Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

89709 miejsce

John Kerry w Polsce? Nie traćcie głowy! To tylko wizyta robocza

Amerykański sekretarz stanu John Kerry przerwał swoją wizytę na Bliskim Wschodzie i wczoraj, późnym wieczorem, przybył do Polski.

Swoje pierwsze kroki skierował na grób śp. Tadeusza Mazowieckiego, by oddać hołd pierwszemu niekomunistycznemu premierowi Polski po drugiej wojnie światowej.
Należy jednak podkreślić biznesowy i roboczy charakter wizyty Kerry’ego. Wszak amerykański sekretarz stanu przyjechał do Polski, aby załatwić - z amerykańskiego punktu widzenia - szereg kluczowych spraw.
Po pierwsze, John Kerry spotkał się z przedstawicielami Rzeczypospolitej, by zachęcić ich do zakupu amerykańskiego sprzętu wojskowego.
Po drugie, Kerry przyjechał do Polski, by do przodu posunęły się dyskusje dotyczące tematyki związanej z gazem łupkowym. Z amerykańskiego punktu widzenia sprawa wydobycia gazu łupkowego jest rzeczą niezwykle istotną. Albowiem gaz łupkowy to w przyszłości potencjalne źródło energii. A w wyścigu o panowanie nad światowymi źródłami energii, Amerykanie nie zamierzają pozwolić, aby ktokolwiek ich wyprzedził...
Po trzecie, amerykański sekretarz stanu przybył do Polski, aby rozpocząć – jak można przypuszczać - długą drogę, której kresem ma być pojednanie USA z państwami Unii Europejskiej. Co jest przyczyną obecnego kryzysu?
Otóż od pierwszych dni swojej prezydentury Barack Obama zaniedbywał stosunki euroatlantyckie, narażone na szwank jeszcze przez prezydenta Georga W. Busha, a konkretnie przez decyzję o wojskowej interwencji USA w Iraku. Afera podsłuchowa dodatkowo pogorszyła stosunki euroatlantyckie, co bardzo negatywnie wpływa na rozwój projektu europejsko-amerykańskiej unii celnej. Jak ważny jest to projekt i jakie niesie za sobą gospodarczo-polityczne perspektywy, Amerykanie rozumieją bardzo dobrze. Być może są bardziej świadomi, niż przywódcy europejscy, jak ważna w multipolarnym świecie (którego w tym momencie obserwujemy tylko namiastkę) może okazać się w przyszłości europejsko-amerykańska unia celna.
W przeszłości Polska i jej przywódcy Stanom Zjednoczonym nie potrafili odmówić niczego. John Kerry najprawdopodobniej liczył na to, że i tym razem będzie podobnie. Ktoś przecież musi pogodzić, zniesmaczonych amerykańskimi podsłuchami, przywódców europejskich z prezydentem Obamą i jego administracją. W tej sprawie Amerykanie z pewnością liczą na Polskę, która w ostatnich dwudziestu latach była zagorzałym - i nierzadko bezkrytycznym - obrońcą, zarówno USA, jak również decyzji i poczynań tego państwa na świecie.
Szanowni przywódcy Rzeczypospolitej, nie traćcie głowy. Obywatele RP, nie traćcie głowy. To była tylko wizyta robocza. Zaś rozmowy na szczycie, które jej towarzyszyły, z pewnością nie doprowadziły do żadnego przełomu w stosunkach polsko-amerykańskich. Sprawa wiz pozostaje nadal aktualna, bowiem wciąż nie została załatwiona.
Dla Polski i jej pozycji na świecie głównym priorytetem jest integracja europejska. Wszak od pozycji Polski w Europie będzie zależała pozycja i znaczenie naszego kraju na arenie międzynarodowej. Zaś nasz status w Europie jest uzależniony od naszej wiarygodności w Unii Europejskiej i jakości naszych stosunków z partnerami europejskimi.
Polsko-amerykańskie stosunki mogły stanowić priorytet dla Rzeczypospolitej jeszcze dwadzieścia, czy choćby dziesięć lat temu. Wszak od nich zależało wówczas bezpieczeństwo Polski i nienaruszalność naszych granic. Jednak dzisiaj, z punktu widzenia polskiego interesu narodowego, o wiele ważniejsze jest przystąpienie do Europy pierwszej prędkości. Zaś polsko-amerykańskie stosunki, choć nadal pozostają istotne dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej, tak naprawdę schodzą na drugi plan. One już nie są priorytetem.

***

Nieopublikowane w serwisie Wiadomości24 teksty publicystyczne mojego autorstwa, znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/ oraz na portalu Salon24, na stronie http://www.zbigniewstefanik.salon24.pl/. Serdecznie zapraszam do ich lektury i merytorycznej dyskusji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.