Facebook Google+ Twitter

Jovana Brakočević: Musimy dać z siebie wszystko!

Mistrzostwa Świata rozpoczęły się. Drużyna Serbii pewnie wygrała 3:0 z Kostaryką. Serbia jest drugim z głównych przeciwników Polski w grupie A. Pierwszym była Japonia.

Jovaną Brakočević / Fot. Paulina PacaSerbia przed Mistrzostwami ciężko trenowała, chcąc powtórzyć sukces sprzed czterech lat, gdy jeszcze jako Serbia i Czarnogóra – wywalczyły brązowy medal. O przygotowaniach, serbskich nadziejach i oczekiwaniach porozmawiałam z Jovaną Brakočević – serbską atakującą, która mimo swojego młodego wieku jest podstawową zawodniczką w kadrze. Nie bez powodu wszakże nazywana jest Ivanem Miljkovićem w spódnicy.

Paulina Paca: Jak przebiegały przygotowania Serbii do tego wydarzenia?
Jovana Brakocević: Byłyśmy na podstawowych przygotowaniach w Słowenii (góra Rogla) od 10 sierpnia do 6 września. Później wróciłyśmy do Serbii, gdzie kontynuowałyśmy nasze przygotowania w Ivanjici i Belgradzie. Rozegrałyśmy kilka turniejów i towarzyskich meczów w ciągu ostatnich tygodni.

Jaką taktykę obrałyście podczas treningów? Nad którym elementem szczególnie pracowano?
-Skupiałyśmy się na wszystkim. Nie można ignorować żadnego fragmentu.

Przed Mistrzostwami rozegrałyście turniej we Włoszech, gdzie grałyście z drużynami, z którymi być może spotkacie się na Mistrzostwach. Jak po nim odbierasz formę zespołu?
-Wydaje mi się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Nasze mięśnie są wypoczęte, nie odczuwamy nacisku i możemy być szybkie. Jesteśmy zadowolone z rezultatu i rozegranego turnieju, ale zawsze może być lepiej.

Zajęłyście drugie miejsce, zaraz za Rosją. Wasza gra była jednak bardzo zróżnicowana – przegrałyście z Rosją, ale za to wygrałyście z Chorwacją i Włochami. Ten ostatni mecz był bardzo zmienny i dramatyczny. Co myślisz o tych wahaniach formy?
-Wahania w grze są normalne. Rozmawiałyśmy z trenerem. Teraz pokazuje się zmęczenie i zakończenie ciężkiego treningu. Wahania są normalne, ale znikną do czasu pierwszych meczów na Mistrzostwach Świata.

Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej, który odbył się w Polsce, był dla Was rodzajem treningu? Zajęłyście drugie miejsce zaraz za Polską. A to przecież kraj, z którym zmierzycie się w grupie w Japonii.
-Turniej, który rozegrałyśmy w Katowicach, był dla nas treningiem. Tak samo jak pewnie dla pozostałych reprezentacji. Rezultat nie był dla nas ważny, chciałyśmy zobaczyć, czy jesteśmy w dobrej formie i myślę, że byłyśmy wtedy dobrze przygotowane.

Czy wyniki przygotowań są według Ciebie zadowalające? Jak prezentuje się Wasza forma?
-Pracowałyśmy ciężko i dużo, ale dopiero na początku rozgrywek będziemy mogły określić, czy jesteśmy zadowolone z naszej formy.

W takim razie … Serbia ma szanse na sukces?
-Serbia jest małym krajem z wielkim sportowym potencjałem. Chcemy dać ludziom radość, ale nie można też dać się zwieść nadziei.

Kto będzie najtrudniejszym rywalem?

-My same. Musimy grać jako jedna całość, jedna dusza, jeden zespół. Musimy dać z siebie wszystko, wierzyć w siebie i grać dla siebie.

Flaga Serbii podczas II Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej. / Fot. Paulina PacaPoruszę raz jeszcze temat Polski. Na Mistrzostwach Europy dziewczyny zdobyły bardzo niespodziewanie brązowy medal. Skład drużyny trochę się zmienił, starano się go odmłodzić, jednak można powiedzieć, że siła pozostała taka sama. Polska będzie to ciężkim rywalem?
-Polska zawsze była dobrym zespołem. Pojedynczo zawodniczki są dobre, a jeśli się zgrają i wszystko pójdzie po ich myśli – to będzie poważnym zagrożeniem

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dzięki. Chociaż już teraz nie tylko za Złotka, ale tez za niepowodzenia innych ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluje, nic dodać nic ująć. Może tylko tyle że trzeba mocniej kciuki trzymać za nasze "złotka" *5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.