam kilka odcinków z jej udziałem,jest dobra. Choć akurat nie rozprawiamy tutaj o jej sztuce aktorskiej i umiejętnościach. Myślę, że zwróciła uwagę na jedną ważną sprawę:
"Rodzice nadmiernie poświęcają się pracy zawodowej, kosztem nieobecności w domu. Ich dzieci są wprawdzie coraz lepiej ubrane i mają coraz droższe zabawki, ale stają się coraz bardziej biedne moralnie, duchowo i psychicznie." - Szczera prawda! :( Smutne to, lecz prawdziwe.
Co do innych uwag w komentarzach to śmiać mi się chce z tego,co piszecie.
Bodek czepia się jakiś literówek jakby był Alfą i Omegą i nigdy w życiu błędów nie robił. Wyśmiewa się z ludzi, a sam kim jest? Napisz jakiś artykuł. Chętnie pokomentujemy!
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bodek Twój opis mówi wszystko za siebie "Nie znam się na niczym, można powiedzieć że jestem głupi".
Współczuje!!! Zapamiętam Cie jako głupi Bodek :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Widze bodek ze nie dasz sobie rady z tym " w woli wyjaśnienia"!!! Nic nie poradze ze nie rozumiesz o co mi chodziło w tym sformułowaniu! Jednak nie dziwie sie, bo jak widze twoje inteligentne sformułowanie "ino" to jeszcze bardziej brak mi słów!!!"

Hehehe... aneczko83 czegoś takiego jak "w woli wyjaśnienia" nie ma. Ajajaj...i jeszcze ten przytyk o "inteligentym sformułowaniu"... boli!!!
Gwoli wyjaśnienia ... ino oznacza "tylko". I jest to sformułowanie pod względem ładunku intelektualnego jak najbardziej neutralne.
Mi w sumie też brak słów :)))

Do autorki:
Czy wypada więc pisać pod tekstem:

"Masz racje, to nie jest autorytet. Ale niestety polskie "gwiazdy" są tak zapracowane, że ani jedna, z zapytanych i poproszonych o wywiad gwiazd "pierwszego kalibru" nie znalazła 5minut wolnego czasu żeby odpowiedzieć na kilka prostych pytań."

Pani Joanna Węgrzynowska zgodziła się na wywiad i poświęciła swój cenny czas, a Pani w zamian dostała materiał na artykuł. Czy ten komentarz jest według Pani na miejscu? Dla mnie jawi się to jako podejście lekko nieprofesjonalne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widze bodek ze nie dasz sobie rady z tym " w woli wyjaśnienia"!!! Nic nie poradze ze nie rozumiesz o co mi chodziło w tym sformułowaniu! Jednak nie dziwie sie, bo jak widze twoje inteligentne sformułowanie "ino" to jeszcze bardziej brak mi słów!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Muszę cię rozczarować, ale nie jestem blondynką!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.